Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-10-12 09:50:35

Cud ocalenia Miłosierdzia

Teraz przed wileńskim obrazem Jezusa Miłosiernego pielgrzymi modlą się w Sanktuarium Jezusa Miłosiernego. Zanim tam trafił, w czasach komunistycznych został potajemnie sprzedany i wywieziony na Białoruś. Cudem ocalał w zamkniętym kościele, nie znaleziono tak długiej drabiny, by go zdjąć i zniszczyć.

Wizerunek „Jezu, ufam Tobie” namalowany na wyraźne polecenie Jezusa i według Jego wskazówek przekazach przez siostrę Faustynę, najpierw został zawieszony u sióstr benedyktynek, potem w Ostrej Bramie, tu gdzie obecna była i jest Matka Boża Miłosierdzia. Na stronie internetowej Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego www.faustyna.eu. można przeczytać, że stało się to dzięki staraniom ks. Michała Sopoćki.

Żywy Jezus

Działo się to w kwietniu 1935 roku. Siostra Faustyna zapisała w „Dzienniczku”: „Przez trzy dni był ten obraz wystawiony na widok publiczny i odbierał cześć publiczną, ponieważ był umieszczony w Ostrej Bramie, w szczycie okna, dlatego było go widać z bardzo daleka. W Ostrej Bramie obchodzono uroczyście przez te trzy dni zakończenie Jubileuszu Odkupienia Świata - 1900-lecie od męki Zbawiciela. Teraz widzę, że złączone jest dzieło Odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan” (Dz. 89). W ostatnim dniu uroczystości, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy (teraz jest to Niedziela Bożego Miłosierdzia), uczestniczyła siostra Faustyna. Tak jak prosił Jezus, ks. Sopoćko wygłosił homilię. „Kiedy byłam w Ostrej Bramie w czasie tych uroczystości, podczas których obraz ten został wystawiony, byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik; kazanie to było o miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan Jezus. Kiedy zaczął mówić o tym wielkim miłosierdziu Pańskim, obraz ten przybrał żywą postać i promienie te przenikały do serc ludzi zgromadzonych, jednak nie w równej mierze, jedni otrzymali więcej, a drudzy mniej. Radość wielka zalała duszę moją, widząc łaskę Boga” (Dz. 417). Na zakończenie nabożeństwa ksiądz udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem: „Udzielił Pan błogosławieństwa, a promienie te rozeszły się na cały świat. Ujrzałam jasność niedostępną na kształt mieszkania kryształowego, utkanego z fal jasności nieprzystępnej żadnemu stworzeniu ani duchowi. Do tej jasności były trzy drzwi - i w tej chwili wszedł Jezus w takiej postaci, jako jest na tym obrazie, do tej jasności - w drzwi drugie, do wnętrza jedności” (Dz. 420).
W 1937 roku obraz trafił do wileńskiego kościoła św. Michała Archanioła, na co zgodził się metropolita ks. abp Romuald Jałbrzykowski. Najmiłosierniejszy Zbawiciel znalazł swoje miejsce obok głównego ołtarza świątyni. W 1941 roku Metropolita zwołał następną komisję rzeczoznawców, która stwierdziła: „Obraz jest wykonany artystycznie i stanowi cenny dorobek w religijnej sztuce współczesnej”.

Polka i Litwinka

Niestety komunistyczne władze Litwy włączonej do ZSRR w 1948 roku postanowiły, że świątynia św. Michała Archanioła zostanie zamknięta i ten plan zrealizowano. Władza radziecka postanowiła urządzić w niej muzeum architektury, ale przez wiele lat pozostawała zaniedbana i specjalnie niszczona. W 1951 roku zburzono cały osiemnastowieczny wystrój wnętrza, zdemontowano organy. W latach sześćdziesiątych pożar zniszczył kościół. Dopiero po nim wyremontowano go i przekształcono w muzeum architektury. A co z obrazem Jezusa Miłosiernego, który znajdował się w nim? Wyposażenie świątyni likwidował litewski pracownik i to od niego dwie kobiety - Polka i Litwinka postanowiły wykupić wizerunek. Doskonale wiedziały, co za to grozi, ale Jezus był najważniejszy. Udało się im zebrać pieniądze i obraz bez ramy, na której znajdował się napis: „Jezu ufam Tobie”, wyniosły z kościoła. Zwinęły go w rulon i ukryły na strychu.. Później obraz został przekazany do kościoła pw. Świętego Ducha, w którym zdeponowano ruchome mienie ze zlikwidowanego kościoła. Ks. Jan Ellert, proboszcz parafii Świętego Ducha ukrył go w archiwum na zapleczu świątyni.

Na Białorusi

W 1956 roku obraz znowu wyruszył w drogę za sprawą ks. Józefa Grasewicza, przyjaciela ks. Michała Sopoćki. Ale zacznijmy od początku. Do Wilna po kilku latach powrócił ks. Józef zwolniony z sowieckiego obozu pracy. Skontaktował się z dawnym przyjacielem, który jednak nie wiedział jaki los spotkał obraz „Jezu ufam Tobie”. Ks. Józef odnalazł go w kościele Świętego Ducha. Kiedy otrzymał pozwolenie powrotu do swojej parafii w Nowej Rudzie, poprosił proboszcza, by mógł zabrać ze sobą wizerunek. Tak obraz trafił do parafii w Nowej Rudzie na Białorusi, a ks. Józef nie zdradził nikomu jego pochodzenia. Wizerunek znajdował się w kościele w Nowej Rudzie aż do 1986 roku. Wcześniej, w 1970 roku, lokalne władze komunistyczne postanowiły przekształcić go na magazyn, jego wyposażenie wywieziono do innego kościoła. Prawie całe, bo wywieziono wszystko oprócz obrazu „Jezu ufam Tobie”, on pozostał. Nie znaleziono odpowiednio długiej drabiny, by go zdjąć. Czy to możliwe? Takie są fakty. Gdy ks. Grasewicz musiał opuścić parafię, z ks. Sopoćko chciał znaleźć dla obrazu bezpieczniejsze miejsce, ale żaden z księży nie odważył się go przyjąć. Wizerunek Jezusa w Nowej Rudzie przerwał czasy rządów komunistycznych, walczących z religią i Kościołem. W 1982 roku, już po śmierci ks. Sopoćki, dotarła jego prośba, by obraz został przyjęty w Ostrej Bramie. W końcu postanowiono, że wizerunek powróci do Wilna, ale do kościoła pw. Świętego Ducha. Kiedy proboszcz kościoła ks. Aleksander Kaszkiewicz zgodził się, ks. Grasewicz podjął starania o sprowadzenie obrazu z Białorusi.

W nocy do Świętego Ducha

O planach nie powiedziano nic mieszkańcom Nowej Rudy, którzy przychodzili na modlitwę do opuszczonego kościoła. Musiano tak zrobić, by komuniści nie zainteresowali się pochodzeniem obrazu. Najpierw przygotowano jego kopię, którą w nocy w listopadzie 1986 roku powieszono tam, gdzie do tej pory wisiał oryginał. Z pomocą sióstr Matki Miłosierdzia, obraz zrolowano i wywieziono do Grodna i dalej do wileńskiego kościoła Świętego Ducha. Na miejscu, w Wilnie na polecenie Księdza Proboszcza wizerunek odnowiono. Uszkodzone miejsca zamalowano, a to zmieniło wygląd twarzy Jezusa. Domalowano też słowa: „Jezu ufam Tobie”. Chciano też dopasować obraz do wnęki w ołtarzu, dlatego podwinięto jego dolną krawędź, a u góry doklejono owalną część. Taki obraz znalazł się w bocznym ołtarzu kościoła. W 2001 roku Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego mogło utworzyć nową placówkę w Wilnie. Siostry postanowiły zaopiekować się wizerunkiem, który powstał według wskazówek Jezusa. Pomogła im świecka grupa czcicieli kultu Bożego Miłosierdzia z Łodzi. W 2003 roku przeprowadzono restaurację wizerunku w kaplicy domu zakonnego sióstr. Usunięto przemalowania i powstałe na skutek wilgoci plamy. Niektórych uszkodzeń płótna nie udało się naprawić bez podklejenia. Odnowiony obraz umieszczono znowu w kościele Świętego Ducha, czyli świątyni parafialnej wileńskich Polaków. To jedyny kościół w Wilnie, w którym Msze Święte i nabożeństwa odprawiane są wyłącznie w języku polskim. Tam w czasie pielgrzymki na Litwę przed obrazem „Jezu ufam Tobie” 5 września 1993 roku modlił się Jan Paweł II. Wtedy Ojciec Święty nazwał go „świętym wizerunkiem”.

W nowym sanktuarium

W 2004 roku metropolita wileński ks. kard. Audrys Juozas Baczkis postanowił o przeniesieniu obrazu Jezusa Miłosiernego do małego, nieczynnego, odrestaurowanego kościoła pw. Trójcy Świętej w Wilnie, który otrzymał nowe wezwanie - Miłosierdzia Bożego. W dekrecie ks. kard. Baczkis nakazał też, by każdego dnia w nowym sanktuarium modlono się w języku litewskim i polskim, a także, by stworzono warunki do modlitwy dla pielgrzymów różnych narodowości w ich ojczystych językach. Trzeba przyznać, że decyzja wywołała dyskusję w mediach i nie tylko, ponieważ kościół Trójcy Świętej może pomieścić tylko około 150 osób i wchodzi się do niego bezpośrednio z ulicy, nie ma przed nim placu, na którym mogliby gromadzić się pielgrzymi. Z drugiej strony poprzez dyskusję przypomniano o pierwszym obrazie Jezusa Miłosiernego i orędziu Bożego miłosierdzia. Ci, którzy nie mogą wybrać się do Wilna zaproszeni są do obejrzenia transmisji na żywo z sanktuarium na stronie internetowej www.zgromadzenie.faustyna.org. 

tekst i foto Renata Jurowicz


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej