Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-10-06 11:52:09

Służył Bogu i człowiekowi

ks. sieradzan

We wrześniu mija 20. rocznica śmierci ks. prałata Józefa Sieradzana. Ks. Józef w sierpniu 1944 roku pod pseudonimem „Marian” wziął udział w Powstaniu Warszawskim. W randze kapitana pełnił posługę kapelana na Marymoncie. Był dwukrotnie ranny. Jego zaangażowanie, odwagę i troskę o żołnierzy opisała uczestniczka owych wydarzeń Anna Hołubowicz w książce  „Łączniczka Kapelana”.
Po powrocie do diecezji włocławskiej został wikariuszem parafii św. Mikołaja w Kaliszu (jedynym wikariuszem w mieście), gdzie podjął ożywioną działalność duszpasterską, społeczną i charytatywną. Był kierownikiem Caritas, organizatorem stołówki dla biednych i półkolonii dla dzieci, asystentem KSM oraz prefektem szkół. Był kapelanem kaliskiej straży pożarnej i harcerstwa. Założył też liczącą ponad 800 woluminów bibliotekę. Opracował i wydał w nakładzie 80 tys. egz. katechizm oraz modlitewnik ze śpiewnikiem.
W latach 1951 - 69 (z siedmiomiesięczną przerwą) posługiwał w parafii Chocz, gdzie gruntownie odremontował kolegiatę, założył Dom Samotnej Matki, prowadził kursy wakacyjne dla działaczy charytatywnych z Warszawy.
1 września 1969 roku został skierowany do parafii św. Gotarda w Kaliszu - najpierw jako wikariusz, administrator, a potem proboszcz. Tu dał się poznać jako gorliwy duszpasterz, sprawny organizator, gorący patriota. Jego ofiarność, skromność, podległość władzy kościelnej, wierność powołaniu, a nade wszystko pogoda ducha powodowały, że był - obok swego rówieśnika i przyjaciela, ks. infułata Stanisława Piotrowskiego - jednym z największych autorytetów w mieście.
W parafii zmodernizował wnętrze kościoła, założył centralne ogrzewanie i nową instalację nagłaśniającą, uporządkował cmentarz grzebalny i otoczenie świątyni. Troszczył się o zabytkowy kościół św. Wojciecha na Zawodziu. Wybudował dom katechetyczny w dzielnicy Piwonice. Obecnie funkcjonuje tam kaplica. Ponadto - pod pozorem budowy domu katechetycznego - wzniósł wielofunkcyjny obiekt sakralny na osiedlu Zagorzynek. W tym to obiekcie od kwietnia 1986 roku funkcjonował ośrodek duszpasterski, a od 1989 roku działa parafia pw. Narodzenia NMP.
Działalność ks. Sieradzana nie ograniczała się do terenu powierzonej mu parafii. Przez wiele lat był dziekanem dekanatu kaliskiego II. Wraz z ks. Piotrowskim był inicjatorem i organizatorem Kaliskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, które w trudnych czasach lat 80. XX wieku otwierały nowe perspektywy dla mieszkańców miasta i okolicy. Obaj księża roztoczyli opieką odradzające się harcerstwo przywracając mu katolickie i patriotyczne oblicze. Wspomagał ich w tej działalności młody wikariusz z parafii św. Mikołaja – ks. Jacek Plota.
Po przejściu na emeryturę (1988) ks. Józef zamieszkał u sióstr Miłosierdzia Bożego przy ul. Poznańskiej w Kaliszu. Nadal pozostawał bardzo aktywnym duszpasterzem zarówno w miejscu zamieszkania, jak i poza nim. Głosił kazania, prowadził rekolekcje, brał udział w uroczystościach patriotycznych. Przez dwa lata posługiwał jako kapelan szpitala przy ul. Poznańskiej. Do szpitalnej kaplicy ufundował piękne tabernakulum.
Za swe zasługi dla Kościoła ks. Józef Sieradzan był wyróżniony wieloma godnościami: m. in. kapelana papieskiego, kanonika gremialnego kapituły kolegiackiej w Kaliszu, prałata archidiakona tejże kapituły, prałata honorowego papieskiego. Na podsumowanie 50-lecia kapłaństwa Ks. Prałata Biskup włocławski skierował do wiernych Kalisza i okolic list pasterski. Za działalność patriotyczną ks. Sieradzana uhonorowano: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej i Medalem za Waleczność w Wojnie Obronnej 1939 roku.
Ks. prałat Józef odszedł do Pana 27 września 1996 roku. Wielu mieszkańców Kalisza zabiegało, by godnie uczcić pamięć ich wybitnego proboszcza. Ufundowano pamiątkowe tablice, które umieszczono na kościele parafii św. Gotarda i kościele na Zagorzynku. Imieniem ks. Sieradzana nazwano szkołę i ulicę w mieście. W 10. rocznicę jego śmierci opublikowano książkę „Życie - kapłaństwo ks. prałata Józefa Sieradzana” będącą wzruszającym zbiorem wspomnień o tym wybitnym duszpasterzu. Patrząc z perspektywy 20-lecia, jakie upływa od śmierci Proboszcza z Rypinka można się zastanawiać, co sprawia, że mimo upływu czasu pozostaje on w naszej pamięci? Odpowiedzi na to pytanie udzielił w 1997 roku wspomniany już ks. infułat Piotrowski w książeczce „Ks. Józef z grodu św. Józefa” pisząc: „Chciał być z ludem. Nie wystarczyło monologowe spotkanie z amboną raz jeden w tygodniu, ale przez cały okrągły rok. Unikalna postawa w wymiarze Kalisza, a może nawet w całej diecezji”.
Chodzi tu m. in. o specyficzny sposób sprawowania wizyty duszpasterskiej zwanej „kolędą”, którą ks. Sieradzan odbywał niemal przez cały rok. Do kolędowania wyznaczał po kilka rodzin i zawsze miał dość czasu na długą rozmowę i poznanie problemów swych parafian, a nie były to łatwe czasy. Na znacznym obszarze jego parafii trwało wznoszenie nowych domów (zabudowa osiedla Zagorzynek). Powszechne były trudności ze zdobywaniem materiałów budowlanych. Z ogromną delikatnością podchodził do oferowanych mu datków okolicznościowych, częstokroć wspierał potrzebujących. Był człowiekiem zawierzenia i wielkiej modlitwy. Często można go było spotkać przed obrazem MB Nieustającej Pomocy lub tabernakulum. Kochał modlitwę różańcową i brewiarzową. Propagował kult św. Józefa i mocno zachęcał wiernych do nadawania tego imienia dzieciom. Nigdy nie rozstawał się ze strojem duchownym. Był sceptyczny wobec wszelkiego rodzaju nowinek religijnych, jakie pojawiały się w czasach jego działalności. Emanował skromnością przechodzącą nieraz w ascezę. Na ubogo wyposażonej plebanii zawsze był gotowy przyjąć interesanta, a potrzebującego wesprzeć. Gdy jako emeryt dostał od Ks. Biskupa finansowe wsparcie, to w całości przekazał je na budowę seminarium w Kaliszu. Ks. Piotrowski w cytowanej już publikacji wspomina: „Bywało tak, że Ksiądz Prałat, gdy dostał emeryturę, zawiózł zaraz całą sumę na stołówkę dla biednych”. Jego życie było nieustanną katechezą przez słowo i przykład. Wobec braku entuzjazmu u jednego z wikariuszy, którego prosił o przewodniczenie grupie parafialnej w pielgrzymce na Jasną Górę, mając już powyżej 70 lat poszedł osobiście i ani razu nie skorzystał z pojazdu. Pokazał, że można.

Tekst Jan Czarnek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej