Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-10-19 11:33:09

Miara dojrzałości w wierze

Ogłosić, że przygotowanie do sakramentu bierzmowania trwać będzie w parafiach trzy lata, to tak, jak oznajmić licealistom w klasie pierwszej, iż już przygotowują się do egzaminów dojrzałości (choć i studniówka dla nich to odległa rzeczywistość). Nie ma zatem wątpliwości, co do wskazań Konferencji Episkopatu Polski, dotyczących przygotowania do przyjęcia przez młodzież sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. W niektórych parafiach takie przygotowanie do niedawna trwało rok i być może wszyscy uważali, że ten czas na formację wystarczy. W innych parafiach z dawien dawna była praktyka trzyletnia i jeśli pojawiały się co do tego zastrzeżenia, to streszczały się raczej w stwierdzeniu: „A dlaczego w niektórych parafiach przygotowanie trwa krócej!?”.
Wydany w kwietniu br. dokument określa minimalny zakres formacji. Wskazuje także na zakres bezpośredniego przygotowania do przyjęcia bierzmowania. Mowa tu, że sakrament ten ma na celu doprowadzenie kandydata do głębszego zjednoczenia z Chrystusem, do większej zażyłości z Duchem Świętym. I to jest oczywiste.
Sięgając do czasów apostolskich - które winny być i dla nas odniesieniem wzorcowym - widzimy, że dary Ducha Świętego stawały się udziałem nawet tych, którzy nie mieli o Nim „zielonego” pojęcia. Gdy św. Paweł przybył do Efezu i znalazł tam jakichś uczniów, zapytał ich: „Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy przyjęliście wiarę?” A oni odpowiedzieli: „Nawet nie słyszeliśmy, że istnieje Duch Święty”. Tu cisną mi się na myśl wszystkie te sytuacje, gdzie kandydaci do bierzmowania w podobny sposób reagowali, zapytani o Ducha Świętego. Miałem zatem możność usłyszeć, że jest to ptak, gdy pytanemu -jako podpowiedź - pokazałem obrazek z Duchem Świętym objawiającym się pod postacią gołębicy. A ostatnio, to nawet zarzut: „Ksiądz bierze mnie pod włos”, gdy spóźnionemu z bierzmowaniem (kandydatowi na chrzestnego) tłumaczyłem, że wbrew jego przekonaniu, Duch Święty jednak jest Bogiem. A Apostoł Narodów kiedy swoim rozmówcom wyjaśnił sprawę Jezusa i udzielił im chrztu w imię Pana, włożył na nich ręce. Duch Święty natychmiast zstąpił na nich, tak, że mówili językami i prorokowali. Tu kwestia kolejna. W pierwszych wiekach wraz z przyjęciem Ducha Świętego, można się było spodziewać niesamowitych doświadczeń, a dziś nic takiego raczej się nie dzieje. Aby doprowadzić do koniecznej zażyłości z Jezusem i otwartości na Ducha Świętego, potrzebna jest formacja od lat dziecięcych (to także obowiązek rodziców!). O ile w sakramencie chrztu Duch Święty przychodzi do człowieka jako życie Boże, to w sakramencie bierzmowania zstępuje jako Boża „energia”. I w to uwierzyć trzeba, że moc ta udziela nam darów niezbędnych, by mieć w sobie dość sił do zmagania się ze złem oraz prowadzenia życia godnego człowieka wierzącego. Ciągle zatem podczas przygotowań, będzie przypominane kandydatom, że przez dar Ducha Świętego mamy szansę jeszcze bardziej upodobnić się duchowo do Chrystusa. Nasza dusza otrzymuje niezniszczalny charakter, czyli znamię Pańskie (sakramentu bierzmowania nie można zatem powtórzyć). Ponadto dzięki siedmiu darom: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni Bożej nabieramy odwagi do wyznawania wiary oraz do postępowania według jej zasad. Stajemy się również jeszcze bardziej złączeni z Kościołem i gotowi pomagać w jego sprawach. I to jest właśnie dojrzałość w wierze, i wtedy z przekonaniem można śpiewać: „Już dzisiaj zależy od polskiej młodzieży następne tysiąc lat”.
Obecnie według badań GUS, najrzadziej deklarują religijność osoby w wieku 25-34 lata, a następnym przedziałem są ci, którzy niedawno  przyjęli sakrament bierzmowania, czyli w wieku od 16 do 24 lat. Jak zatem nie przytaknąć tym, którzy bierzmowanie nazywają sakramentem pożegnania z Kościołem. Z drugiej strony mamy ciągle Lednicę i Przystanek Jezus, mamy Światowe Dni Młodzieży oraz Europejskie Spotkania Młodych Taizé. Jak też nie wspomnieć pielgrzymek pieszych i tyluż młodzieżowych ruchów katolickich. Wiara dojrzewa jednak tylko u tych, którzy troszczą się o swoje życie duchowe. Tu niejako rodzi się odpowiedź, dlaczego przygotowanie do bierzmowania ma trwać trzy lata. Bo jest to wystarczający przedział czasu, by przypatrzeć się kandydatom, czy prawdziwie wierzą i co za tym idzie - rzetelnie praktykują, czyli regularnie uczestniczą w niedzielnych Mszach Świętych i przystępują do sakramentu  pokuty i pojednania, czy modlą się i karmią Słowem Bożym. Cała tajemnica przygotowania młodzieży polega i na tym, by kandydaci niepewni i chwiejący się w wierze, dali po prostu szansę Bogu, by On mógł swoją łaską zadziałać. Wiara jest bowiem łaską, podarunkiem otrzymanym od Boga. Z łaską tą trzeba nauczyć się współpracować.

ks. Piotr Szkudlarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 24

Opiekun nr 24(511) od 19 listopada 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. "Brat naszego Boga" - pożegnanie ze św. Albertem oraz artykuł o niedawno otwartej Pustelni Salezjańskiej "Ognisko Miłosierdzia"

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej