Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-09-28 10:51:59

Z szacunku do Życia
Zróbmy milowy krok ku pełnej ochronie życia człowieka. Potrzebne jest jeszcze raz nasze „tak” dla życia.
Święty Józefie, twojej opiece je zawierzamy - to nie tylko hasło wrześniowego spotkania u stóp św. Józefa w obronie życia, ale i wezwanie dla całego narodu, by bronili tego, co najcenniejsze.
- Tak bardzo potrzeba, szczególnie w ostatnim czasie w naszej Ojczyźnie, gorliwej modlitwy, gdy kolejny raz pojawiła się szansa zmiany prawa dotyczącego ochrony każdego poczętego życia. Przybywamy do św. Józefa, aby ciągle na nowo dziękując za jego wstawiennictwo i otrzymane łaski, zawierzać obronę życia i rodziny, szczególnie te, którym jest ciężko - zaznaczył kustosz kaliskiej bazyliki ks. prałat Jacek Plota witając licznie zgromadzonych pielgrzymów przybyłych w XII Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja do św. Józefa. Przypominając, że modlitewne spotkania kontynuowane nieprzerwanie od 13 lat są wypełnieniem testamentu pozostawionego przez św. Jana Pawła II 20 lat temu.
W bazylice przed kaplicą cudownego obrazu dziesiątki osób wypisywało na karteczkach swoje intencje i z wiarą powierzało je wielkiemu Orędownikowi. - Przyjeżdżam tutaj każdego roku z ogólnopolską pielgrzymką, częściej nie mogę ze względu na odległość. Ale za każdym razem zostawiając swoje prośby głęboko ufam, że św. Józef pomoże zarówno mnie, jak i moim bliskim. Wiem, że za jego przyczyną mój syn z żoną doczekali się upragnionego potomstwa po wielu latach oczekiwania. Mam za co dziękować - wyznała pani Bożena.
Szczęście mimo bólu
Świadectwami ze swojego życia, ale już publicznie podczas konferencji, podzielili się małżonkowie, dla których największym szczęściem są ich dzieci pomimo choroby. Rozmowę z gośćmi prowadził ks. prałat Leszek Szkopek. Pierwszymi byli państwo Agnieszka i Andrzej Janczurowie z Ignacowa koło Kobylej Góry wraz z Karolkiem i Anią. Drugie małżeństwo z Warszawy Iga i Konrad Grzybowscy z Józiem i Tereską. Pomiędzy tymi dwoma świadectwami wierni wysłuchali także świadectwa pani Justyny (w formie nagrania), której córka zmagała się z ciężką chorobą, a dała przez to całej rodzinie wielką radość i lekcję miłości.
- Ania miała żyć trzy dni, a dzisiaj ma ponad dwa latka. Problemy ze zdrowiem Ani zaczęły się już w drugim miesiącu ciąży, trafiliśmy do szpitala z bardzo dużym krwiakiem i lekarze dawali jej 50 %
szansy na przeżycie - mówił Andrzej, pierwszy z małżonków. - Wówczas zadzwoniliśmy do znajomego księdza z prośbą o odprawienie Mszy św. w jej intencji. Nie miał akurat wolnej intencji, ale jakimś cudem został zaproszony do koncelebry w innej parafii i mógł przyjąć tę intencję. Odprawił Msze św. w Godzinę Miłosierdzia Bożego i z wielkim przekonaniem zadzwonił pytając, czy Ania już jest zdrowa. Następnego dnia o godz. 15.00 wszystko minęło. Lekarka sama nie wierzyła w wyniki badań - wyznał, dodając, że to jednak był dopiero początek problemów ze zdrowiem dziecka. Później wykryto wadę serca, a badania prenatalne wykazały prawdopodobieństwo zespołu Downa. Wówczas zostaliśmy poinformowani, że przy takiej diagnozie mamy możliwość legalnego skorzystania z zabiegu aborcji. Oczywiście odpowiedzieliśmy, że nie wchodzi to w grę. Przy kolejnych wizytach byliśmy ciągle namawiani. Nigdy nie myśleliśmy, że to może tak wyglądać, że lekarze wręcz naciskają na aborcję, bo i tak dzieci z taką wadą umierają w trzecim dniu po urodzeniu - wyznał z oburzeniem pan Andrzej. - Kolejne badania pokazywały, że z Anią jest coraz gorzej. Wyjechaliśmy do Niemiec, gdzie tamtejszy lekarz wyraził chęć podjęcia się operacji,  potwierdzając diagnozę z Polski. Stan Ani pogorszył się, serce przestawało bić, urodziła się przez cesarskie cięcie. Modliłem się wówczas do Boga i oddałem losy Ani w Jego ręce - podsumował. - Modliliśmy się Nowenną Pompejańską - dodała pani Agnieszka. - W tym trudnym czasie nauczyliśmy się prosić każdego o modlitwę i za Anię modliło się bardzo wiele osób. Wtedy przekonałam się, jak wielką siłę ma modlitwa wspólnotowa. Swoje dziecko zobaczyłam dopiero w czwartej godzinie po narodzinach, wokół niej było mnóstwo lekarzy, specjalistów, pielęgniarek i wszyscy uśmiechnięci. Profesor Malec, który miał operować powiedział, że sytuacja się zmieniła i nie będzie potrzebna operacja. Lekarze stwierdzili, że to cud, bo medycznie nie dało się tego wyjaśnić - wyznała mama Ani. A lekarz na odchodne powiedział, tylko Bogu dziękujcie, to jego zasługa! Tylko Bogu dziękujcie! Lekarka w Polsce potwierdziła, że takie rzeczy można wyjaśnić tylko w kategoriach cudu - wyznała pani Agnieszka. W innych krajach na porządku dziennym takim dzieciom nie daje się szansy na przeżycie. I tym świadectwem Panu Bogu i Matce Bożej trzeba podziękować.
Zaufać Panu Bogu
Drugie małżeństwo także zostało doświadczone chorobą dwójki dzieci, ale wiedzą, że jedynym lekarstwem jest modlitwa i oddanie wszystkiego Panu Bogu. - Święty Józef jest bliski naszemu sercu, bo do niego bardzo intensywnie modliliśmy się o dobrego współmałżonka i jesteśmy bardzo szczęśliwi i stąd też nasz syn ma na imię Józek. Po ślubie poczuliśmy, że chcemy służyć Panu Bogu. Wraz z żoną założyliśmy fundację „Ster na miłość”, która miała służyć młodzieży. Naszym założeniem było przekazywanie młodzieży wartości, mówienie o życiu w czystości przedmałżeńskiej, o uczuciach, o miłości. Poszerzyło się to o spotkania z narzeczonymi, a wszędzie jeździł z nami Józio i był największym świadectwem - podzielił się Karol. - Kiedy Józio skończył 1,5 roku zauważyliśmy, że chodzenie sprawia mu trud. Lekarz podejrzewał rdzeniowy zanik mięśni i niestety po badaniach ta choroba się potwierdziła. Jest to choroba nieuleczalna prowadząca nawet do śmierci. Mieliśmy wiele pytań do Boga dlaczego, ale postanowiliśmy, że dalej będziemy robić to, co robiliśmy na chwałę Bożą. To jest choroba genetyczna i jesteśmy jej nosicielami. Obecnie Józio nie chodzi samodzielnie. Urodziła nam się córeczka i baliśmy się, by i ona nie zachorowała. Lekarze namawiali nas na badania prenatalne, by sprawdzić, czy dziecko będzie zdrowe. Nie zgodziliśmy się - zaznaczył Karol podkreślając, że niestety Tereska też jest chora. - W ostatnim czasie został wynaleziony lek na tę chorobę. Zaufaliśmy Panu Bogu mówiąc, że Ty wiesz, po co nam jest ta choroba, Ty wiesz dlaczego do tego dopuszczasz. I w momencie, kiedy nasze troski powierzyliśmy Panu Bogu, zaczęły się dziać niesamowite cuda w naszym życiu. Największym cudem jest fakt, że Terenia dostała się na leczenie i lekarze wierzą, że ta choroba się w ogóle nie uaktywni. Doświadczyliśmy ogromu miłości od wielu ludzi, otrzymaliśmy wielkie wsparcie finansowe ze zbiórek - mówiła pani Iga. - Każdego dnia dziękujemy Bogu za nasze dzieci, za ich uśmiech. Nauczyliśmy się wiary, zaufania i dziękowania Panu Bogu za najmniejszy dar. Nasze serca nauczyły się kochać - wyznali małżonkowie.
Prawe słowo i dobry czyn
- Droga Rodzino Radia Maryja, my też chcemy modlić się w Kaliszu i gdzie indziej, abyśmy nie tylko my, ale także nasi rodacy, synowie i córki naszej ojczystej ziemi, także nasi wybrańcy do parlamentu, abyśmy chcieli podobać się nie ludziom, nie przywódcom Unii Europejskiej, nie tym, którzy niektórych z naszych kupują za pieniądze, za stanowiska, ale byśmy chcieli podobać się przede wszystkim Bogu, który za wierność Jego prawu, Jego przykazaniom obdarza nas swoim błogosławieństwem - podkreślił ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz diecezji świdnickiej, który przewodniczył Eucharystii i wygłosił słowo Boże. Ks. Biskup zwracając się do zebranych zachęcał do codziennej modlitwy w intencji ochrony życia. Zaznaczył, że mimo, iż nie jesteśmy jeszcze potęgą gospodarczą, finansową czy militarną, to możemy stać się potęgą moralną, państwem dobrego, słusznego, sprawiedliwego prawa, stojącego na straży życia oraz naturalnej i nadprzyrodzonej godności człowieka. - Możemy być nieco zmartwieni, bo oto znowu ruszyła kampania „Ratujmy kobiety”. Znowu są zbierane podpisy pod projektem dopuszczającym aborcję do 12. tygodnia ciąży. Inicjatywę wspierają partie lewicowe, wśród których jest także wielu nominalnych obrońców demokracji i obecnej konstytucji. Jakoś im nie przeszkadza, że wszelkie próby liberalizacji aborcji są sprzeczne z polską konstytucją - zauważył ks. bp Dec wskazując na zadania, jakie można wprowadzić chcąc chronić życie dzieci poczętych. Namawiał do szczerej i wytrwałej modlitwy. - Maryja zawsze prosiła o codzienną modlitwę różańcową. Tę modlitwę różańcową zawsze możemy dopełniać postem, pokutą i jałmużną - podkreślił bp Dec prosząc, aby właśnie w tym roku stulecia objawień fatimskich odmawiać w tej intencji Różaniec.
Apelował do wiernych, aby poparli projekt „Zatrzymaj aborcję” wierząc, że nasz obecny parlament na fali „dobrej zmiany”, oprze się propagandzie środowisk proaborcyjnych, protestom feministek, tzw. Komitetowi Obrony Demokracji i presji mediów liberalnych finansowanych w dużej mierze przez wrogów Chrystusa i Kościoła. - Panowie i panie parlamentarzyści, członkowie naszego rządu, wołamy do was z Kalisza, z sanktuarium św. Józefa, obrońcy życia naszego Zbawiciela, jeśli staracie się oprzeć wadliwej, zachodniej polityce migracyjnej, jeśli chcecie zregenerować naród i państwo przez wzmocnienie kondycji polskiej rodziny, rozważcie w swoim sumieniu, że wiele ważniejszą sprawą jest prawne zabezpieczenie wszystkim obywatelom, także tym najsłabszym i bezbronnym prawa do życia - wzywał bp Ignacy Dec. Na koniec głos zabrali ks. bp Łukasz Buzun i ojciec Tadeusz Rydzyk dziękując wszystkim za wspólną modlitwę.

Foto i tekst Arleta Wencwel

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej