Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-05-19 10:14:46

Znak krwi

znak krwi

Pierwsze spotkanie Mojżesza z faraonem nie przyniosło pożądanego owocu. Wprawdzie Mojżesz widział znak, jakiego dokonał na polecenie Boga, jednak znak ten nie wywołał spodziewanego efektu. Wiara Mojżesza po raz kolejny została poddana próbie.

Wobec oporu faraona rodziło się pytanie o moc Boga. Jak Mojżesz miał mówić o niej swym rodakom, skoro jego misja zdawała się być nieskuteczna? By rozwiać te wątpliwości, Bóg przemówił do Mojżesza po raz kolejny. Najpierw wskazał mu na przyczynę zaistniałej sytuacji. Faraon stawiał opór Bożemu wezwaniu. W swej pysze nie chciał uznać władzy Boga. To ona czyniła jego serce twardym jak głaz. Tym samym nie potrafił rozpoznać znaku, który dawał mu Bóg poprzez Mojżesza. Dlatego teraz Bóg podejmie działanie, które skruszy serce faraona. To, co się wydarzy, pokaże jak złudnym było jego przekonanie o własnej sile i potędze, jak słabą i pozorną była władza, która spoczywała w jego rękach. Mojżesz i Izraelici będą świadkami tych wydarzeń. One odsłonią im moc i siłę Boga, wzbudzą w ich sercach wiarę, że to On faktycznie kieruje ludzkimi losami i troszczy się o naród, który wybrał na swój lud. Po tych słowach Bóg nakazał Mojżeszowi uczynić znak. Miała nim być przemiana wody w krew.

Bóstwa Nilu

Mojżesz miał udać się nad Nil. Ta rzeka była źródłem życia dla Egiptu. Ona dawała wodę dla zaspokojenia pragnienia i wzrostu roślin, ona przynosiła żyzny namuł niezbędny dla uprawy roli. Była tak ważna, że wręcz traktowano ją jak bóstwo lub wiązano nią egipskich bogów. Pierwszym z nich był bóg noszący imię Hapi. Był on dawcą żywności i ryb. Według wierzeń Egipcjan przechylał dzban z wodą zasilając Nil. Gdy czynił to zbyt mocno rzeka wylewała, jeśli za słabo przychodziła susza. Drugim bóstwem był Ozyrys. Gdy Nil wysychał, wierzono, że to bóstwo obumiera. Natomiast przypływ wody łączono z chwilą, w której Izyda, małżonka Ozyrysa odnajdowała i ożywiała ciało swego męża. Wtedy oboje łączyli się ze sobą i dawali życie światu. Byli jak ziemia, po której rozlewały się wody rzeki, by rola wydawała potrzebny ludziom pokarm. Tę rzekę wybrał Bóg, aby dokonać wobec faraona znaku ukazującego Jego moc. Na Jego polecenie Mojżesz miał uderzyć laską wody Nilu. Te zaś miały zamienić się w krew. Zmienione wody rzeki miały stać się niezdatnymi do picia, zaś żyjące w nich ryby poginąć. Nil miał stać się cuchnącym ściekiem. Ów znak pokazywał bezradność bóstw egipskich. W obliczu Boga były one niczym, nie miały żadnej mocy, nie istniały. Żadne z nich nie było w stanie dać wody do picia, ani ryb do jedzenia. Tym samym nie miały władzy nad życiem. Ona bowiem spoczywała w ręku Boga. Tylko On mógł w dowolny sposób kierować swym stworzeniem. Jedynie On daje mu pokarm i wszystko to, co potrzebne jest do życia. On też może go swych darów pozbawić, by zbuntowany człowiek opamiętał się i zwrócił swe serce ku Niemu.

Znak przestrogi

Znak, jakiego miał dokonać Mojżesz, niósł w sobie jeszcze jedno przesłanie. Przypominał o zamiarach faraona, który pragnął zniszczyć naród Hebrajczyków. To przecież on nakazał zabijać narodzonych chłopców. Przez niego ziemia egipska spłynęła krwią. Dary Boga, które miały służyć ludzkiemu życiu zostały wykorzystane dla jego zniszczenia. Owa niewinnie przelana krew wołała z tej ziemi do Boga o pomstę, głośniej niż krew zabitego Abla. Co więcej, była to krew potomków Abrahama. A przecież Bóg obiecał patriarsze, iż tym, którzy wobec niego i jego potomków będą życzliwi On sam pobłogosławi. Natomiast jeśli ktoś będzie im złorzeczył tego przeklnie. Tym samym faraon swą nienawiścią względem Hebrajczyków ściągał na siebie gniew Boga. Ten egipski władca próbował przecież zniszczyć Jego lud. W ten sposób sprzeciwiał się dziełu zbawienia, jakiego Bóg pragnął dokonać poprzez potomków Abrahama. Krew, w jaką miały zamienić się wody Nilu, była tym samym znakiem przestrogi. Wzywała do opamiętania. Była głosem, który przestrzegał przed dramatycznymi konsekwencjami uporu faraona. Sprzeciwiając się woli Boga, ściągał on na siebie, swój lud i cały kraj nieszczęście. Jego opór i nieposłuszeństwo niosły ze sobą śmierć i zniszczenie. Krew, w jaką zamieniły się wody Nilu, była więc oskarżeniem i jednocześnie ostrzeżeniem. Wody zamienione w nią były gorzkim wyrzutem sumienia. Mówiły wyraźnie: faraon i Egipcjanie mają na swych rękach krew niewinnych. Dopuścili się ogromnego zła. Jednocześnie niosły ze sobą przestrogę: jeśli egipski władca i jego lud nie zawrócą z obranej przez siebie drogi, drogi przemocy, krzywdy i zła, drogi zniewolenia człowieka i pogardy dla jego życia, wtedy ich kraj spłynie krwią. Sami doświadczą tej śmierci, jaką chcieli zadawać innym.

Kłamstwo magii

Znak, jakiego mieli dokonać Mojżesz i Aaron wobec faraona miał wstrząsnąć jego sumieniem. Była to próba skruszenia upartego i pełnego pychy serca człowieka. Bóg wzywał do posłuchania Jego głosu. Ale to wezwanie zostało odrzucone. Mojżesz dokonał znaku wobec faraona i jego sług: uderzył laską wody Nilu. Te zmieniły się w krew. Jednak, jak przy poprzednim spotkaniu, tak i teraz pojawili się czarownicy egipscy. Oni dzięki swej wiedzy wykonali identyczny znak jak ten, który uczynił Mojżesz. W ten sposób zwiedli serce faraona. Skłonili go do nieposłuszeństwa Bogu. Tym, czego dokonali chcieli pokazać, że ich władz jest równie potężna jak władza Mojżesza i Aarona, zaś to, czego dokonali Mojżesz i Aaron sprowadzili jedynie do ludzkiego czynu. Swym sprytem postanowili przesłonić działanie Boga. Zanegowali Jego moc. Posłużyli się kłamstwem magii, a przez to usposobili faraona do oporu wobec Bożego wezwania. Owo wydarzenie odsłoniło wnętrze faraona. On nie chciał słuchać Boga. Nie szukał prawdy. Chciał pozostać przy swym własnym zdaniu. Wystarczył mu pretekst, by odrzucić przesłanie, jakie otrzymał od posłańców Boga. Nie zastanowił się nad tym, co się wydarzyło. Niczego nie dociekał. Był jak głuchy i ślepy. Inaczej było z Mojżeszem. On w tym, co się stało zobaczył głębie wiedzy Boga. Przecież Bóg zapowiedział mu, iż faraon sprzeciwi sie jego słowom, nie posłucha jego wezwania. I tak rzeczywiście się stało. Mocy Boga egipski władca przeciwstawił moc magicznych zaklęć. Bożemu słowu rzucił wyzwanie ludzkiej mądrości. Swą siłę zestawił z potęgą Boga. W ten sposób znak zamiany wody w krew stał się początkiem zmagania, które miało ukazać niezwykłą moc Boga. Mojżesz wraz ze swym bratem Aaronem mieli stać się świadkami tego zmagania. Bóg wybrał ich, by przez ich słowa i czyny okazać swą wolę. Oni zapowiadali Jego dzieła, a nadchodzące wydarzenia miały potwierdzić prawdę tych słów, a tym samym ukazać Hebrajczykom i Egipcjanom prawdziwego Boga.  

Tekst i foto ks. Krzysztof P. Kowalik

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej