Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-16 10:48:06

Pierwsze spotkaniefatima

Od ostatniego spotkania z Aniołem minęło już kilka miesięcy. Przyroda „ułożyła się” do zimowego snu, ale w maju 1917 roku wiosna na dobre zagościła w zachodniej Portugalii. To właśnie w tym miesiącu na nowo rozpoczął się dialog nieba z ziemią, dialog najważniejszy w historii prywatnych objawień.

13 maja 1917 roku przypadała niedziela. Dla człowieka wierzącego to Dzień Pański, czas spotkania ze Stwórcą. Łucja, Franciszek i Hiacynta jak co tydzień uczestniczyli w Eucharystii. Ich serca były już głęboko przemienione spotkaniami z Aniołem, który osobiście udzielił im Komunii Świętej, stąd każda Msza Święta stała się dla nich szczególnym wydarzeniem.

Bóg wybrał Dolinę Pokoju
Po spełnieniu niedzielnego „obowiązku”, pastuszkowie zabierają owce swoich rodziców i, jak co dzień, wyruszają na pastwisko. Tym razem, wybierają miejsce inne niż dotychczas. Udają się do Cova da Iria - co w tłumaczeniu na język polski oznacza Dolinę Pokoju. Można powiedzieć, że to przypadek. Ale, czy rzeczywiście wierząc w działanie Bożej Opatrzności, należy mówić o zbiegu okoliczności? Jak mówił Jim Caviezel, odtwórca roli Jezusa w „Pasji” Mela Gibsona, przypadek to wiara ateistów. Bóg wybiera właśnie to miejsce - Dolinę Pokoju - by w nim przekazać światu orędzie pokoju i nadziei.
Przyszedłszy na pastwisko, dzieci spożywają posiłek, następnie odmawiają Różaniec, po czym rozpoczynają wspólną zabawę. Polega ona na budowaniu murku wokół wyrastających z ziemi drzewek, by uchronić je przed żarłocznymi owcami. Około południa, na bezchmurnym i rozpalonym słońcem niebie pastuszkowie dostrzegli błyskawicę, która wzbudziła w nich lęk przed nadchodzącą burzą (jak później skomentuje to Łucja w swoich wspomnieniach, nie był to piorun w sensie ścisłym, a jedynie blask światła, blask Boży, otwierający niebo dla nadchodzącej Maryi). Dzieci pospiesznie zebrały owce i zaczęły wracać do domu. W połowie zbocza pojawiła się kolejna błyskawica, co znaczniej przyspieszyło powrót. Po zrobieniu kilku kroków, Łucja, Franciszek i Hiacynta, tuż nad skalnym dębem, ujrzały Piękną Panią. Pojawił się strach, ale Łucja przyznaje po latach, że nie były to obawy przed Matką Bożą, lecz przed nadchodzącą burzą.

Spotkanie z piękną niewiastą
Piękna Pani miała na sobie białą suknię, a bijące od niej światło było jaśniejsze od słońca. Pastuszkowie znajdując się w kręgu tego światła, czuli ogromne szczęście i bezpieczeństwo. Maryja rozpoczęła rozmowę: Nie bójcie się, nic złego wam nie zrobię. - Skąd Pani jest? – zapytała natychmiast Łucja. - Jestem z nieba. - A czego Łaskawa Pani od nas chce? – dodała najstarsza z pastuszków. - Przyszłam prosić was, byście tu przychodzili przez sześć kolejnych miesięcy, dnia 13., o tej samej godzinie. Potem powiem kim jestem i czego chcę. Łucja postanowiła pytać dalej: czy ja też pójdę do nieba? - Tak – odpowiedziała Maryja. - A Hiacynta? - Też. - A Franciszek? - Także, ale musi jeszcze odmówić wiele Różańców. Wówczas Łucja przypomniała sobie o dwóch koleżankach, które niedawno zmarły. Pytała o to, co się z nimi obecnie dzieje. Maria das Neves (miała jakieś 16 lat) jest już w niebie? - zapytała najstarsza Wizjonerka. - Tak, jest – odpowiedziała Maryja. A Amelia (mogła mieć 18 do 20 lat)? - pytała dalej. - Zostanie w czyśćcu aż do końca świata (chodziło najprawdopodobniej o niewyznanie w czasie spowiedzi grzechu przeciwko czystości i śmierć w stanie grzechu ciężkiego).
Następnie Maryja kontynuowała rozmowę, zadając kolejne pytanie: czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników? - Tak, chcemy! - odpowiadają bez zastanowienia pastuszkowie.
- Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą! Po czym Matka Boża otworzyła ręce i przekazała dzieciom mocny strumień światła, wypełniający ich serca. Jak twierdził Franciszek, to światło to Jezus, którego Maryja włożyła w ich serca. Na zakończenie spotkania Piękna Pani dodała: odmawiajcie codziennie Różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny! Wypowiedziawszy te słowa, zaczęła unosić się ku wschodowi, a światło bijące od niej torowało jej drogę do nieba.

Światło z nieba zeszło na ziemię
Jakie przesłanie i na jakie treści wskazuje nam pierwsze spotkanie Dzieci z Matką Najświętszą? Zwróćmy uwagę na kilka istotnych elementów.
Ważną rolę w pierwszym objawieniu - jak podkreśla Łucja - odgrywa światło. Toruje ono drogę Maryi z nieba, a także bije ono od Pięknej Pani. To światło Boże. Św. Jan napisał w swoim liście, że Bóg jest Światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. Jezus przedstawia siebie jako Światłość świata. Nikt z nas nie chce żyć w ciemności, która jest niebezpieczna. Czujemy się wówczas zagrożeni, niepewnie. I o ile w życiu codziennym używamy światła, by ułatwić sobie właściwe funkcjonowanie, o tyle w życiu duchowym niekoniecznie stosujemy się do tej zasady. Tak często wybieramy ciemność, będącą efektem działania diabła. Poruszamy się po omacku, potykając o kłody rzucane nam przez złego ducha. Bóg nie chce tego! On chce być naszym Panem, pragnie rozświetlać ciemności naszego życia, być Światłem dla naszych stóp, chroniąc przed upadkiem. To właśnie w tym świetle człowiek odczuwa szczęście, pokój i bezpieczeństwo, podobnie jak pastuszkowie, przebywając w kręgu światła bijącego od Maryi.
W Kazaniu na górze, Jezus mówi o chrześcijanach, że mają być światłem dla świata. „Zapalając” swoje serce Bożym światłem i miłością, mamy promieniować nimi nie tylko w swoim życiu, ale przede wszystkim dla innych ludzi, którzy tak licznie żyją dzisiaj w ogromnym mroku duchowym. Niekoniecznie musi być to wielki płomień, ponieważ nawet najmniejszy promyk rozprasza największe ciemności.

„Karta przetargowa” do wieczności
Kolejnym elementem, o którym Maryja rozmawia z dziećmi, jest życie wieczne. Zwrócenie uwagi na niebo i czyściec, pokazuje nam jasno i wyraźnie, że życie człowieka nie kończy się wraz ze śmiercią, ale trwa nadal. Śmierć jest tylko bramą do nowej rzeczywistości. O tym, gdzie znajdzie się dusza ludzka, dokończywszy biegu doczesności, decydujemy już na ziemi. To nasze życie, decyzje, wybory, postępowanie, wiara, czynna miłość stanowią „kartę przetargową”, dotyczącą naszej wieczności.
W objawieniu majowym pojawia się także wezwanie do modlitwy i ofiary, do czego nakłonił pastuszków już Anioł w roku 1916. Matka Boża zachęca dzieci do składania ofiary ze swojego życia, czynienia zadośćuczynienia za grzechy popełniane przez ludzi. Ofiara ma być połączona z modlitwą. Maryja wskazuje tu na konkretną formę modlitwy - Różaniec. To modlitwa dostępna każdemu człowiekowi. Pozwala nam ona poznać życie Jezusa i Jego Matki, zaprzyjaźnić się z Nimi, zbliżyć do Nich. Tym samym, serce modlącego się na Różańcu zostaje uświęcone. Bóg w modlitwie różańcowej daje nam koło ratunkowe, by uratować nas przed potępieniem, pomóc w przezwyciężeniu trudności i problemów życiowych. Różaniec to „sznur”, po którym Bóg chce nas wciągnąć do nieba.
Kiedy Bóg powołuje człowieka do wykonania jakiegoś zadania, zawsze wyposaża go w łaskę, siłę, uzdalniającą do jak najlepszego wypełnienia powierzonej misji. Obdarzając ludzi powołaniem do małżeństwa, Bóg daje wszystko, co pozwala wytrwać w miłości, uczciwości i wierności oraz byciu ze sobą do końca życia. Podobnie w przypadku innych zadań - powołania do konkretnego zawodu, rodzicielstwa, pracy, zadania, itp.
I ostatnia rzecz, jakiej warto się przyjrzeć, komentując pierwsze spotkanie Maryi z pastuszkami, to wolność. Bóg stworzył człowieka wolnym, a więc każdy z nas sam decyduje o swoim życiu, nie jesteśmy marionetkami w ręku Stwórcy. I choć Bóg jest Wszechmocny, to Jego wszechmoc kończy się tam, gdzie rozpoczyna się wolność człowieka. Maryja pytając wizjonerów, czy chcą ofiarować swoje życie jako wynagrodzenie za grzechy i gotowe są podjąć cierpienie, do niczego ich nie zmusza. Bóg zawsze pyta: czy chcesz, jeśli chcesz...
Warto, przeżywając setną rocznicę objawień, przejść drogę duchowego odrodzenia, na jaką zaprasza nas także dziś Matka Boża. Oby jej zaproszenie do modlitwy, ofiarowania swojego życia Bogu i nawrócenia nie zostało odłożone na półkę. 

Tekst ks. Dariusz Kuliński

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 11(498) od 21 maja 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in prezentacja pięciu diakonów, którzy za kilka dni przyjmą święcenia oraz rozmowa o historycznym fenomenie objawień w Fatimie.

Zamów prenumeratę

 

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 1(9) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner

Padre gotuje humor26330

Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej