Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-06-28 10:42:45

Ku czci Wawrzyńca i Walentego

Górująca nad polami, lasami okazała świątynia w Stolcu jest trzecim kościołem na tym miejscu. Wieża spełnia funkcję drogowskazu, gdyż widać ją z bardzo daleka i nie sposób nie trafić do wsi Stolec, która położona jest w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Złoczew.


Jak w wielu innych miejscach naszej diecezji poprzednie świątynie były drewniane. Najstarsza informacja o wsi Stolec zawarta w źródłach pisanych pochodzi z 1449 roku i to w niej wymieniony jest miejscowy proboszcz ks. Bogusław. Z tego wynika, że parafię erygowano zatem najpóźniej w tymże roku, ale dokładnej daty nigdzie nie znajdujemy. Można tylko domniemywać, że powstała ona już wcześniej, na początku XV wieku. O pierwszym kościele nie posiadamy żadnych bliższych informacji. Wiemy jedynie, że kościół nosił wezwanie św. Wawrzyńca i prawdopodobnie ufundowali go ówcześni właściciele wsi - Wieruszowie. Uległ on zniszczeniu na początku drugiej połowy XVIII w. i na jego miejscu w 1768 roku zbudowano nową, drewnianą świątynię. Nosiła ona to samo wezwanie, a jej fundatorem był Filip Szaniewski, starosta bolesławiecki i jednocześnie dziedzic miejscowego majątku. W późniejszym czasie dostawiono do niej murowaną kaplicę grobową Olszewskich, właścicieli pobliskiego Niechmirowa, z których pochodził m. in. prymas Andrzej Olszewski.

Z ofiarności i pracowitości parafian

Dzisiejsza świątynia, która króluje nad całą miejscowością, wzniesiona została dzięki staraniom ks. kanonika Mikołaja Rełkowskiego i miejscowych parafian w latach 1912-1925. To oni, jak wspomina obecny ksiądz proboszcz Zbigniew Stefański, własnymi siłami znosili kamienie z pól i obrabiali je potem w prostokątne kamienie. Cegłę do budowy pozyskano z odległego o 3 km pobliskiego pola w Filipowie, gdzie ją wypalano. Mieszkańcy wsi co tydzień zbierali pieniądze, by zapłacić robotnikom, budowniczym.

I tak powstała piękna neogotycka świątynia. 25 września 1932 roku biskup włocławski Karol Radoński dokonał jej konsekracji. Kościół zbudowany jest na planie krzyża łacińskiego, tworzy go trójnawowy korpus, prezbiterium zakończone ścianą prostą, transept z dwoma kaplicami i wysoka czworoboczna wieża zwieńczona blaszanym, ostrosłupowym dachem, zakończona iglicą z krzyżem. Przy jednym z boków znajduje się niewielka wieżyczka, w której jest klatka schodowa. W przyziemiu wieży znajduje się kruchta, do której prowadzi ostrołukowy portal. Dekorują ją dwa fryzy arkadowe, rozeta i przypory. Dachy o kształcie  dwuspadowym wcześniej pokryte były dachówką ceramiczną, którą w 1997 roku zmieniono i teraz jest blachodachówka. W części zachodniej korpusu nawowego ulokowana jest empora muzyczna z małymi organami z pierwszej połowy XIX wieku. Nawa główna otwarta jest od naw bocznych półkolistymi arkadami opartymi na filarach. Okna są zamknięte półkoliście i zostały one w latach 2008-2013 z inicjatywy biskupa Edwarda Janiaka wypełnione witrażami. Jest ich 46 i każdy z nich jest osobną historią fundatora. Jednym z  fundatorów jest bp Edward Janiak, który związany jest z parafią osobiście. W tym kościele bowiem ochrzczeni byli i sakrament małżeństwa zawarli rodzice Księdza Biskupa. I jako jeszcze Biskup wrocławski postanowił w tejże świątyni pozostawić pamiątkę. Pozostałe witraże powstawały po kolei. - Będąc na kolędzie pewna rodzina oferowała się, że chce ufundować jak największy witraż św. Wawrzyńca, gdyż tak miał na imię ich syn. A że taki witraż już istniał to dzięki tej rodzinie powstała okazała rozeta na froncie kościoła. Jedna z rodzin, która na co dzień mieszka w Zabrzu i tam w kopalni pracuje mąż i syn ufundowali św. Barbarę. Inna zaś, której wujek zginął w wypadku ufundowała witraż św. Kazimierza, gdyż tak miał na imię wujek. I tak o każdym witrażu można by było opowiadać, ale jeden jeszcze jest szczególny. Przedstawia on bowiem Matkę Bożą, Królową pszczół. Jego symbolika jest niezmiernie ciekawa. Umieszczone na witrażu dwa ule symbolizują Boga Ojca i Ducha Świętego, a plaster miodu, który trzyma Matka Boża, symbolizuje Jezusa Chrystusa, natomiast latające pszczoły symbolizują nas, ludzi.

Wymowna symbolika

Ołtarz główny przeniesiony z poprzedniego kościoła jest w stylu późnobarokowym, pochodzi z 1779 roku. Wykonał go snycerz Szymon Jaczkiewicz. Znajdują się w nim obrazy „Serca Pana Jezusa” oraz „Męczeństwo św. Wawrzyńca”, patrona parafii, który pochodzi z XVIII w. W ołtarzu bocznym po prawej stronie znajdujemy obraz drugiego patrona św. Walentego w srebrnej rokokowej sukience.z XVIII w. W górnym rogu umieszczone jest serduszko, znak miłości. I tutaj Ksiądz Proboszcz zdradził, że w dniu św. Walentego, (w parafii jest wówczas drugi odpust) każdy z wiernych będących na Mszy św. otrzymuje piękne piernikowe serce wypiekane z tej okazji. Inną ciekawostką dotyczącą miłości jest dąb Jana Pawła II, posadzony przy kościele, do którego świeżo poślubieni małżonkowie zmierzają po Mszy św. by tam w jego cieniu przyjmują życzenia od gości. Dąb nazywany jest drzewem zakochanych, a miłość okazana w jego cieniu będzie trwać wiecznie jak to drzewo. Ponadto w kościele jest jeszcze obraz Matki Bożej z XVII w. przeniesiony także z poprzedniego kościoła i namalowany na płótnie bł. Wincenty Kadłubek z XIX w. autorstwa Aleksandra Lessera, żyda warszawskiego. Obraz ten został w sposób niecodzienny, a właściwie jego dzieje opisany przez Mirosława Pisarkiewicza, który został nim urzeczony podczas modlitwy w świątyni opisany w opowiadaniu „Św. Icek”.

Do zabytków świątyni należy także barokowy krucyfiks, stacje Drogi krzyżowej oraz fragment późnobarokowego nagrobku Waleriana Olszowskiego, kasztelana spicimierskiego zmarłego w 1650 roku. Jest pochowany w podziemiach kościoła. Syn Waleriana Olszowskiego, Andrzej Olszowski był Prymasem Polski i Litwy, uchodził za jednego z wybitniejszych przedstawicieli swojej epoki, koronował Jana III Sobieskiego. Nagrobek ten przedstawia rzeźbioną w piaskowcu figurę zmarłego z w zbroi, leżącego w półśnie, co zgodnie z renesansową symboliką oznaczało oczekiwanie na nowe życie po zmartwychwstaniu. Przy nogach rycerza stoi duży kartusz z herbami: Prus II,
Jastrzębiec, Ostoja i Topór. Na dole tablica inskrypcyjna. Uwagę przykuwa także przyścienna ambona ze schodami i baldachimem także przeniesiona z poprzedniego kościoła oraz stół Pański, który w swej prostocie kryje wielką tajemnicę naszego zbawienia.

Kościół, jak i parafia kryją jeszcze wiele historii, które chciałoby się przytoczyć, ale ogranicza nas miejsce.  

tekst Arleta Wencwel
foto Izabella Wojciechowska


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej