Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-02-28 10:51:44

Tajemnice tsunami

- Woda morska nigdy tu nie dotrze! - miał powiedzieć św. Tomasz Apostoł wbijając drewniany pal tuż przed schodami starożytnej, indyjskiej świątyni. Krótko potem zginął męczeńsko przebity włócznią, a jego ciało pogrzebano w okolicach miejsca, którego fale z pobliskiej Zatoki Bengalskiej miały nigdy nie dosięgnąć.


Z czasem nad miejscem jego pochówku wzniesiono świątynię chrześcijańską. Tomasz, który przybył do Indii około roku 52, ewangelizował ten kraj aż do swej śmierci w roku 72 i z czasem został ogłoszony jego patronem. A kościół wzniesiony nad jego grobem - choć przez wieki modyfikowany - stoi do dziś na wzgórzu Santhome w mieście Chennai w prowincji Madras. Stoi całkowicie wbrew prawom natury.

Tsunami w Chennai
Wczesnym rankiem 26 grudnia 2004 roku, na obszarze Oceanu Indyjskiego miało miejsce podwodne trzęsienie ziemi o magnitudzie 9,1. Jego hipocentrum znajdowało się ok. 30 km pod dnem oceanu w pobliżu zachodniego wybrzeża północnej Sumatry. W opinii sejsmologów było to czwarte pod względem siły trzęsienie ziemi zanotowane od roku 1900. Trzęsienie wywołało fale tsunami, które w pierwszej kolejności dotarły do Indonezji, następnie uderzyły w wybrzeża kilku państw Azji Południowo-Wschodniej (Sri Lanka, Tajlandia, Indie, Birma, Malezja), by na koniec dotknąć także Afryki. Wysokość fal sięgała 15 metrów, a ich siła uderzeniowa zmywała z powierzchni ziemi miasteczka, kurorty i nadmorskie wioski. Najbardziej ucierpiała Indonezja, Sri Lanka, Indie i Tajlandia (w tym osławiona wyspa Phuket). Mniej Malezja, Malediwy, Seszele i Somalia. Szacuje się, że w czasie kataklizmu zginęło i zaginęło co najmniej 294 tysiące osób. Miliony straciły dach nad głową. W indyjskim stanie Tamil Nadu, w obręb którego wchodzi dystrykt Chennai, życie straciło ok. 3200 osób, z czego w samym Chennai ok. 200. Bo tsunami wdarło się także do Chennai. Wszystko wskazywało na to, że przepowiednia św. Tomasza Apostoła nie sprawdziła się. A może nie sprawdziła się, bo była po prostu czystym wymysłem mieszkańców miasta? Starą, chrześcijańską legendą? - zastanawiali się ci, którzy o niej słyszeli. Tymczasem rankiem, 26 grudnia setki osób uciekając przed śmiercionośną falą schroniło się w murach bazyliki Świętego Tomasza. Jakie mieli szanse na przeżycie? Niewielkie, bo wszystkie budynki wokół świątyni tsunami zdewastowało. Ale przeżyli wszyscy, a świątynia Świętego Niedowiarka, jak niektórzy nazywają Tomasza, pozostała nie tknięta. Fala zatrzymała się przed jej wejściem, zgodnie ze słowami Apostoła. Tamtego strasznego dnia, bazylika św. Tomasza w Chennai nie była wcale jedyną świątynią w Indiach, dla której tsunami okazała się łaskawa.

Tsunami w indyjskim Lourdes
Indyjskie Lourdes czyli Sanktuarium Matki Bożej Dobrego Zdrowia w Vailankanni, w stanie Tamil Nadu (350 km na południe od Chennai), usytuowane jest w odległości ok. 100 metrów od morza i znajduje się na tej samej wysokości, co otaczające je budynki. W chwili, gdy fala tsunami uderzała w brzegi Vailankanni we wnętrzu świątyni odprawiano Mszę Świętą, w której uczestniczyło ok. 2000 wiernych. Do dziś nikt nie zdołał wyjaśnić, jak to się stało, że dwunastometrowa fala zatrzymała się 26 grudnia 2004 roku u progu bazyliki i nie wyrządziła jej żadnej szkody. Mimo, że w tym samym momencie wdarła się na odległość pół kilometra w głąb miasta niszcząc wszystko, co napotkała i zabijając ponad 1000 osób. Dla potwierdzenia przytaczam fragment informacji prasowej z 1 lutego 2005 roku, która opowiada o cudzie z Vailankanni. I podkreślam, że jest to jedno z wielu doniesień medialnych na ten temat.

„ (…) Bazylika Matki Bożej Dobrego Zdrowia Vailankanni była przepełniona tłumem wiernych, kiedy w niedzielę zabójcza fala zalała wschodnie wybrzeże Indii. Zginęło ponad tysiąc osób, w tym setki pielgrzymów. Ale to, co opowiadają teraz świadkowie i co możemy zobaczyć, wykracza poza ramy zwykłej wiadomości. „W tej tragedii pojawiła się pocieszająca nuta. Zdarzyło się, że wzburzone morze dotarło do głównego wejścia do Bazyliki, gdzie umieszczona jest figura Matki Bożej z Vailankanni, a potem cofnęło się, dotknąwszy zaledwie pierwszych schodów prowadzących do głównego wejścia” - mówi oficjalny komunikat biskupa, na którego terytorium znajduje się sanktuarium, znane jako indyjskie Lourdes, ponieważ stanowi wierną kopię bazyliki wzniesionej we Francji na miejscu objawień maryjnych. Każdego roku przyciąga ono 20 milionów pielgrzymów. Naoczni świadkowie, którzy przeżyli falę zniszczenia spowodowaną przez tsunami, potwierdzają wersję diecezji: fala zatrzymała się przed wejściem do świątyni, podczas gdy masa wody zdewastowała zajezdnię autobusów znajdującą się 400 metrów za sanktuarium i położoną na tej samej wysokości nad poziomem morza. „Któż może zaprzeczyć, że to był cud? Błogosławieństwo Matki Bożej z Vailankanni ocaliło życie tysięcy ludzi. Osoby, które przebywały wewnątrz Bazyliki, absolutnie nic nie ucierpiały od zabójczych fal” - czytamy w komunikacie diecezji. „Ponad dwa tysiące wiernych przebywało w sanktuarium oraz w pobliskich zabudowaniach 26 grudnia 2004 roku. Sanktuarium znajduje się zaledwie sto metrów od plaży, a jednak woda nie zalała go”, podkreśla ksiądz biskup Devadass Ambrose, który prowizorycznie przeprowadził się do bazyliki, aby prowadzić nadzór nad akcją ratunkową, chociaż przez trzy dni brakowało wody pitnej i elektryczności. „Zajezdnia autobusowa znajduje się 500 m od morza, a jednak została zalana, tak samo jak domy i hotele, które zostały zalane falą dwunastometrowej wysokości. Tą samą falą, która zatrzymała się przed bramami sanktuarium”, opowiada ksiądz biskup Ambrose (na podst. wiadomosci.onet.pl/tablica/morze-zatrzymalo-sie-u-stop-maryi-kompleks-bazylik,1666,270154,42842175,watek.html)”.

tekst Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola

Opiekun nr 15(502) od 16 lipca 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in pielgrzymka do Kalwarii Zebrzydowskiej, o pasjonacie odlewnictwa w brązie i głębokim sensie urlopu w pojedynkę.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej