Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-04-08 10:36:07

Słowo Boże na każdy dzień 

III Niedziela Wielkanocna - 10 kwietnia
Dz 5, 27b-32. 40b-41; Ps 30 (29); Ap 5, 11-14; J 21, 1-19 lub J 21, 1-14;

Poniedziałek, 11 kwietnia
Dz 6, 8-15; Ps 119 (118); J 6, 22-29;

Wtorek, 12 kwietnia
Dz 7, 51-59; 8, 1; Ps 31 (30); J 6, 30-35;

Środa, 13 kwietnia
Dz 8, 1b-8; Ps 66 (65); J 6, 35-40;

Czwartek, 14 kwietnia
Dz 8, 26-40; Ps 66(65); J 6, 44-51;

Piątek, 15 kwietnia
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116); J 6, 52-59;

Sobota, 16 kwietnia
Dz 9, 31-42; Ps 116B (115); J 6, 55. 60-69;

Z Dziejów Apostolskich

Arcykapłan zapytał Apostołów: «Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?».

Odpowiedział Piotr i Apostołowie: «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, przybiwszy do krzyża. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy są Mu posłuszni».

I zabronili Apostołom przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa.

Z Księgi Apokalipsy św. Jana Apostoła

Ja, Jan, ujrzałem i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Zwierząt, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym: «Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo». A wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i na morzu, i wszystko, co w nich przebywa, usłyszałem, jak mówiło: «Siedzącemu na tronie i Barankowi błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków». A czworo Zwierząt mówiło: «Amen». Starcy zaś upadli i oddali pokłon.

Z Ewangelii według Świętego Jana

Wiesz, że Cię kocham

Jezus ukazał się znowu nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?». Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!». Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę, był bowiem prawie nagi, i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko, tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili». Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!». Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im, podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał. A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?». Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I powtórnie powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?». Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?». Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?». I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz». To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: «Pójdź za Mną!».

Komentarz do Ewangelii

Wspólnota grzeszników

Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza (Jakub i Jan) oraz dwaj inni z Jego uczniów” (J 21, 2). Kiedy czytamy Nowy Testament, nawet niezbyt uważnie, to zauważymy bardzo charakterystyczną rzecz: ci, którzy uwierzyli w Jezusa, tworzyli grupę Jego uczniów. Nikt z nich nie był sam! Nikt na własną rękę nie szedł za Jezusem, ale szedł razem z innymi. I tu chyba tkwi źródło tragedii Judasza. Odsunął się od uczniów Jezusa i został sam. Choć uznał: „Zgrzeszyłem, gdyż wydałem niewinnego” (Mt 27, 4), to jednak nie szukał wspólnoty grzeszników - Kościoła. Nie rozumieli go więc wyżsi kapłani i starsi, którzy powiedzieli do Judasza: „Co nas to obchodzi? To twoja sprawa” (Mt 27, 4). Tylko wspólnota grzeszników - Kościół mógł go zrozumieć: „Gdy cierpi jedna część ciała, cierpią pozostałe części” (1Kor 12, 26). Tylko wspólnota grzeszników - Kościół mógł powiedzieć Judaszowi: „To nas obchodzi. To nasza sprawa”. Ale Judasz „rzucił pieniądze w stronę świątyni, odszedł stamtąd i powiesił się” (Mt 27, 5). Z drugiej strony mamy Piotra, który po trzech latach chodzenia z Jezusem, mówi: „Nie znam tego człowieka” (Mt 26, 72). Ale Piotr trzyma się wspólnoty grzeszników - Kościoła, gdzie nikt nie robi mu wyrzutów, bo „wszyscy przecież zgrzeszyli” (Rz 3, 23). Dlatego „większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15, 7). I choć Jezus mówi do swoich uczniów: „Bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec Niebieski” (Mt 5, 48), to mówi także: „Lekarz nie jest potrzebny zdrowym, lecz chorym… Bo nie przyszedłem powoływać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 12-13). I stąd Piotr - grzesznik słyszy: „Paś baranki moje… Paś owce moje” (J 21, 15-17). Wcześniej jednak Jezus, wobec innych, pyta Piotra - grzesznika: „Czy miłujesz Mnie?” (J 21, 15). Jezus pyta więc Piotra - grzesznika o to, co dla Piotra jest ważniejsze: grzech czy Jezus?, zaparcie się Jezusa czy wyznanie miłości Jezusowi? Piotr wybrał Jezusa i wspólnotę grzeszników - Kościół, i dlatego został pierwszym papieżem! Piotr - grzesznik wyznaje miłość Jezusowi wobec innych uczniów, a wyznając miłość wyznaje swój grzech - wobec innych. Wspólnota uczniów - wspólnota grzeszników - Kościół jest miejscem nawrócenia Piotra; jest miejscem wyznania grzechu i miłości; jest miejscem otrzymania posługi papieża. To nie dzieje się sam na sam z Jezusem - są inni grzesznicy, jest wspólnota Kościoła! Dzisiaj wielu próbuje jednak poprawiać Jezusa: Kościół nie jest mi potrzebny! Do Jezusa i z Jezusem mogę iść sam! Mój grzech to moja prywatna sprawa - Kościołowi nic do tego! Tylko że Jezus i Kościół - wspólnota grzeszników wiedzą do czego to ostatecznie prowadzi: do osamotnienia i rozpaczy. Chciałoby się więc powiedzieć: „jeden Judasz wystarczy!”. Dlatego Kościół przypomina sobie w tym Roku Miłosierdzia, że jest wspólnotą, i to wspólnotą grzeszników.

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Św. Gemma Galgani (1878-1903)

W Kościele katolickim od czasów św. Franciszka z Asyżu znane jest zjawisko stygmatyzacji, czyli fenomenu pojawiania się na ciele znamion i ran odpowiadających ranom męki Jezusa Chrystusa. Do czasów współczesnych historia zanotowała około 350 takich wyjątkowych zdarzeń.

Wśród psychologów katolickich są tacy, którzy twierdzą, że stygmaty pojawiające się na ciele niektórych mistyków powstają na skutek procesów psychofizycznych zachodzących pod wpływem ich wewnętrznego i nadnaturalnego dialogu prowadzonego z Bogiem oraz żarliwej kontemplacji męki Pańskiej. Inni natomiast uważają, że znaki te wyciśnięte zostają w wyniku bezpośredniej interwencji Boga, który oświecając duszę, działa bezpośrednio na ciało i upodabnia je do obrazu Chrystusa ukrzyżowanego. Jednak zarówno dla jednych, jak i drugich, stygmaty objawiają szczególną miłość duszy wobec Boga i są jednocześnie wyrazem umiłowania wybranego człowieka przez Stwórcę.

Gemma Huberta Pia (kanonizowana 1940 roku) przygotowywała się do I Komunii Świętej i do bierzmowania w szkole zakonnej oblatek Ducha Świętego. Jako niespełna ośmioletnie dziecko zanotowała w swoim dzienniczku, że: „postaram się, aby każdą spowiedź odprawiać i Komunię Świętą przyjmować tak, jakby to był ostatni dzień w moim życiu i będę nawiedzać Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, zwłaszcza gdy będę strapiona”. To umiłowanie Boga towarzyszące jej młodemu życiu i gotowość na spotkanie z Nim, było źródłem siły w strapieniach rodzinnych i pomocą w cierpieniach fizycznych związanych z rozwijającą się u niej gruźlicą kręgosłupa.

W wieku 21 lat otrzymała dar stygmatów i doznała objawień Chrystusa i Matki Bożej. W ciągu dwóch lat, od godziny 20. w czwartek do godziny 15. w piątek, jej ręce i nogi naznaczane były ranami, a z otworu w boku krew sączyła się tak obficie, że przesiąkała przez bieliznę. Po tym czasie rany przestawały krwawić i zasklepiały się.

W przeżywaniu męki Pańskiej wspierali ją ojcowie duchowi - bp. Giovanni Volpi i o. Germano od św. Stanisława, pasjonista. Zamierzała wstąpić do którejś ze wspólnot zakonnych, ale z powodu choroby było to niemożliwe. Złożyła jedynie prywatne śluby.

Pojednanie z Bogiem przeżywała w małości i ukryciu. Było to jednak wielkie dzieło pojednania człowieka z Bogiem przez uczestnictwo w męce Chrystusa i całkowita ofiara z samej siebie. Dlatego Paweł VI wspominając ją, powiedział, że była to: „Córka męki i zmartwychwstania, umiłowana córka Kościoła, który sama czule miłowała”.

ks. Sławomir Kęszka


 

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej