Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-09-12 10:15:27

Rekolekcje z Ikonami

Dobiegł końca czas wakacji. Dla wielu to czas odpoczynku w górach czy nad morzem. Są i tacy, którzy wybrali się na rekolekcje. Tegoroczne lato w Domu św. Jana Pawła II było obfite w różne propozycje.


Rekolekcje z warsztatami pisania ikon, sesja o Ośmiu logismoi w nauce Ewagriusza z Pontu jednego z Ojców pustyni, rekolekcje o tematyce uzdrowienia zranień, a wreszcie rekolekcje pustyni z Abbą Antonim Egipskim, a między tym wszystkim czas pustyni, który indywidualnie przeżywali ludzie świeccy, siostry zakonne, kapłani w pustelni. A mnie ciągle zadziwia i zawstydza Najwyższy swoim działaniem, którego jestem świadkiem tu pod Krzyżem Jubileuszowym od kilku lat. Ciągle zadaje sobie pokorne pytanie o moje miejsce w Kościele i sposób posługiwania, by nie pełnić woli własnej, ale Bożą. Te kilka świadectw jest przynajmniej dla mnie najlepszym potwierdzeniem, że mieszkanie księdza na skraju lasu, a nie praca z tłumem, gdzieś w głośnej ewangelizacji czy na parafii nie jest jakimś dziwactwem i zakopaniem talentów, ale ma głęboki sens.

Tekst ks. Marcin Wiśniewski

Człowiek we współczesnym świecie żyje w ciągłym zabieganiu. Bywa, że nie potrafi w porę się zatrzymać i nagle okazuje się, że nie ma siły do dalszej drogi, że wiele rzeczy już nie daje zadowolenia, korzyści, poczucia samorealizacji. To znak, że trzeba się zatrzymać i poszukiwać najważniejszych wartości i pokoju serca. Prawdziwe wytchnienie otrzymujemy z rąk dobrego i miłosiernego Boga.
„Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu.” W pobliżu Kobylej Góry, w miejscowości Zmyślona Parzynowska znajduje się Dom Rekolekcyjny św. Jana Pawła II. Jego duszpasterzem jest ks. Marcin Wiśniewski. Świętym patronami są św. Jan Paweł II i św. Charbel. To urocze, spokojne miejsce, zachwycające pięknem przyrody i prostotą, które miłosierny Bóg w swej dobroci pozwolił mi znaleźć w internecie. Człowiek zabiegany, zmęczony hałasem i tempem codziennego życia może tu odnaleźć to, co w życiu naprawdę najważniejsze - Pana Boga. W niedzielę 20 sierpnia zakończyły się rekolekcje „Jak przyjąć i pokochać swoje życie, by stało się ono darem dla innych”. Miałam okazję przeżywać je w tym miejscu z kilkoma osobami. Było to głębokie doświadczenie, choć wcale niełatwe. Odbywało się ono w milczeniu, bez korzystania z telefonu, bez kontaktu z bliskimi, ze „światem”. W modlitwie pomagały prostota, a czasem i surowość miejsca, zapach unoszącego się kadzidła. Stanowiły one piękną oprawę liturgii i miejsce naszego tam życia. Wzorowane na kulturze Wschodu i Ojców Pustyni kierowały myśli ku Bogu. Na rekolekcjach posiłki były przygotowane z troską o duszę i ciało (w oparciu o dietę św. Hildegardy - do tradycji przeszła pyszna, pożywna orkiszowianka podawana na śniadanie). Ks. Marcin zajmował się kuchnią. Rekolekcje były czasem trudnym doświadczeniem i dla ducha i dla ciała. W chwilach poszukiwań odpowiedź przychodziła często w Bożym stworzeniu. Podczas wędrówki w samotności odnajdowałam pewną mądrość w przyrodzie. Spotkałam przy drodze przewróconego na grzbiet bezbronnego żuczka. Postawiłam go na nóżki, a on powędrował dalej. Pan Bóg w swej miłości też stawia człowieka na nogi i prowadzi, gdy życie doświadcza ponad siły. Od dziś nikt mi nie wmówi, że Stwórca nie przemawia do człowieka w stworzeniu. To jeszcze bardziej pokazuje, jak ważne są w naszym życiu cisza, zatrzymanie się w miejscu, pokora, prostota i porządek. Wtedy człowiek jest gotowy na słuchanie Bożego słowa i przyjmowanie go w codzienności. Rekolekcje były dla mnie wyjątkowym czasem, głębokim doświadczeniem, miejscem, które dało mi nowe spojrzenie na historię mojego życia, w której mogę teraz odnaleźć jasne strony. Pozwoliłam, by dobry Bóg nadawał kierunek mojej teraźniejszości i z nadzieją patrzę w przyszłość.

Natalia

Rekolekcje z Ewagriuszem z Pontu okazały się wielką niespodzianką i darem. To drugie rekolekcje pustyni (pierwsze były na temat życia bł. brata Karola de Foucauld). Zmyślona Parzynowska - miejscowość, do której nigdy bym nie trafiła zanurzona w ciszy, w której odbijają się głosy przyrody. Dom rekolekcyjny, a w nim kaplica wypełniona spokojem, modlitwą, Bogiem. Prowadzący rekolekcje ksiądz Marcin skoncentrowany, rzeczowy, zakochany w Bogu, ikonie, Ojcach Pustyni. W prosty i klarowny sposób przekazuje nauki, ale przede wszystkim swoją postawą kieruje nas ku Światłu …
Pięknymi darami pustyni są:
Modlitwa w ciszy przed Najświętszym Sakramentem (wśród zgiełku codziennych trosk, hałasu świata zostajesz sam na sam z Jezusem - ON patrzy - ty patrzysz - doświadczasz Sacrum.
Cisza i milczenie, które towarzyszą całemu dniu, pozwalają na intensywne przeżywanie zapachów, oczy wyostrzają wzrok, widać więcej, intensywniej - budzi się zachwyt i wdzięczność. Usta wciąż gotowe do odpowiedzi powoli odczuwają ulgę. W końcu myśli niepozbierane się kotłują, ale konstruktywny plan dnia zanurzony w modlitwie i naukach pozwala na poukładanie
Smaki inne niż do tej pory, bo POST wyostrza i wyczula ten zmysł jeszcze bardziej. Ksiądz Marcin prowadzi go w taki sposób, by ciało miało siły, a myśli stawały się lekkie i przejrzyste. Nauki Ewagriusza z Pontu są zaskakujące. Początkowo myślałam, że będą za trudne. Okazały się trafione w dziesiątkę, są odpowiedzią na gąszcz pytań, które towarzyszą w dzisiejszym świeckim świecie. Jesteśmy ze wszystkich stron otaczani materią, wokół niej wszystko się kręci. Troski XXI wieku?
- rachunki, praca, wszystkiego w brud i za dużo, zachłanność i mnóstwo lęków, że coś stracimy. I po drugiej stronie barykady głód i brak. I taki Ewagriusz z IV wieku ma na to pomysł? Owszem i to jaki!! Nie zdradzę tej tajemnicy. Trzeba ją poznać samemu. Dziękuję Bogu za tęsknotę za pustynią. To nie jest czas łatwy. Zmagasz się poznając siebie, masz CZAS (deficyt naszych czasów), by zapytać kim jestem i dokąd idę...

Barbara z Tarnowskich Gór

Decydując się na rekolekcje z pisaniem ikon wyobrażałam sobie przede wszystkim tworzenie ikony i poznawanie tej techniki. Dziś z przekonaniem stwierdzam, że były to przede wszystkim rekolekcje naturalnie połączone ze sztuką ikonopisania. Te rekolekcje to dla mnie proces związany z niewiadomą, obojętnością, ale także z zachwytem i radością z Bożej obecności w całym tym czasie przebywania na pustyni. To była prawdziwa pustynia, przez którą rozumiem oczywiście rozłąkę z rodziną, ale przede wszystkim przybliżenie się i na nowo poznanie Pana Jezusa. Był to czas wielu pytań i refleksji. Był to czas wyciszenia, modlitwy i spowiedzi. Te wszystkie elementy były potrzebne, wręcz niezbędne do tworzenia wizerunku Pana Jezusa. Zgłębianie wiedzy na temat tworzenia ikony i samo jej powstawanie przeplatane było z nieustanną modlitwą, która zapewniała Bożą obecność, ale także naturalnie regulowała oddech przy pracy i wyciszała.
To niesamowite doświadczenie, które przygotowało mnie do podjęcia wyzwania, jakim jest pisanie ikon. Fachowa szkoła i duchowe prowadzenie, jakiego doświadczyłam na tych rekolekcjach, dały mi fundamenty, na jakich można zacząć tworzyć ikony. Wyjście na pustynię polecam każdemu, bo to otwarcie się na spotkanie z Bogiem i na jego łaskę.              

Marta

Tyle można by pisać i mówić o doświadczeniu pustyni, ale najpierw należy jej doświadczyć. W tym roku, podobnie jak w poprzednim, do udziału w rekolekcjach namówiła mnie moja żona Basia. Rekolekcje pustyni są czasem milczenia, a przeznaczone są… myślę, że dla tych wszystkich, którzy choć trochę chcieliby się zbliżyć do Pana Boga, a w szczególności dla tych, którym się wydaje, że poznali Pana Boga, bo mają za sobą czas nawet najdłuższych studiów teologicznych. Pustynia to miejsce i czas milczenia, czas zamknięcia ust i otwarcia uszu. Okazało się, że spokojnie można komunikować się w milczeniu. W milczenie, które pomagało w skupieniu się podczas Eucharystii, a także w czasie nauczania rekolekcyjnego ks. Marcina „o ośmiu duchach zła według Ewagriusza z Pontu”. Ksiądz Marcin opowiedział nam o swojej fascynacji nauczaniem Ojców Pustyni z pierwszych wieków chrześcijaństwa, którzy dali początek części nauczania całego Kościoła.
Dziękuję Panu Bogu za czas tych rekolekcji. Dziękuję również wszystkim obecnym na rekolekcjach. W sposób szczególny dziękuję mojej żonie Basi za zabranie mnie po raz kolejny do Zmyślonej Parzynowskiej (pięknej wsi polskiej) oraz ks. Marcinowi za jego świadectwo autentycznego życia opartego o głoszone nauczanie.

Henryk, lat 49

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 20(507) od 24 września 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. przejmujące świadectwo rodziny namawianej do aborcji, akcjach diecezjalnej Caritas i reportaż z Lichenia.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej