Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-01-31 09:50:15

Słowo Boże na każdy dzień

IV niedziela zwykła - 29 stycznia
So 2, 3.3,12-13, Ps 146(145); 1 Kor 1, 26-31; Mt 5, 1-12

Poniedziałek, 30 stycznia
Hbr 11, 32-40, Ps 31(30); Mk 5, 1-20

Wtorek, 31 stycznia
Hbr 12, 1-4; Ps 22(21); Mk 5, 21-43

Środa, 1 lutego
Hbr 12, 4-7.11-15, Ps 103(102); Mk 6, 1-6

Czwartek, 2 lutego
Ml 3, 1-4; Ps 24(23); Łk 2, 22-40

Piątek, 3 lutego
Hbr 13, 1-8; Ps 27(26); Mk 6, 14-29

Sobota, 4 lutego
Hbr 13, 15-17.20-21; Ps 23(22); Mk 6, 30-34

Z Księgi proroka Sofoniasza

Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy pełnicie Jego nakazy; szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dzień gniewu Pańskiego. I zostawię pośród ciebie lud pokorny i biedny, a szukać będą schronienia w imieniu Pana. Reszta Izraela nie będzie czynić nieprawości ani mówić kłamstwa. I nie znajdzie się w ich ustach zwodniczy język, gdy paść się będą i wylegiwać, a nie będzie nikogo, kto by ich przestraszył.

Z Pierwszego Listu do Koryntian

Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu. Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie
Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością,
i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, „w Panu się chlubił ten, kto się chlubi”.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Błogosławieni...

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was,
i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

Komentarz do Ewangelii

Wyjść na górę

Mojżesz wyszedł na górę, aby spotkać się z Bogiem” (Wj 19, 3). Tak właściwie rozpoczyna się opis przymierza, które Bóg zawarł ze swoim ludem na górze Synaj. Góra zawsze była dla ludzi wyjątkowym miejscem. Wynika to pewnie z tego, że stojąc na górze, człowiek był bliżej nieba, że góra jest takim punktem styczności między niebem a ziemią. I choć Jezus w rozmowie z Samarytanką powiedział: „Wierz mi kobieto. Oto nadchodzi czas, że ani na tej górze, ani też w Jerozolimie nie będzie się już wielbiło Ojca… Nadchodzi godzina, a właściwie już jest, kiedy prawdziwi czciciele będą wielbili Ojca w Duchu i w prawdzie. Zresztą takich czcicieli pragnie sam Ojciec. Bóg jest duchem, stąd też ci, którzy Go wielbią, winni to czynić w Duchu i w prawdzie” (J 4, 21. 23-24), to jednak góra zajmowała i  zajmuje ważne miejsce także w chrześcijaństwie. To na górach i wzniesieniach budowano kaplice, klasztory i sanktuaria. To wędrówka na górę jest obrazem drogi do nieba. Wiele takich różnych obrazów można by tutaj przywołać, ale fakt pozostaje faktem: góra to wyjątkowe miejsce, które pozwala doświadczyć i spotkać się z Bogiem. Nie inaczej było za czasów Jezusa. „Jezus wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami” (Mt 5, 1-2). Uczniowie Jezusa, którzy byli Żydami, pewnie niejeden raz słyszeli w synagodze opis zawarcia przymierza na Synaju (Wj 19-20). Mogli się więc teraz poczuć prawie jak Mojżesz. „Gdy cały lud ujrzał gromy i płomienie, usłyszał dźwięk rogu i zobaczył dymiącą górę, przeraził się i zatrzymał się z dala od niej. Rzekli do Mojżesza: «Ty mów do nas, a my będziemy słuchali. Bóg niech do nas nie przemawia, byśmy nie poginęli»” (Wj 20, 18-19). Teraz jednak Jezus nie „schował się” za „gromy i płomienie”, ale „mając naturę Boga, nie uznał za stosowne korzystać ze swojej równości z Bogiem, lecz ogołocił siebie samego, przyjmując naturę sługi i stając się podobnym do ludzi” (Flp 2, 6-7) i  „przyszedł do swoich” (por. J 1, 11). Bóg-Jezus nie tylko staje się podobnym do ludzi, ale przyjmuje także obrazy i symbole, którymi posługuje się człowiek, aby być zrozumianym przez ludzi. Stąd też posługuje się obrazem góry. „Jezus zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i jego brata Jana i wyprowadził ich z dala od ludzi na wysoką górę. Tam przemienił się w ich obecności, a Jego twarz zajaśniała jak słońce” (Mt 17, 1-2). Na Golgocie, która była wzniesieniem, poniósł śmierć. Z góry też wstąpił do nieba. I góra będzie znakiem Jego wiecznego panowania: „Oto Baranek stał na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące osób. Miały wypisane na czole Jego imię i imię Jego Ojca” (Ap 14, 1). Ale zanim staniemy przed tronem Baranka, „dążymy do tego, co w górze, gdzie zasiada Chrystus” (por. Kol 3, 1) i dlatego „wielkie rzeczy dzieją się, gdy człowiek spotyka się z górami”. Góra Krzyża w naszej diecezji, Jasna Góra czekają, abyśmy spotkali się z Jezusem i usłyszeli jak On mówi do każdego z nas: „Jesteś błogosławiony”!

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Św. Hieronim Emiliani (1486-1537)

W starożytności uważano, że wspaniałomyślność jest cnotą władców. Chrześcijaństwo podkreśla, że jest to właściwość Boga - Stwórcy świata. Dobrze, gdy człowiek stara się być wspaniałomyślny i w otwarciu na ludzi i świat czerpie z nauki Ojca Jezusa, który uczy co znaczy „nie złamać trzciny nadłamanej”. Postawa taka prowadzi ku dobru i prawdzie należących do bezcennych wartości duchowych ludzkiego życia.

O dzieciństwie Hieronima (kanonizowany w 1767 roku) nie wiemy nic prócz tego, że jego ojciec i szlachetnie urodzona matka nadali mu imię, które w tłumaczeniu z greki znaczy „święty, poświęcony Bogu”. W czasie gdy dorastał, tereny Italii były miejscem walk między Francją oraz habsburską Hiszpanią i Austrią o prymat europejski. Republika wenecka początkowo silna, z końcem pierwszej dekady XVI wieku zaczęła ponosić klęski. Hieronim jako dowódca jednej z twierdz został pojmany i uwięziony w fortecy hiszpańskiej Castel Nouvo w Neapolu. Tam – w wieku 25 lat - ślubował, że jeżeli zdoła zbiec dalsze życie poświęci Bogu i ludziom.
Po ucieczce i ponowieniu ślubowania w Treviso przed cudownym obrazem Matki Bożej, rozpoczął wspaniałomyślnie służyć ludziom i odnajdywać sens swego istnienia w dziełach miłosierdzia. Okazji ku temu było wiele, bowiem w latach 1527-1528 Republikę nawiedziła epidemia dżumy. W tym też czasie utrzymywał ścisłe kontakty z Kajetanem z Thieny i jego przyjacielem Gianpietro Carafą (późniejszym papieżem Pawłem IV), którzy zaangażowani byli w dzieła charytatywne.
W swoich działaniach, korzystając z rodzinnego majątku, założył w Wenecji pierwszy w Europie sierociniec, będący zarówno domem, jak i szkołą, w której dzieci mogły pobierać naukę. Otwarto takie ośrodki w wielu włoskich miastach. Poza tym prowadził szpitale i rozmaite domy opieki. Swoimi działaniami wyprzedzał późniejszych włoskich, katolickich wychowawców młodzieży. Dla kontynuowania dzieła założył w 1533 roku w Somasca, nieopodal Bergamo, Towarzystwo Sług Ubogich, które zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej uzyskało jednak dopiero po jego śmierci i stało się regularnym zakonem, który do dziś prowadzi placówki opiekuńczo-wychowawcze na całym świecie.
W tęsknocie za świętością odnajdywał potrzebę prawdy, sprawiedliwości, życzliwości i heroizmu, a kierując się mądrością i umiejętnością odnajdywania się w sytuacjach trudnych, dążył do tego, by wszystkiego jego działania utrwaliły się w Bogu, by dobrem stawało się jego życie i życie tych, których spotykał.

ks. Sławomir Kęszka

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej