Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2017-01-05 13:20:21

Słowo Boże na każdy dzień

Święto Chrztu Pańskiego - 8 stycznia
Iz 42, 1-4. 6-7; Ps 29 (28); Dz 10, 34-38; Mt 3, 13-17

Poniedziałek, 9 stycznia
Hbr 1, 1-6; Ps 97 (96); Mk 1, 14-20

Wtorek, 10 stycznia
Hbr 2, 5-12; Ps 8; Mk 1, 21-28

Środa, 11 stycznia
Hbr 2, 14-18; Ps 105 (104); Mk 1, 29-39

Czwartek, 12 stycznia
Hbr 3, 7-14; Ps 95 (94); Mk 1, 40-45

Piątek, 13 stycznia
Hbr 4, 1-5. 11; Ps 78 (77); Mk 2, 1-12

Sobota, 14 stycznia
Hbr 4, 12-16; Ps 19 (18); Mk 2, 13-17

Z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan:
«Oto mój Sługa, którego podtrzymuję.
Wybrany mój, w którym mam upodobanie.
Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;
On przyniesie narodom Prawo.
Nie będzie wołał ni podnosił głosu,
nie da słyszeć krzyku swego na dworze.
Nie złamie trzciny nadłamanej,
nie zagasi knotka o nikłym płomyku.
On z mocą ogłosi Prawo,
nie zniechęci się ani nie załamie,
aż utrwali Prawo na ziemi,
a Jego pouczenia wyczekują wyspy.
Ja, Pan, powołałem Cię słusznie,
ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,
ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi,
światłością dla narodów,
abyś otworzył oczy niewidomym,
ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców,
z więzienia tych, co mieszkają
w ciemności».

Z Dziejów Apostolskich

Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.
Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim».

Z Ewangelii według Świętego Mateusza

Chrzest Jezusa

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»
Jezus mu odpowiedział: «Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii

Zmiana myślenia

Zgódź się na to, gdyż teraz trzeba nam wypełnić całą tę powinność”. Wtedy się zgodził. (Mt 3, 15)
Oczywistym jest, że wobec wątpliwości Jana Chrystus użył argumentu najważniejszego - tak mówią Pisma; taka jest wola Ojca. Słysząc to uzasadnienie Jan Chrzciciel pozostał bez słowa, bo nie było dla niego bardziej przekonującego dowodu na słuszność zachowania Jezusa. „Największego między narodzonymi z niewiast” (Mt 11, 11) charakteryzowało przecież absolutne posłuszeństwo wobec Pisma - był gotowy oddać życie za wierność temu, co powiedział Bóg, i całą swoją historią pokazywał wyraźnie, że „Słuchaj, Izraelu…” nie jest grzecznościową formułą i przywoływaną od czasu do czasu deklaracją przynależności do narodu wybranego, ale fundamentem całego życia. Ta bezkompromisowość doprowadziła Jana do uwięzienia i śmierci, ale błądziłby ten, kto chciałby posądzić ostatniego z proroków o naiwność bądź głupotę.
Ilekroć czytam dzisiejszą Ewangelię, porusza mnie nie tyle sam fakt chrztu Jezusa i wszystko, co zostało opisane przez ewangelistów, ile błyskawiczna zmiana myślenia Jana Chrzciciela. Wbrew rozsądkowi i świadomości, że proszący o chrzest jest Mesjaszem i to On powinien ochrzcić tego, który zapowiada Jego przyjście i za nim tęskni, daje się nakłonić jednym zdaniem wypowiedzianym przez Chrystusa.
W jakimś sensie zazdroszczę Janowi takiej postawy - pójścia za Słowem Bożym bez zastanawiania się, poddawania w wątpliwość czy prośby o chwilę do namysłu. Usłyszeć Słowo i je wypełnić - bez zbędnych obiekcji, wahania albo niedowierzania. Naturalnie taka wiara nie wzięła się znikąd - wiemy dobrze, że Jan uczył się tego zaufania na pustyni, gdzie największym atutem w walce z własną słabością czy pokusami było oparcie się na Bogu, czyli powrót do korzeni istnienia narodu wybranego. Pamiętna walka patriarchy Jakuba z aniołem skończyła niepełnosprawnością Jakuba i zmianą imienia, które teraz motywowało do autentycznego wspierania się na Bogu i Jego słowie. Każda inna postawa (odejście od Boga, obłuda religijna czy bunt wobec Prawa Bożego) powodowały utratę gruntu i upadek całego narodu. Jeśli dobrze przyjrzeć się naszemu życiu - na pewno zobaczymy podobieństwo do historii ludu wybranego przez Pana, zarówno w chwilach upadków i wątpliwości, jak i momentach absolutnego zdania się na prawdziwość Bożych obietnic.
Dlatego jestem przekonany, że dzisiejsze świętowanie Chrztu Pańskiego jest wartą wykorzystania okazją do odpowiedzi na pytanie o moje osobiste zaufanie do Chrystusa i Jego słowa. Jednym z owoców chrztu jest przecież wiara, która nie tyle polega na uznaniu istnienia Trójjedynego Boga, ile na przekonaniu, że On (i tylko On!) może dać mi szczęście trwające na wieczność i że uległość wobec każdego słowa, które pochodzi z Jego ust (por. Mt 4,4), gwarantuje mi bezpieczeństwo na drodze do nieba (bo taką przyszłość nam obiecał Wszechmogący!).
Warto dziś podziękować Bogu za Biblię - objawioną w słowach Miłość, która usuwa każdy ludzki lęk jest jedynym źródłem prawdziwego pokoju i szczęścia także w tym świecie…

ks. Grzegorz Mączka

Jezus i Jego przodkowie

Ewangelię Świętego Mateusza rozpoczyna genealogia (Mt 1, 1-17), czyli długa lista dziwnie brzmiących imion. To przodkowie Jezusa. Genealogia jest w zamyśle Ewangelisty swoistym nagłówkiem całej Ewangelii i próbą odpowiedzi na fundamentalne pytanie o tożsamość i pochodzenie Jezusa. Historia ukazana w genealogii dzieli się na trzy okresy: pierwszy - od Abrahama do Dawida, drugi - od Salomona do niewoli babilońskiej, trzeci  - od niewoli babilońskiej do Chrystusa.

Mateuszowa wersja genealogii zaskakuje poprzez niekonwencjonalny fakt umieszczenia w niej czterech postaci kobiecych. Klasyczne biblijne i starożytne listy przodków składały się wyłącznie z mężczyzn. Ewangelista łamie literackie kanony genealogii i pośród przodków Jezusa wspomina także: Tamar, Rachab, Rut i żonę Uriasza - Batszebę. Wszystkie wspomniane kobiety były cudzoziemkami, łamiącymi z różnych powodów przepisy Prawa oraz popełniającymi czyny skandaliczne, które ostatecznie okazały się znaczące dla całej historii Izraela. Mateusz chciał w ten sposób podkreślić  uniwersalny charakter przyjścia Jezusa, zapowiedzianego właśnie przez cudzoziemki. Linia męskich przodków Jezusa jest czysto izraelska i prowadzi do Dawida i Abrahama. Obecność kobiet pochodzenia pogańskiego sygnalizuje więź z innymi narodami. Zapowiada, że Jezus stanie się wybawcą wszystkich narodów, także pogańskich, reprezentowanych przez Jego dalekie prababki. Jezus jako człowiek jest potomkiem ludzi uwikłanych w grzech, jest solidarny z historią człowieka naznaczoną nie tylko świętością, ale i grzechem, On przychodzi zbawić właśnie grzeszników. Werset mówiący o narodzeniu Jezusa przełamuje sztywny schemat całej genealogii, w której 39 razy słyszeliśmy rytmiczne uderzenie stwierdzające kto kogo zrodził. W odniesieniu do Józefa Ewangelista nie mówi, iż zrodził Jezusa, ale używa czasownika w stronie biernej, mówiąc, iż Jezus został zrodzony. Bibliści nazywają tę formę gramatyczną passivum theologicum - stroną bierną mającą znaczenie teologiczne, bowiem podmiotem działającym jest w tym przypadku sam Bóg. Jezus pochodzi nie od Józefa, lecz od samego Boga. Linia horyzontalna, mimo że potwierdza pełną solidarność Jezusa z ludźmi, nie jest w stanie wyjaśnić w pełni Jego pochodzenia, potrzebna jest linia wertykalna. Aby pojąć Jezusa należałoby spojrzeć w górę, bo został On poczęty przez Ducha Świętego, bez udziału mężczyzny. Trzeba spojrzeć także za siebie, sięgając aż do Abrahama. W Jezusie łączą się oba pochodzenia: jest On związany z historią swojego ludu, z którym się solidaryzuje i jednocześnie stanowi jej cel i ostateczne wypełnienie.
Drzewo genealogiczne odtwarza się zazwyczaj w celu odróżnienia własnego pochodzenia od pochodzenia innych ludzi. Mateuszowa genealogia powstała nie po to, by oddzielić, ale by zjednoczyć, i nie po to, by przeciwstawiać, ale by połączyć. Jezus nie oddziela się od ludzkich dziejów, ale całkowicie w nie wkracza. On, który jako jedyny mógłby szczycić się swoja odmiennością, przyszedł właśnie po to, aby być Bogiem z nami.

ks. Piotr Bałoniak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej