Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-08-12 10:37:26

Polacy zawsze przy Papieżu

Kiedy w 2006 roku papież Benedykt XVI przybył do naszego kraju, zachodni dziennikarze zachodzili w głowę, jak ta ksenofobiczna Polska może szczerze i gorąco oklaskiwać Niemca. Z kolei podczas wizyty papieża Franciszka na Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie we francuskim „Le Figaro” napisano, że papież Franciszek przybywa do Polski jako do „katolickiego bastionu w Europie”, który „jest w 97 % katolicki”, a wierni praktykujący „z wyjątkową żarliwością” stanowią tu podobno aż połowę populacji. Aby wstąpić do naszej „fortecy katolicyzmu”, trzeba się ponoć odpowiednio przedstawić, okazując coś w rodzaju „świadectwa przyzwoitości” - i nawet głowa Kościoła musi się z tym faktem liczyć, zwłaszcza „jeśli nie jest Polakiem”. Dlatego papież Franciszek przyjeżdżając do Polski „poczyna sobie bardzo ostrożnie” bo wie, że „prawie 15 % katolików go odrzuca” (opieram się na tłumaczeniu Jacka Korabity Kowalskiego). 

Naprawdę bardzo mnie bawią tego typu relacje, bo są zaklinaniem rzeczywistości. I przytaczam akurat te z mediów zagranicznych, ale różne obawy można było przeczytać przede wszystkim w prasie polskiej. I wątpliwości co do zasadności organizacji ŚDM w Krakowie. No ale teraz zarówno w mediach zagranicznych, jak i polskich, można przeczytać, że papież Franciszek „kupił” sobie Polaków, albo że ich do siebie przekonał. A prawda jest arcyradośnie prosta (że sparafrazuję klasyka): Polacy zawsze stali przy Papieżu, przy każdym Papieżu, nawet kiedy Polska, jako państwo komunistyczne, od wiary i religii, delikatnie mówiąc, się odcinała. Wizyta Franciszka tylko o tym przypomniała. Polacy zawsze przy Papieżu. To jest nasza racja stanu.  

Zachęcam więc wszystkich, aby się nie przejmować „szemrzącym” tłumem i „szemrzącymi” mediami. To m. in. o nich mówił Franciszek w swojej ostatniej homilii zapraszając, aby im nie ulegać: „Mogą wam stawiać przeszkody, starając się, byście uwierzyli, że Bóg jest daleki, surowy i niezbyt czuły, dobry dla dobrych, a zły wobec złych. Tymczasem nasz Ojciec „sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi” (Mt 5, 45) i zachęca nas do prawdziwej odwagi: byśmy byli silniejsi niż zło, kochając wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół. Mogą się z was śmiać, bo wierzycie w łagodną i pokorną moc miłosierdzia. Nie bójcie się, ale pomyślcie o słowach tych dni: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5, 7). Mogą was osądzać, że jesteście marzycielami, bo wierzycie w nową ludzkość, która nie godzi się na nienawiść między narodami, nie postrzega granic krajów jako przeszkody i zachowuje swoje tradycje bez egoizmu i resentymentów. Nie zniechęcajcie się: z waszym uśmiechem i otwartymi ramionami głosicie nadzieję i jesteście błogosławieństwem dla jednej rodziny ludzkiej, którą tutaj tak dobrze reprezentujecie!”

ks. Andrzej Antoni Klimek


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej