Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-06-09 11:50:25

Wiara bez uczynków jest martwa

Tak mówił św. Jakub i tego zdania jest też ks. proboszcz Marian Niemier, a także wierni parafii pw. św. Mikołaja w Stawie Kaliskim, którzy swoją postawą potwierdzają oddanie Kościołowi, a przy tym mają powód do dumy. Wielką chlubą tej niewielkiej parafii jest istniejąca od dziesiątek lat i to nieprzerwanie bardzo liczna asysta.


Słowo „asysta” pochodzi z języka łacińskiego assistere, czyli „stać przy”.  Oznacza grupę osób towarzyszących, eskortę. Asysta pełni swoją posługę kilka razy w ciągu roku, w czasie większych uroczystości kościelnych, jak Rezurekcja, Boże Ciało, odpust parafialny, w procesjach eucharystycznych. Czyli mają za zadanie uświetnić uroczystości parafialnych, a przy tym służyć Jezusowi Eucharystycznemu podczas procesji, w której orszak procesyjny poprzedza samego Chrystusa niesionego w monstrancji pod postacią Chleba. Tak jest właśnie w parafii w Stawie Kaliskim. I nic by w tym nie było nadzwyczajnego, gdyby nie liczba wiernych, która tworzy tę asystę.

- Kiedy objąłem parafię w Stawie i z moim udziałem odbyła się procesja, byłem zdumiony jej wielkością. Pamiętam, że zwróciłem wówczas uwagę, dlaczego procesja stoi w miejscu, a nie idzie wokół świątyni. Usłyszałem wtedy, że pierwsi już obeszli ją, a ostatni nie mają jak się ruszyć, bo ona zatoczyła krąg - wspomina ks. Marian. - Byłem mile zaskoczony i postanowiłem, że trzeba w takim razie wydłużyć trasę procesji - dodaje Ks. Proboszcz. Obecnie w procesji bierze udział ponad 110 osób i co ważne, są w niej całe rodziny, całe pokolenia od dziadków, babć po wnuki. Jak wspomina pani Anna, która od 45 lat jest w asyście i dziś jest odpowiedzialna za całą grupę, nigdy nie zdażyło się, by jakaś chorągiew, poduszka czy cokolwiek innego zostało w świątyni i nie „wyszło” w procesji. Chętnych do niesienia jest więcej, niż samych atrybutów. Małe dziewczynki, które jeszcze nie były u I Komunii Świętej już chcą iść w procesji, zaklepują sobie funkcje na przyszłość. Co jest piękne, że nawet gdy nie ma osoby, która na stałe uczestniczy w procesji i jest przypisana do danej rzeczy, szybko znajduje się zastępczyni. Nawet dziewczyny, które wyjeżdżają na studia, czy wychodzą za mąż nie rezygnują z asystowania w procesjach. Wracają na miarę możliwości. Najstarsze panie w grupie mają już ponad 80 lat i dzielnie uczestniczą w uroczystościach wraz ze swymi córkami, wnuczkami. Stało się to jakby rodzinną tradycją. Oczywiście nie możemy tu pominąć panów, którzy także licznie wspierają asystę. I o prężnej orkiestrze.

Cała asysta jest bardzo kolorowa. Każdy z ośmiu feretronów jest niesiony przez cztery dziewczęta lub kobiety w specjalnie dobranych, jednakowych dla danej czwórki strojach, w tym także ludowych. Tak np. obraz Matki Bożej Częstochowskiej niosą dziewczynki ubrane w stroje krakowskie. Warto tu zauważyć, że parafia posiada trzy bardzo stare feretrony, jeden z nich przedstawia Maryję Niepokalaną i św. Franciszka. Jest to wiekowy, złoty feretron, który 90 lat temu grupa pielgrzymów przywiozła wozem prosto z Częstochowy. Dzięki zaangażowaniu Księdza Proboszcza w ostanim czasie ten zabytkowy obraz został odnowiony. Dwa pozostałe liczą sobie ponad 100 lat. Jeden z nich to drewniana figura przedstawiająca Matkę Boską Anielską, a drugi to św. Mikołaj, patron parafii. Z drugiej strony widnieje herb miasta, bo trzeba tutaj podkreślić, że kiedyś Staw miał prawa miejskie. Do tych wiekowych obrazów ostatnio dołączyli św. Jan Paweł II i Jezus Miłosierny. Pomiędzy feretronami idą dziewczynki niosące wstążki i poduszki. W parafialnej asyście znajdujemy ich aż dziewięć. Każda z poduszek ma inny wzór i kolor. Prawdopodobniej najstarsza, to poduszka z drewnianym różańcem ułożonym w kształt serca. Nosiła ją babcia jednej z parafianek około 100 lat temu. Poduszka przeszła szereg konserwacji i wciąż wygląda, jak nowa. Nie można wśród tych rzeczy pominąć różańca wykonanego z ciemnego drzewa, który noszony jest przez panie z koła Żywego Różańca. Całość dopełnia pięć chorągwi. Dzięki wsparciu parafian powoli są one odnawiane. W tym roku odnowiono chorągiew św. Izydora, patrona rolników.
Teraz trochę o mężczyznach, tutaj bardzo prężną grupą są strażacy, którzy idą prezentując sztandary czterech jednostek. No i oczywiście orkiestra dęta OSP Staw, która swoją grą uświetnia wszystkie uroczystości. Trzeba jeszcze wspomnieć dzieciaczki, które idąc przed samą monstrancją sypią kwiaty przy dźwięku dzwoneczków.

Parafianie są dumni z tak licznej asysty, która nie poddała się czasowi, ustrojom politycznym i innym niesprzyjającym okolicznościom. Ksiądz Proboszcz podkreśla, że asysta to nie tylko sypanie kwiatów, noszenie feretronów, sztandarów czy wizerunków świętych, ale to przede wszystkim prawdziwe wyznawanie wiary poprzez aktywne uczestnictwo w życiu Kościoła, które jest powodem do dumy. Ludzie dbają o chorągwie, poduszki itd., poddają je renowacji, czyszczą. Często we własnym zakresie lub przy wsparciu dobrych ludzi znających się na tej pracy. Jedna ze starszych parafianek pamięta (była wtedy dzieckiem), jak przed II wojną światową w 1938 roku asysta pielgrzymowała wozami i pieszo do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Było to prawdopodobnie na Kongres Eucharystyczny. Inna zaś pamięta, że do roku 1967, gdy proboszczem był ks. Antoni Kardyjski, w Dni Krzyżowe odbywały się procesje do krzyża znajdującego się za szkołą na granicy miejscowości Staw i Lipka. Warto podkreślić, że asysta bierze udział w procesji nie tylko w wielkie wydarzenia czy święta, ale także przez całą oktawę Bożego Ciała ponad 100 osób zbiera się, by pójść z Najświętszym Sakramentem przez ulice parafii św. Mikołaja.

tekst Arleta Wencwel
Fot. Archiwum

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej