Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-05-04 10:25:33

ZŁOTY MĘCZENNIK

Czczony przez Kościół rzymskokatolicki, szczególnie 23 kwietnia, św. Wojciech kojarzony jest przede wszystkim z misją w Prusach, zakończoną jego męczeńską śmiercią. Hagiografia zna go także pod imieniem Adalbert, które przyjął w sakramencie bierzmowania.


Pochodził z możnego rodu Sławnikowiców, a przyszedł na świat w 956 roku w Libicach. Zginął z rąk Prusów w 997 roku. Był biskupem Pragi, misjonarzem Polski, Prus i Węgier. Kanonizowany został w 999 roku przez papieża Sylwestra II. 

Święty z wiosłem

Szereg dzieł sztuki ukazuje św. Wojciecha w stroju biskupim, z trzymanym przezeń lub leżącym u jego stóp wiosłem, często też z krucyfiksem, księgą Ewangelii i palmą symbolizującą wraz z chwałą męczeństwo. Jednakże nie tylko te atrybuty przypisała ikonografia temu Świętemu, chociaż to one wydają się dominować w przedstawiających go obrazach i rzeźbach. Poza wymienionymi, do św. Wojciecha chrześcijańska tradycja odnosi również, jako atrybuty, anioła, ampułki, wizerunek Matki Bożej, orła, puchar na wodę, włócznie, zwój z początkiem polskiego hymnu „Bogurodzica” oraz trzymaną przez Świętego w ręku głowę, której pozbawili go Prusowie.

Gdy chodzi o anioła i wizerunek Maryi jedna z hagiograficznych opowieści mówi nam, że Matka Boża lub, jak chce tego inna wersja legendy, anioł, ukazał się w Moguncji Świętemu, oznajmiając mu, że poniesie on w Prusach męczeńską śmierć. Orzeł symbolizuje w ikonografii św. Wojciecha Chrystusa zmartwychwstałego oraz neofitę, chociaż niekiedy odnosi się tego dumnego ptaka do samego Świętego jako patrona Polski przez analogię do ojczystego godła. Wspomniany puchar to naczynie na wodę chrzcielną, wskazujące na świętego jako misjonarza, chociaż legenda nadała temu atrybutowi jeszcze inne znaczenie. Mówi ona bowiem, że przebywając na Awentynie, św. Wojciech doskonalił się w pokorze, nosząc współbraciom wodę do kuchni i obmycia rąk. Niestety, często niechcący tłukł gliniane naczynia. Pewnego razu jednak w cudowny sposób scalił rozbity przez siebie puchar.

Włócznie to, poza wiosłem, narzędzia, jakimi zadano Świętemu śmierć. Pierwszy cios miał zostać zadany za pomocą wiosła, podczas gdy włóczniami św. Wojciecha dobito. W innym jeszcze znaczeniu owo wiosło nawiązuje do podróży Świętego z Gniezna do Prus, w czasie której część drogi pokonano łodziami. Natomiast ampułki sugerują, że Święty zginął podczas odprawiania Mszy Świętej w momencie ofiarowania, chociaż mnich Jan Kanapariusz zupełnie inaczej opisuje moment śmierci św. Wojciecha: „Z rozwścieczonej zgrai wyskoczył zapalczywy Sicco i z całej siły wywijając ogromnym oszczepem, przebił na wskroś jego serce. Będąc bowiem ofiarnikiem bożków i przywódcą bandy, z obowiązku niejako pierwszą zadał ranę. Następnie zbiegli się wszyscy i wielokrotnie go raniąc, nasycili swój gniew”. Ostatni z przypisywanych św. Wojciechowi atrybutów to zwój z pierwszymi słowami hymnu „Bogurodzica”. Nawiązuje on tutaj do domniemanego autorstwa św. Wojciecha tego utworu. 

Sztuka obfituje w wizerunki św. Wojciecha. Jego śmierć w czasie Eucharystii ukazali na przykład Wacław Boratyński i Věnceslav Černý. W rodzimych Libicach zwraca natomiast naszą uwagę rzeźba ukazująca Świętego wraz z jego bratem Gaudentym, udającymi się na misje. Jednym z cenniejszych dzieł jest miniatura autorstwa Stanisława Samostrzelnika z cyklu ilustracji do „Żywotów arcybiskupów gnieźnieńskich” Jana Długosza. Przedstawia ona św. Wojciecha w bogatym stroju biskupim, ze zwieńczonym krzyżem pastorałem w lewej ręce, który zasiadając na tronie okrytym, podtrzymywanym z obu stron przez dwóch aniołów materiałem, prawą ręką błogosławi. Najbardziej jednak na tej miniaturze intryguje znajdujący się na pierwszym planie, herb rodu Porajów-Różyców. Zgodnie z legendą ród ten był niedobitkiem czeskich Sławnikowiców, którzy uciekli z Czech do Polski po mającym miejsce w 995 roku pogromie. Z tego rodu wywodził się Wojciech i jego brat. 

Opowieść ukryta w Drzwiach 

Kiedy przekroczymy próg gnieźnieńskiej katedry, niedługo potem natkniemy się w prawej, bocznej nawie na ukryte w murze świątyni, romańskie drzwi z brązu, wykonane w 2. połowie XII wieku. To jeden z najwybitniejszych zabytków romańskiego rzemiosła w Polsce. Otoczone zdobnym obramieniem zwanym bordiurą osiemnaście kwater opowiada o życiu św. Wojciecha i początkach jego kultu. 

Cykl zaczyna się w dolnej kwaterze lewego skrzydła, a kończy w dolnej skrzydła prawego. Widzimy tutaj narodziny św. Wojciecha, złożenie chorego dziecka na ołtarzu z przeznaczeniem go do stanu duchownego i będące konsekwencją tego aktu cudowne uzdrowienie przyszłego Świętego, oddanie św. Wojciecha na naukę do Magdeburga, jego modlitwę w tym mieście, nadanie Świętemu biskupiej godności, uwolnienie przez świętego człowieka z opętania, upomnienie św. Wojciecha przez Chrystusa za tolerowanie handlu chrześcijanami i księcia czeskiego Bolesława II za jego akceptację. Następne sceny ukazują cudowne scalenie przez św. Wojciecha glinianego naczynia, przybycie łodzią do Prus wraz z Gaudentym i benedyktynem Boguszą, chrzest Prusów, głoszenie im kazania, odprawienie przez św. Wojciecha ostatniej przed śmiercią Mszy św. i śmierć. Kolejne kwatery zawierają wystawienie ciała św. Wojciecha, wykupienie jego zwłok przez Bolesława Chrobrego, przeniesienie ich z Prus do Gniezna oraz złożenie w grobie w Gnieźnie. 

Warto wspomnieć, że we wnętrzu gnieźnieńskiej katedry znajduje się relikwiarz św. Wojciecha w formie trumienki spoczywającej na sześciu orłach, podtrzymywanej przez przedstawicieli czterech stanów dawnej Polski: rycerza, duchownego, mieszczanina i chłopa. Na nim znajduje się półleżąca postać Świętego w stroju biskupim i z pastorałem. Częściowo relikwiarz jest pozostałością po pierwowzorze wykonanym w 1662 roku przez gdańskiego
złotnika Petera von der Renena, a skradzionym w 1986 roku.

Tekst Justyna Sprutta

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej