Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-05-11 11:06:15

Życie w Chrystusie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jestem głęboko wdzięczny Jego Ekscelencji księdzu biskupowi Edwardowi Janiakowi za zaproszenie do tego, bym mógł odprawić Mszę Świętą w waszej intencji, kapłani diecezji kaliskiej, w obchodzonym przez was dorocznie Dniu Świętości Kapłańskiej. Dziękuję Jego Ekscelencji ks. bp. Edwardowi Janiakowi i kapłanom z sanktuarium Świętego Józefa za bardzo ciepłe powitanie i za ich wielką gościnność. Jest dla mnie źródłem głębokiej radości móc powrócić do waszej diecezji, a w szczególności do sanktuarium Świętego Józefa. Sprawuję tę Mszę Świętą w waszych intencjach, a w szczególności w intencji wzrostu powołań kapłańskich dla dobra ludu Bożego diecezji kaliskiej.
Obchodząc uroczystość św. Wojciecha i będąc głęboko świadomi tajemnicy świętości kapłaństwa, odnawiamy w szczególny sposób nasze podstawowe, codzienne dzieło, jakim jest uświęcanie naszego życia dla dobra owczarni powierzonej naszej pieczy. Święty Wojciech, obdarzony tak wieloma naturalnymi darami, odpowiedział z wiarą na wezwanie naszego Pana do podążania za Nim i stał się „rybakiem ludzi”.  Z pewnością miał wiele pomysłów na to, jak sprawować swój urząd kapłański, lecz ostatecznie okazał posłuszeństwo Następcy Świętego Piotra, przyjmując urząd biskupa, który wiązał się dla niego z ogromnym cierpieniem, a nawet odrzuceniem przez jego owczarnię. Lecz na zawsze zachował wierność wobec własnego powołania kapłańskiego, aż do męczeńskiej śmierci, gdy próbował ewangelizować pogańskich Prusów na Pomorzu.
Święty Wojciech zrozumiał podstawową prawdę Ewangelii, prawdę wcieloną w życiu i śmierci jego Boskiego Nauczyciela. Zrozumiał, że podobnie jak ziarno pszenicy, które obumierając daje plon, musi on umrzeć dla własnych myśli i pragnień, aby należeć całkowicie do Chrystusa, który jako jedyny wybawia ludzi od grzechu. Św. Wojciech zaufał obietnicy Naszego Pana: „A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.
Święty Wojciech, słusznie czczony ze względu na wkład w ewangelizację Europy oraz za wiele duchowych darów, w tym za świętą hymnodię pozostawioną Kościołowi w Czechach i Polsce, był przede wszystkim wiernym kapłanem, który nigdy nie przestał głosić Chrystusa i ofiarowywać Go wiernym w sposób sakramentalny, aż do przelania krwi w męczeńskiej śmierci. Jego nieugięte dążenie do świętości kapłańskiej jest przyczyną nieustającego kultu, jakim otacza go Kościół. Święty Wojciech kierował się mądrością św. Pawła, który wierzył, że „jak zawsze, tak i teraz, z całą swobodą i jawnością Chrystus będzie uwielbiony w moim ciele: czy to przez życie, czy przez śmierć”. Wraz ze Świętym Pawłem, życie kapłańskie św. Wojciecha głosiło prawdę: „Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk”.
Pragnąc dziś odnowić samych siebie w łasce i świętości przekazanej nam w dniu naszych święceń kapłańskich, powinniśmy być świadomi misterium Jezusa Chrystusa, wiecznego Najwyższego Kapłana, który działa w nas dla uświęcenia wszystkich ludzi. Bóg Ojciec posłał swego Jednorodzonego Syna w naszym ludzkim ciele z myślą o tylko jednym celu: o wylaniu Jego niezmierzonej i niegasnącej miłości dla człowieka poprzez Odkupienie, które wyzwala człowieka z niewoli grzechu i z jego skutku, to jest z wiecznej śmierci oraz uświęca człowieka przez wylanie Ducha Świętego z pełnego chwały przebitego Serca Jezusa do ubogiego i grzesznego serca ludzkiego. Zaraz po swym zmartwychwstaniu nasz Zbawiciel ukazywał się wiele razy Apostołom, by przygotować ich na wylanie Ducha Świętego w celu ewangelizacji świata, aby Jego zbawcza łaska mogła dotknąć każdego człowieka w każdym czasie i w każdym miejscu. Jak słyszeliśmy w czytaniu z Dziejów Apostolskich, Chrystus nauczył Apostołów, aby ufali łasce Ducha Świętego, który będzie ich prowadził, gdy będą Jego „świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”.
Przywilej dzielenia z wami Dnia Świętości Kapłaństwa skłania mnie do refleksji na temat łaski Ducha Świętego, która działa we mnie od dnia moich święceń kapłańskich. W szczególności myślę o mojej potrzebie odłożenia na bok moich własnych pomysłów i pragnień, aby Chrystus mógł użyć całego mojego jestestwa dla swych kapłańskich dzieł. Mniej więcej pod koniec piątego roku mojego kapłaństwa otrzymałem dobrą lekcję posłuszeństwa. Moim pierwszym przydziałem był wikariat w parafii katedralnej mojej rodzimej diecezji La Crosse w stanie Wisconsin. W pierwszych latach mojego kapłaństwa pracowałem w parafii, poświęcając szczególną uwagę szkole podstawowej i nauczając katechezy w lokalnym liceum katolickim.
Po południu w Wielki Czwartek w piątym roku mojej posługi kapłańskiej biskup wezwał mnie, aby powiedzieć, że postanowił wysłać mnie do Rzymu, abym studiował tam prawo kanoniczne. Natychmiast podziękowałem biskupowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył, po czym niestosownie spytałem, czy nie byłoby lepiej, gdybym dalej uczył katechezy. W istocie bardzo lubiłem katechizowanie, podczas gdy zajęcia z prawa kanonicznego, które miałem w seminarium, nie wydawały mi się zanadto inspirujące. Pamiętam, że biskup milczał przez chwilę, a potem powiedział do mnie: „Nie sądziłem, że pytam cię o zdanie”. Natychmiast zrozumiałem znaczenie tych słów, i to do tego stopnia, że w ciągu mojego kapłańskiego i biskupiego życia nigdy już nie zadałem pytania o rodzaj mojej posługi. Coraz bardziej rozumiałem, że abyśmy my, jako kapłani, byli w stanie wypełnić daną misję, musimy przyjąć ją z pokorą i hojnością. Musimy przyjąć ją całym sercem. Sytuacja jest zgoła odmienna, jeżeli z przyczyn fizycznych lub moralnych, nieznanych przełożonemu, nie możemy wypełnić danej misji.
Przyrzeczenie posłuszeństwa nie oznacza zanegowania ludzkiej wolności, lecz jest jej wypełnieniem, gdyż pozwala nam myśleć, mówić i działać jedynie dla Chrystusa, w wolności od własnej grzeszności. Daje nam wolność służenia owczarni Boga z prawdziwą miłością pasterską. Posłuszeństwo kapłańskie usposabia nasze serca do zjednoczenia się z Sercem Jezusa przez ofiarowanie wszystkiego, czym jesteśmy i co posiadamy dla uświęcenia dusz.
W Adhortacji apostolskiej Pastores Dabo Vobis św. Jan Paweł II podasł nam szczegółową refleksję odnośnie do urzędu kapłańskiego, przypominając słowa wyświęcającego biskupa, gdy powierza dary mszalne, chleb i wino, dłoniom  nowowyświęconego kapłana: „Przyjmij dary ludu świętego, które mają być darowane Bogu. Rozważaj, co będziesz czynić, naśladuj to, czego będziesz dokonywać, i prowadź życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża”. Odnośnie do tego, co nazwane zostało traditio instrumentorum, Jan Paweł II stwierdził: „Takie zaproszenie i przestrogę Kościół kieruje do prezbitera w obrzędzie święceń, kiedy zostają mu powierzone dary ludu świętego na ofiarę eucharystyczną. „Tajemnica”, której prezbiter jest „szafarzem” (por. 1 Kor 4, 1), to w końcu sam Jezus Chrystus, który w Duchu jest źródłem świętości i wezwaniem do uświęcenia. Prezbiter powinien przepoić ową „Tajemnicą” całe swoje życie. Stąd potrzeba wielkiej czujności i żywej świadomości”.
W każdej chwili kapłańskiego życia i posługi powraca on do Ofiary Eucharystycznej jako najwyższego i najdoskonalszego przejawu jego kapłańskiej tożsamości, aby zrozumieć swą misję miłości pasterskiej i mieć siłę do wypełniania tej misji danej przez Boga. W sposób prosty i zarazem mocny ujął to św. Jan Maria Vianney, proboszcz z Ars, „kapłaństwo jest miłością Serca Jezusowego”.
Wznieśmy teraz nasze serca, zjednoczone z Niepokalanym Sercem Najświętszej Maryi Panny, ku pełnemu chwały, przebitemu Sercu Chrystusa, Wiecznego i Najwyższego Kapłana. Składając nasze serca w Jego Najświętszym Sercu. Obyśmy mogli, wraz ze Świętym Wojciechem, znaleźć mądrość i siłę, by odpowiedzieć na wezwanie Chrystusa, by wraz z Nim być „rybakami ludzi”. Obyśmy coraz bardziej dążyli do uświęcenia naszych kapłańskich serc, aby czysta i bezinteresowna miłość Serca Jezusowego dotknęła wielu dusz.
Serce Jezusa, źródło życia i świętości,
zmiłuj się nad nami.
O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.
Święty Józefie, opiekunie Jezusa i prawdziwy Małżonku Dziewicy Maryi, módl się za nami.
Święty Wojciechu, módl się za nami.

Homilia kard. Raymonda Leo Burke wygłoszona w sanktuarium św. Józefa 24 kwietnia 2017

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej