Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-30 13:04:56

Dla emigracji

„To dla Polski za polskimi granicami. Dla Polaków, którzy nadal Polakami. W polskim sercu duch zawsze niepokonany. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteście tu sami”.

Ten artykuł ma wielu adresatów, bo wielu Polaków jechało, bądź ma w perspektywie wyjazd za granicę do pracy. Dla wielu z nich była to sytuacja przymusowa, ale spore grono spośród Polaków na obczyźnie podjęło taką decyzję całkowicie dobrowolnie. Nie chcę jednak pisać o powodach wyjazdów przymusowych, o przykrej sytuacji ekonomicznej i rynku pracy w Polsce. Jestem przekonana, że każdy Polak wie na ten temat bardzo dużo. Mam nadzieję, że obecny rząd będzie w tej sprawie działał i powoli sytuacja będzie zmieniać się na lepsze. Wtedy Polacy będą mogli wyjeżdżać za granicę na wypoczynek, a nie do ciężkiej pracy, a jeżeli do pracy, to tylko dobrowolnie. Chcę natomiast skupić się na pozytywnych aspektach tych okoliczności, bo jestem przekonana, iż z każdej sytuacji Bóg pozwala wyciągnąć nam dobro, tylko trzeba się za nim rozejrzeć. Sytuacja, w której Polacy muszą wyjeżdżać za granicę za chlebem również może przynieść dużo dobra.
Jestem obecnie w Niemczech. Przede wszystkim pracuję, ale także dużo się uczę i zwiedzam tereny Bawarii. Jestem trzeci raz za granicą w kontekście zarobkowym. Dwa pierwsze wyjazdy były bardzo nietypowe, przede wszystkim z uwagi na miejsce. Była to Majorka i mało znana niemiecka wyspa Sylt. Gdyby nie motyw zarobkowy, pewnie nigdy nie udałoby mi się pojechać na obie wyspy. Wyspa Sylt jest bowiem bardzo ekskluzywna i często zbyt droga, nawet dla dobrze sytuowanych Niemców. Ironią losu jest, że to właśnie ja, mając parę złotych w portfelu wyjechałam na tę bogatą wyspę. A bilet w jedną stronę kupiłam za sprzedany obraz na kilka dni przed wyjazdem.
Zacznijmy jednak od początku, czyli pierwszej decyzji wyjazdu za granicę do pracy. Byłam wówczas po pierwszym roku studiów. Wybrałam kierunek, który pomimo trybu dziennego, pochłaniał sporo pieniędzy. Od liceum podejmowałam prace dorywcze, więc było to dla mnie normalne dorabiać sobie między zajęciami, m. in. na kasie w markecie. Niestety zarobki w tego typu pracach są żenująco niskie i zarobiona wypłata nie wystarczała na pokrycie kosztów nauki. Zapytałam koleżanki, która co roku jeździła na Majorkę do pracy, czy tym razem mogę i ja z nią pojechać. Ona miała tam pracę i nocleg, ja jechałam ze śpiworem i myślą spania na plaży przez pierwsze noce. Dzięki modlitwie mojej mamy i wsparciu koleżanki, po dwóch tygodniach pobytu dostałam pracę i razem wynajęłyśmy mieszkanie z widokiem na Morze Śródziemne. Byłam na Majorce prawie trzy miesiące. Poznałam wspaniałych ludzi (bardzo przyjaźnie nastawionych do Polaków), piękny język hiszpański, ale przede wszystkim doświadczyłam wielu niezapomnianych momentów. Widoku lazurowej wody, przepięknej roślinności, cytryn na drzewach i ponad 40 stopniowego upału nigdy nie zapomnę. Jeżdżąc autostopem zwiedziłyśmy całą wyspę wzdłuż i wszerz. I pewnie gdybym jechała z biura podróży w pakiecie all inclusive nigdy bym nie poznała tak dogłębnie ich kultury, smacznej kuchni i wielu wspaniałych miejsc na tej wyspie.
Drugim kierunkiem wyjazdu zarobkowego za granicę była wcześniej wspomniana wyspa Sylt. Tym razem mogłam tam wyjechać dzięki mojej serdecznej kuzynce, która od wielu lat tam pracuje i każdego dnia udowadnia, że jeżeli czegoś bardzo się chce, to można to osiągnąć. Pomimo ciężkiej, wielogodzinnej pracy, wielu trudnych chwil na tej wyspie, to po latach widzę, ile dobrego przyniósł mi ten wyjazd. Oczywiście pieniądze, które mogłam spożytkować na wiele istotnych celów. Pieniądze jednak się wyda i to co kupiłam za nie, kiedyś przestanie działać. Mimo to są kwestie, które zostaną: doświadczenie i wspomnienia. Bo przecież to doświadczenie buduje naszą życiową mądrość i tworzy nasz charakter oraz osobowość.
I tym razem jestem za granicą. Mogę śmiało stwierdzić, że obecny wyjazd okazał się najbardziej obfity w pozytywne doświadczenia i cenną naukę. Nie jest to spowodowane tym, iż poprzednie miejsca były gorsze. Myślę, że lazurowa woda, ciągle niebieskie niebo i palmy wygrywają z Bawarią. Jest to jednak spowodowane tym, że coś w moim myśleniu się zmieniło. Nie traktuję tego pobytu jako kary albo krzywdy, że jestem oderwana od swoich bliskich i mój kraj nie pozwala mi, abym mogła normalnie w nim żyć. Do tego wyjazdu podeszłam, jak do szansy na lepsze dzisiaj i jutro. Jako do nowego wyzwania i ciekawej przygody, obfitującej w różnorodne doświadczenia. Ten wyjazd to lekcja, która już procentuje. W sercu mam nieustannie moją piękną ojczyznę i każdego dnia wczytuję się w informacje, co się dzieje obecnie w moim kraju, lecz jednocześnie chcę, aby ten wyjazd nie poszedł na marne. Nie chcę, aby zapisał się w mojej pamięci jako codzienna tęsknota i żal bycia daleko od bliskich. Każdego dnia zdobywam nowe, cenne doświadczenie, które chcę później wykorzystać w Polsce. Chcę, aby ta mądrość i zaradność, której pilnie się uczę za jej granicami była z korzyścią dla mojej przyszłości. W tym miejscu chcę zacytować fragment piosenki „Dla emigracji” Tadka Firma Solo: „Zarabiajcie w euro, kupujcie polską ziemię. Pięknych miejsc na świecie wiele, kraj przodków tylko jeden”. Myślę, że ten cytat trafia w sedno sprawy. Nie przekreśla tych Polaków, którzy postanowili wyjechać za granicę. Nie hołduje jednocześnie zostawieniu swojej ojczyzny na rzecz innego kraju. Pokazuje, że jeżeli musisz, to zarabiaj w euro, ale później wracaj do Polski, bo to jest twoja ojczyzna, kraj twoich przodków.
Wiem, że jest wielu Polaków, którzy dłuższy czas są na obczyźnie. I bardzo się z nimi utożsamiam, bo wiem, co to znaczy być nie w swoim kraju, tęsknić za rodziną i polskością. Jednak ważne, aby ten czas spędzony za granicą obfitował w cenne doświadczenia i mądrość. I aby dobrze reprezentować nasz kraj za jego granicami. „Tymczasem dumny bądź i reprezentuj kraj godnie. By za granicą wiedzieli, że duch wielki w polskim godle”.

tekst Izabella Wojciechowska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej