Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-10-23 09:58:58

Czy Różańcem można zaszkodzić?

Różaniec jest jedną z moich ukochanych modlitw. Ale nie zawsze tak było. Już kiedyś pisałem, że jako dzieciak, z trudem wytrzymywałem na kolanach przez pięć tajemnic, bo robiło mi się słabo, no ale dla odmówienia „Zdrowaś Maryjo” przez mikrofon resztkami sił trzymałem się przytomności aż do końca. Potem miałem okres snobizmu wobec modlących się Różańcem podczas Mszy św. Z czasem jednakże uczyłem się szanować i kochać każdą formę modlitwy Różańcem: tej głębokiej medytacyjnej, i tej „po drodze”, w oczekiwaniu na autobus, w samochodzie, czy nawet ściskania jednego paciorka przez cały czas za wiarę, albo z prośbą o miłość czy nadzieję.
Dlatego przyznam się, że zupełnie nie rozumiem pewnych kontrowersji, jakie pojawiły się wokół inicjatywy „Różaniec do granic”. I nie chodzi mi o reakcję tych, którzy są poza Kościołem. Wręcz przeciwnie: sprzeciw, ironia czy złość z tamtych okolic potwierdza trafność inicjatywy. Ale nie pojmuję połajanek pośród tych, którzy Różańcem się modlą. A spotkałem się z nimi w różnych miejscach. Tak choćby pisze blogerka Eska (której znam imię i nazwisko i którą szanuję): „Październik jest tradycyjnie miesiącem Różańca. Jaka jest polska tradycja, mająca setki lat? Ano przez cały październik codzienne odmawianie modlitwy różańcowej przy/w miejscowych kapliczkach/kościołach. Tymczasem jakoś nikt w mediach nie zachęca specjalnie do odnowienia/wzmocnienia tej tradycji, w zamian mamy jednorazowe spotkanie, za to tłumne i nagłośnione oraz wspierane przez państwowe firmy (Energa). Ludzie jadą kilometrami na takie wydarzenie, ale jakoś nie widać ich pod krzyżami czy kapliczkami na co dzień - choćby na warszawskich podwórkach. Fajnie jest wzruszyć się jednorazowo, policzyć, zobaczyć jak wielu przyjechało, przeżyć wspólnotową modlitwę. Trochę trudniej codziennie po południu przez cały miesiąc, bez względu na pogodę – odmówić Różaniec w swojej parafii czy (jeszcze trudniej) przy najbliższej kapliczce maryjnej”. Dalej blogerka pisze, że ma „swoją kapliczkę we wsi, „omodloną” przez ponad sto lat październikowych Różańców. Wyznaczone „strefy modlitwy” przypominają mi „strefy klienta” w galeriach handlowych. Sorry za skojarzenie, ale nic na to nie poradzę”.
A ja sobie myślę: czy naprawdę musimy przeciwstawiać sobie sposoby gromadzenia się na modlitwie różańcowej? Czy naprawdę można założyć, że modlitwa jaką zaniosły tysiące osób w inicjatywie, pod którą podpisał się też jakiś sponsor, nie przyniesie duchowych owoców? Albo czy skoro już mamy miejsca „omodlone” od stuleci (pisząc te słowa wracam z Fatimy jeszcze oszołomiony potęgą modlitwy w tym miejscu) to znaczy, że nie mamy „omadlać” innych? Naprawdę musimy się o to spierać? Albo się licytować, gdzie lepiej się modlić?
Z jeszcze większą przykrością odnotowałem słowa krytyki ze strony włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia Cristiana”, którego redaktor naczelny Alberto Bobbio stwierdził, że „inicjatywa ta została poparta przez prawie wszystkie konserwatywne katolickie portale na świecie, które zwykle krytykują papieża Franciszka”. Czyli nie może być dobra. Odmawiając Różaniec w intencji ocalenia wartości chrześcijańskich w Europie, a także w intencji pokoju,  o co prosili organizatorzy„Różańca do granic”, a także polscy biskupi, oznacza bycie przeciw papieżowi? Czy Różaniec może szkodzić?

ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej