Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-18 10:02:25

Przychylić nieba i chlebaksiazka

Nam trzeba dzisiaj więcej gorliwości, która wychodzi z zakrystii i idzie w świat szukać tych, którzy kazań nie słyszą i do sakramentów nie uczęszczają.

„Wszystko co dobre w tej parafii zawdzięczam moim wielkim i pobożnym poprzednikom”. Często słyszałem takie słowa od księży proboszczów, których odwiedzałem jako redaktor naczelny „Opiekuna”, kiedy sam jeszcze nie byłem proboszczem. Czasami odbierałem takie słowa jako słuszny trybut dla zasług księży, którzy pracowali tam wcześniej, a czasami jako nadmiar skromności moich rozmówców. Zawsze jednak starałem się nie zapominać słów św. Pawła, że jeden sieje, drugi podlewa, ale to Pan Bóg daje wzrost.
Nie ulega jednak wątpliwości, że pośród nas trafiają się prawdziwi herosi. I tak się złożyło, że przyszło mi objąć parafię, gdzie przed laty posługiwał taki właśnie kapłan. Ks. Prałat Wacław Bliziński, który był również działaczem ludowym, posłem i senatorem, w ciągu 39 lat pracy w Liskowie, ze wsi zaniedbanej moralnie i gospodarczo, uczynił wieś wzorową. Za sprawą swego proboszcza Lisków stał się sławny na całą Polskę. I choć Ksiądz Prałat zmarł 1 października 1944 roku, to pamięć o nim jest ciągle żywa i to nie tylko w mojej parafii.

Geniusz kapłański
„Wyobrażam sobie tę chwilę, gdy pewnego dnia do ubogiej wioski, licho zabudowanej, zagubionej wśród piaszczystych pól, przyszedł nowy duszpasterz. Przyjechał tutaj jak skazaniec. Był ciężko chory na gruźlicę. W Kurii Diecezjalnej we Włocławku zastanawiano się, co zrobić z takim księdzem? Nie nadaje się przecież do ciężkiej pracy. Trzeba go wysłać gdzieś na wieś, gdzie będzie miał lepsze warunki zdrowotne. Tam jeszcze będzie coś robił, służąc w miarę swoich sił Ludowi Bożemu. Przypuszczano, że nie będzie żył długo. Nikt się nie spodziewał, że tutaj właśnie obudzą się w nim nowe siły i energie, a lasy i piaski liskowskie przywrócą mu zdrowie. Z początku praca księdza Wacława w tej parafii była cicha i skromna. Nie stać go było na wielkie poczynania i plany. Ale powoli, w miarę powrotu do zdrowia, zaczęły w jego umyśle rodzić się pomysły, jak wspomina o tym w swoich pamiętnikach. Czytałem je podczas wojny. Sam namawiałem księdza Wacława do tego, aby spisywał swoje wspomnienia. Nie lubił bowiem o sobie mówić i pisać. Z jego skromnych pamiętników wyczytałem, jak wyglądały pierwsze rozmowy z mieszkańcami wsi. Szybko znalazł się wspólny język. Sam był ubogi – oni też. To ich łączyło. Zaczęli się często spotykać i rozmawiać. I nagle obudził się w nim geniusz kapłański, który spotkał się z uśpionym geniuszem miejscowego ludu”.
Powyższe słowa wypowiedział Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński, Prymas Polski, w homilii podczas obchodów setnej rocznicy urodzin Księdza Prałata Wacława Blizińskiego w Liskowie. Właśnie ta pamiętna homilia została przypomniana jako wstęp do drugiego wydania pamiętników ks. Wacława Blizińskiego zatytułowanych „Wspomnienia z mego życia i pracy”, które właśnie się ukazały nakładem wydawnictwa Klinika Języka.

Spółdzielczość w sercu projektu
Co znajdziemy w tych pamiętnikach? Otóż sam autor podzielił je na cztery części, w których opowiada o swoim życiu do czasu objęcia parafii liskowskiej, o pracy parafialnej i społecznej w czasie okupacji rosyjskiej, o okresie wielkiej wojny i o czasach niepodległości. A tak pisze o swoich początkach w Liskowie: „Kiedy przed latu dwudziestu paru zostałem naznaczony na probostwo, a pragnąłem parafianom moim nie tylko nieba, ale i chleba przychylić, wówczas począłem się rozglądać w środkach które by do tego chleba jak najkrótszą prowadziły drogą. Wpadły mi wtedy do rąk książki o spółdzielczości, o kooperatywach, zwłaszcza zagranicznych. (...) Kiedy czytam jak wielkie rezultaty osiągnęły te kooperatywy, dajmy na to Roczdelska w Anglii, gdzie dwudziestu paru robotników założyło niewielki spółdzielczy sklep, a po latach kilkudziesięciu, nie oni wprawdzie, ale ich dzieci, doczekały się wielkich wyników w postaci już własnych magazynów, fabryk, kolejek, a nawet okrętów do sprowadzania własnych zamorskich produktów, to po prostu wierzyć mi się nie chciało. Myślałem, że w tym wszystkim jest przesada. Kiedy jednak sam przystąpiłem do tej pracy, to – naturalnie w znacznie skromniejszym stopniu – doszedłem jednak do przekonania, że tam nie było żadnej przesady, żadnego kłamstwa, że istotnie drogą współpracy, drogą spółdzielczości dojść można do nadzwyczajnych rezultatów (...)”.

Praca za drzwiami plebanii
Wydawca, Gabriel Maciejewski, dodał do wspomnień Księdza Prałata kilkanaście artykułów i przemówień liskowskiego proboszcza. Tak na przykład mówił Ks. Bliziński do kleryków w seminarium w Wilnie: „Nie zrobimy zatem szkody i naszym pierwszorzędnym obowiązkom, bo wyznajmy szczerze, czy istotnie kapłan u nas przez cały rok Boży jest tak pochłonięty zajęciami kościelnymi, że absolutnie nie ma czasu myśleć o czem innem? Gdybyśmy odrachowali na korzyść pracy społecznej choć część nie zawsze koniecznych wizyt, część rozrywek, część innych prywatnych domowych, a mniej koniecznych zajęć, już byśmy mieli dosyć czasu, by pomyśleć o tych wszystkich pracach, o których później powiem. Pewien działacz społeczny słusznie zauważył, że jeśli chcesz, aby coś było dobrze zrobione, idź do takiego, co nigdy nie ma czasu. Poza tem iluż jest takich, co nudzą się całymi dniami, bo stwierdzają: nie ma co robić. Tymczasem jest wiele, bardzo wiele do roboty – za drzwiami plebani cała rola pracy społecznej leży odłogiem i czeka na księdza. Obawa, że praca społeczna może osłabić czy oziębić ducha kapłańskiego jest płonną. Każda praca nawet czysto kościelna nie podejmowana z Bogiem i dla spraw Bożych wyziębi ducha”.
Słowa ciągle aktualne, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po Wspomnienia Księdza Blizińskiego. I proszę mi wierzyć, nie ma tutaj ani odrobiny lokalnego patriotyzmu.


Książkę ks. Wacława Blizińskiego „Wspominiena z mego życia i pracy” można nabyć w księgarni internetowej na stronie www.coryllus.pl

Tekst ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 12(499) od 4 czerwca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in rozmowa z ks. bpem Edwardem Janiakiem, o tajemnicach fatimskich i wielowiekowej tradycji asysty w Stawie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej