Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-05-19 11:54:40

Odbudowa państwa polskiego 

po powrocie pogańskich bożków

powrot

Obraz: Wojciecha Gersona „Powrót Kazimierza Odnowiciela do Polski”

Wkrótce po chrzcie Mieszka I rozpoczęła się chrystianizacja jego państwa. Jej trud spoczywał na barkach biskupa Jordana, rezydującego od 968 roku w Poznaniu, po którego śmierci w 982 roku nad dalszym niesieniem nowej wiary czuwał kolejny biskup - Unger, który sakrę biskupią przyjął wprawdzie już w 983 roku, ale do Polski przybył dopiero w 992 roku. 

Zadanie, które mieli oni do wykonania nie było łatwe, bowiem kraj był rozległy, a liczba jego mieszkańców - jak szacują historycy-demografowie - wynosiła nieco ponad milion osób. Do nawracania tak wielkiej rzeszy ludzi potrzeba było wielu kapłanów, a ich liczba z pewnością była niewystarczająca. Poza tym, znaczne przeszkody w działaniach ewangelizacyjnych czynili pogańscy kapłani. Dlatego też podczas likwidowania pogańskich kącin niejednokrotnie trzeba było uciekać się do przemocy. Chrystianizacja następowała jednak sukcesywnie i obejmowała coraz większy obszar Mieszkowego władztwa. Pogaństwa nie udało się jednak usunąć całkowicie i w głębokiej puszczy jeszcze przez wiele dziesiątek lat istniały miejsca, w których sprawowano obrzędy związane ze starą wiarą. 

O trudach chrystianizacji pogan, połączonej niejednokrotnie z niebezpieczeństwem utraty życia, przekonali się liczni misjonarze działający na różnych terenach wczesnośredniowiecznej Europy. Jednym z nich był biskup praski - Wojciech Sławnikowic, który przybył do Gniezna w 997 roku, już po objęciu władzy po Mieszku przez jego syna Bolesława. Po krótkim pobycie na książęcym dworze udał się on na północno-wschodnie tereny dzisiejszej Polski w celu nawracania zamieszkujących tam wówczas pogańskich Prusów. Podczas swej wyprawy misyjnej został zamordowany 23 kwietnia 997 roku w miejscowości Święty Gaj, koło Pasłęka. Jego ciało wykupił książę Bolesław i złożył je w gnieźnieńskiej katedrze. Dwa lata później bp Wojciech został kanonizowany. Do jego grobu przybył w 1000 roku z pielgrzymką cesarz niemiecki Otton III, który - jak zanotował w kronice Thietmar - „gdy ujrzał z daleka gród (Gniezno), zbliżył się doń boso ze słowami modlitwy na ustach. Biskup Unger przyjął go z wielkim szacunkiem i wprowadził do kościoła, gdzie cesarz, zalany łzami, prosił Świętego męczennika o wstawiennictwo, by mógł dostąpić łaski Chrystusowej”. Efektem cesarskiej pielgrzymki oprócz podniesienia znaczenia politycznego ówczesnej Polski, było także powstanie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego i utworzenie - obok już istniejącego biskupstwa poznańskiego - trzech nowych diecezji: kołobrzeskiej, krakowskiej i wrocławskiej.

Rozwijające się i umacniające państwo pierwszych Piastów, z własną, niezależną organizacją kościelną, przeżyło jednak w latach 30. XI wieku wewnętrzny kryzys, który spowodowały najazdy zbrojne sąsiadów, a zwłaszcza bunt możnych przeciw władzy królewskiej, a ludności kmiecej przeciw możnowładztwu. Odżyło wówczas także, jeszcze nie całkowicie usunięte, pogaństwo. Doszło nawet do tego, że Kazimierz Odnowiciel (wnuk Bolesława) wygnany został w 1037 roku na Węgry. O tych tragicznych wydarzeniach Gall Anonim napisał, że: „królowie i książęta sąsiedni (...) gnębili Polskę i do swego władztwa każdy przyłączał miasta i grody graniczne (...). I choć tak wielkie krzywdy i klęski znosiła Polska od obcych, to jeszcze nierozsądniej i sromotniej dręczona była przez własnych mieszkańców. Albowiem niewolnicy powstali na panów, wyzwoleńcy przeciw szlachetnie urodzonym (...). Nadto jeszcze, porzucając wiarę katolicką - czego nie możemy wypowiedzieć bez płaczu i lamentu - podnieśli bunt przeciw biskupom i kapłanom Bożym”. Na domiar złego na przełomie lat 1038/1039 miał miejsce najazd księcia czeskiego Brzetysława, o czym kronikarz Kosmas napisał, że: „wsie rzeziami, rabunkami, pożarami pustoszył, obronne miejsca siłą zdobywał. Wtargnąwszy do Krakowa, zniszczył go zupełnie. Podobnie i inne miasta ogniem spalił (...) i zniszczył Gniezno i Poznań, i zabrał ciało św. Wojciecha (...). Wspomniane miasta tak długo pozostawały w opuszczeniu, że w kościele św. Wojciecha męczennika (w Gnieźnie) i św. Piotra apostoła (w Poznaniu) dzikie zwierzęta założyły swoje legowiska”. Około lat 1039-1041 - jak podaje Gall Anonim - Kazimierz Odnowiciel wraz z grupą 500 rycerzy niemieckich otrzymanych od cesarza Henryka III: „wkroczył w granice Polski, a postępując dalej naprzód zajął oddany mu przez swoich gród, z którego powoli, męstwem, jak i podstępem uwolnił całą Polskę (...) i poddał ją pod swoje władztwo”. 

Gdzie znajdował się ten zagadkowy gród, z którego Kazimierz odzyskiwał utracone ziemie oraz prowadził odbudowę Kościoła i walkę z Miecławem samozwańczo rządzącym na Mazowszu? Oczywiście w Wielkopolsce, bo przecież Małopolska była zniszczona, Pomorze się uniezależniło, Śląsk znajdował się w rękach Brzetysława, a Mazowszem władał Miecław. Spoglądając natomiast na Wielkopolskę musimy stwierdzić, że Poznań, Ostrów Lednicki i Gniezno były zniszczone, a zatem, jaki gród pozostaje? Wszystko wskazuje na to, że owym warownym osiedlem mógł być gród kaliski, który w ten sposób - jeżeli nasze przypuszczenie odpowiada prawdzie historycznej - po raz drugi nie tylko odegrał istotną rolę w ponownej chrystianizacji południowo-wschodniej Wielkopolski, ale był także miejscem, z którego odbudowywano kraj oraz odtwarzano struktury organizacyjne Kościoła, zniszczone podczas krótkotrwałego powrotu pogaństwa.

Tekst Jerzy Aleksander Splitt

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej