Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-09-28 12:41:19

Szkaplerz noś na Różańcu proś
Siostra Anna, karmelitanka, opowiada o tajemnicy modlitwy różańcowej oraz niesamowitych Łzach Matki Bożej do tworzenia różańców. W blisko 210 objawieniach, Matka Boża pojawiała się z różańcem w dłoniach i gorąco zachęca do jego odmawiania.  Przy boku Siostry wisi duży, piękny różaniec. Czym modlitwa różańcowa jest dla Siostry i całego zgromadzenia, które jest zakonem kontemplacyjnym?

Siostra Anna: Karmel jest zakonem Maryjnym, kult Matki Bożej był i jest obecny w nim zawsze. Różaniec także. Świadczą o tym pisma i świadectwa życia świętych Karmelu: św. Teresy od Jezusa, św. Jana od Krzyża, św. Teresy od Dzieciątka Jezus, czy św. Teresy z Los Andes. Tradycja indywidualnego modlenia się na różańcu była nie tylko znana, ale i żywa w zakonie od początku, ponieważ  Różaniec przeżywał swój rozkwit w XVI i XVII wieku, a więc w okresie odnowienia Karmelu przez Św. Teresę od Jezusa oraz św. Jana od Krzyża. Wówczas praktyka modlenia się na różańcu była powszechna w całej Europie. I choć Różaniec jest obecny w Karmelu od wieków, to nie jest on charakterystycznym rysem zakonu, a raczej jest nim szkaplerz. W naszych obecnych Konstytucjach mamy zapis, że „każda mniszka będzie oddawać osobiście cześć Matce Pana przez autentyczny kult synowski, zwłaszcza przez odmawianie różańca”. Każda z nas odmawia jedną część dziennie, ale osobiście w samotności, nie wspólnie. To jest nasz karmelitański rys, mamy powołanie pustelnicze. Poza Liturgią Godzin i wspólnie spędzanymi 2 godzinami rozmyślania, modlitw wspólnych jest niewiele.
Każdy z nas widział różaniec, każdy z nas go ma i to pewnie nie jeden. Jednak postać różańca, którą znamy dzisiaj kształtowała się przez wieki, przechodząc różne etapy. Czy mogłaby Siostra o tym coś powiedzieć?
Tak, to prawda, różaniec dominikański wyparł wszystkie inne formy i ujednolicił wygląd różańca. W Karmelu od czasów św. Teresy, od XVI do początków XX wieku nie odmawiano Różańca takiego, jaki jest znany obecnie, tylko Różaniec św. Brygidy zwany też Koronką św. Brygidy. Św. Brygida była mistyczką i według jej objawień Matka Boża w chwili śmierci miała 63 lata i w tym Różańcu właśnie były: 3 części po 6 tajemnic, czyli 60 „Zdrowaś Maryjo” plus 3 paciorki na początku: to dawało 63 i 7 „Ojcze nasz”, co z kolei oznaczało 7 radości i boleści Matki Bożej. W części radosnej na początku było „Niepokalane Poczęcie NMP”, a w bolesnej na końcu „Zdjęcie Pana Jezusa z krzyża”. Dodatkowo w części chwalebnej, w wersji karmelitańskiej rozważana była tajemnica: „Królowa i Ozdoba Karmelu”, a w wersji brygidiańskiej „Maryja Pośredniczka wszelkich łask”.
Taki różaniec noszono przy pasie w Karmelu jeszcze na początku XX wieku, jednakże to nie oznacza, że modlono się jeszcze Koronką św. Brygidy. Po prostu do tradycyjnych tajemnic dodawano dziesiątkę w jakiejś intencji.

Jaki jest zatem różaniec, który siostry noszą obecnie?
Przy obłóczynach, kiedy siostra dostaje habit, otrzymuje również różaniec, który tak jak szaty jest wykonywany w naszym zgromadzeniu. Siostry, które noszą tradycyjny habit taki, jak w Polsce, mają przy boku różaniec z koralików, dosyć duży, składający się z pięciu dziesiątek. Jednak siostry na wschodzie noszą często różaniec ze sznurka, który jest robiony na modłę czotek używanych od wieków w prawosławiu. Czotka, to różaniec zrobiony z wełny i może liczyć 33, 50 lub 100 koralików albo węzełków. Początkowo stosowali ją jedynie mnisi zobowiązani do odmówienia określonej liczby modlitewnych wezwań: „Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”. Liczba ta była różna i w niektórych przypadkach dochodziła nawet do kilku tysięcy w ciągu jednego dnia. Ten Różaniec nie jest podzielony na tajemnice, rozważa się w nim te słowa, gdyż w nich jest zawarta prawie cała tajemnica naszego zbawienia.
Ze względu na charakter życia kontemplacyjnego podejmują się Siostry różnych prac ręcznych, umożliwiających skupienie modlitewne, zachowanie atmosfery kontemplacji i samotności.  W tym także wyplatania różańców. Każdy zakon kontemplacyjny utrzymuje się w pewnej mierze z własnej pracy, szyjąc, wypiekając komunikanty, tworząc różance i wiele jeszcze innych. W obecnej sytuacji naszej wspólnoty, nie mamy rozwiniętej na dużą skalę pracy zarobkowej. Utrzymujemy się głównie z ofiar. Ale rzeczywiście siostry robią dużo różańców. Czasami na zamówienie, można je również kupić u nas na furcie. Najczęściej jest to praca podczas rekreacji, czy w przerwach między zajęciami. Jest bardzo wiele pracy, czy to w kuchni, w pralni czy ogrodzie, ale u nas nie marnuje się czasu i każdą chwilę, którą się wygospodaruje, przeznaczamy chociażby na wyplatanie różańców. Oczywiście podczas rekreacji jest najlepszy moment.
Z czego Siostry robią różańce?
Część sióstr, wykonuje różańce z paciorków plastikowych, drewnianych  lub innych. Największym powodzeniem cieszą się różańce z nasion, które zbieramy w naszym ogrodzie. To jest tak zwana roślinka „łzy Hioba” albo „Łzy Matki Bożej”. Jest to roślina egzotyczna, ale u nas się przyjęła, osiąga ponad metr wysokości. Kiedy jest ciepłe lato, paciorki dojrzewają, są szare łezki, już z dziurkami w środku. Nie trzeba ich przewiercać ani lakierować, bo same w sobie są błyszczące. Z nich różańce bardzo ładnie wyglądają i ludzie chętnie właśnie te różańce przyjmują. Ojciec św. Jan Paweł II często modlił się na takim właśnie różańcu i nawet w trumnie taki różaniec miał w dłoniach. Ponadto obecnie popularne zrobiły się różance ze sznurka. Ich wyplatania nauczyła nas Siostra z Kijowa. Przerobiłyśmy je oczywiście na wersję katolicką. Bo jak wspomniałam prawosławne czotki nie mają podziału na dziesiątki, ani krzyżyka na końcu. Robimy całe ze sznurka, albo wplatamy „Ojcze nasz” z paciorka. Wprawione siostry potrafią w ciągu godziny zrobić jeden różaniec.
Różaniec jest jedną z najbardziej popularnych modlitw na świecie. Jednak powstaje pytanie, czy my umiemy się modlić różańcem. Jak prawidłowo powinna wyglądać modlitwa różańcowa?
Różaniec, to jest trudna modlitwa, i nawet św. Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła, że odmawianie Różańca było dla niej większym trudem, niż używanie narzędzi pokutnych. Trudno było jej skupić umysł na rozważaniu tajemnic. Bardzo cierpiała z tego powodu, bo kochała Matkę Bożą i uważała, że odmawianie Różańca powinno być dla niej wielką radością. W końcu jednak znalazła wyjście z tej sytuacji mówiąc, że „skoro Królowa nieba jest moją Matką, musi widzieć moją dobrą wolę i jest z tego zadowolona”.W modlitwie nie jest ważny efekt naszego zadowolenia, błogostanu, pokoju tylko nasza dobra wola, nasz czas poświęcony Bogu. Jeśli modląc się robimy wszystko, by oddalić od siebie rozproszenia, modlitwę wraz z trudem ofiarujemy Panu Bogu, to ona zawsze się Mu będzie podobać. Różaniec jest uważany za modlitwę kontemplacyjną, ale to jest taki skrót, gdyż jest to modlitwa, która prowadzi do modlitwy kontemplacyjnej. Modlitwa kontemplacyjna jest darem Bożym, jest łaską wlaną, a my możemy ją tylko przyjąć albo się tylko do niej przygotować. Modlitwa różańcowa przygotowuje do kontemplacji dlatego, że jeżeli „Zdrowaś Maryjo” odmawiamy powoli i wypowiadamy rytmicznie słowa, pomagają  nam one oddalić rozpraszające myśli i tworzą jakby kanwę do medytacji. Umysł zatrzymuje się na rozważaniu misteriów naszego Zbawienia, tajemnic Jezusa i Maryi. Modlitwa różańcowa jest w rzeczywistości głęboko chrystocentryczna, bo Maryja jest przezroczysta, nie skupia na sobie, tylko prowadzi do Jezusa Chrystusa, wprowadza nas w swoją komunię z Trójca Świętą, „strefę zero” nieosiągalną dla żadnego stworzenia poza Niepokalaną.

Rozmawiała Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej