Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-10-18 10:28:48

Naiwniacy

Miażdży mnie ostatnio to, co mówi abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski: „Papież mi kiedyś powiedział tak: ty myśl Ewangelią, włącz logikę Ewangelii. Jak nie wiesz, co zrobić, to poszukaj szybko w Ewangelii, co zrobiłby Jezus. (…) To co zrozumiałem przy papieżu Franciszku, to że każdy z nas, a szczególnie kapłanów, ma być Mszą Świętą po Mszy Świętej, bo na Mszy Świętej to strasznie łatwo być pobożnym, ofiarować wszystko. Wychodzimy po Mszy Świętej i co? I nic. Jeżeli ktoś idzie na Mszę Świętą i widzi człowieka potrzebującego, to ten człowiek potrzebujący staje się jego Mszą Świętą. Nie musi wchodzić do kościoła. Celebruje Boga w drugim człowieku. Ale wtedy, jak mu pomoże, to będzie szedł szybko do kościoła, żeby podziękować Panu Bogu, bo on nie wie, skąd wzięła się w nim ta dobroć. (…) Trzeba czytać Ewangelię i tam na wszystko znajdziemy odpowiedź. Jezus z niczym nie czekał, nikomu nie kazał przychodzić za tydzień, za miesiąc. Ewangelia jest dziś. Jeśli chcecie być świętymi, to dzisiaj, nie jutro”.

To jest konkretny rachunek sumienia dla mnie. Kiedy słucham abp. Krajewskiego, uderza mnie pewien radykalizm, z jakim mówi. Niemal bezwzględność - jeśli ktoś potrzebuje pomocy, ma otrzymać ją tego samego dnia. Tu nie ma miejsca na miganie się i zrzucanie odpowiedzialności, bo każdy według własnych możliwości jest do tego wezwany. Świat uczy nas totalnego egoizmu - zachowywania wszystkiego dla siebie, kalkulacji i inwestowania w to, co jest opłacalne. Bóg w swoim słowie mówi jednak: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” Człowiek wiary wie, że niczego sam się nie dorobił; że to co ma, jest darem - wszystkie zdolności, czas, praca i sprawy materialne. Dlatego może się tym dzielić bez szukania korzyści. Świat nazywa to naiwnością. Po ludzku to jest nie do przyjęcia. Abp Krajewski wspólnie z papieżem Franciszkiem pokazują jednak właśnie taką drogę dla chrześcijan, powoli zamieniając Watykan w ośrodek pomocy dla ubogich. Wprowadzanie w życie Bożej logiki tracenia, o której mówią, zaczynają od siebie. Jest to możliwe tylko dzięki zaufaniu: „Jezu, ufam Tobie to jest wsiąść do łodzi, która nie ma steru i nie ma wioseł, i powiedzieć: Panie Jezu, tak jak prąd niesie, bo to jest Twój prąd. To jest zupełnie logika nie z tego świata, bo my zabezpieczamy się we wszystkim. Ubezpieczamy wszystko, co się da, nawet zęby. Jezu, ufam Tobie to jest całkowite zaufanie Panu Bogu”. Takie zdanie się na łaskę Boga świat również potraktuje jak totalną naiwność. Bądźmy mimo wszystko naiwniakami. Mamy przecież przykład w Chrystusie, który jest pierwszym naiwnym, ponieważ stracił wszystko dla ludzi, którzy w żaden sposób na to nie zasługiwali. Bp Grzegorz Ryś powtarza za papieżem Franciszkiem, że jałmużna musi boleć. Jeśli nie boli, to nie jest jałmużna. Abp Krajewski natomiast wspominał, że bardzo łatwo rozgraniczyć w takich momentach, kiedy działa nasze ego, a kiedy Duch Święty - „bo jeśli się zubażam, jeśli to mnie kosztuje, to jest naprawdę od Ducha Świętego, a jeśli to tylko mnie zaspokaja, to trzeba pytać, czy jest to właściwe”. Nie ma wątpliwości, że jałmużna Jezusa zabolała i całkowicie się przez nią zubożył. Nie pytał też, czy warto. To jest logika Ewangelii.

Katarzyna Kędzierska


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej