Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-04-05 11:17:22

Człowiek jest najważniejszy 

Niejednokrotnie powtarzałem, że godność osoby ludzkiej jest jednym z podstawowych pojęć nauki społecznej Kościoła. Wszystko, co się dzieje i realizuje w społeczeństwie, powinno służyć obronie i promowaniu godności osoby ludzkiej. 

Dlatego człowiek jako osoba jest najważniejszy, każdy człowiek. Niestety, ale muszę odnieść się do tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Trybunał, demokracja, migranci, konfidenci i teczki - to najczęściej pojawiające się hasła dyskutowane na różne sposoby. Ale gdzie w tym wszystkim jest prosty człowiek? Zaostrzona walka polityczna nie jest już sporem o dobro wspólne. Tak naprawdę nie myśli się o prostym człowieku, który chce żyć w wolnym kraju w godnych warunkach. Człowiek, obywatel, który powinien być najważniejszy nie jest brany pod uwagę. 

Wszyscy politycy pewnie powiedzą, że chodzi im tylko o dobro kraju i obywateli i wszystkie ich działania tylko temu są podporządkowane. Tak naprawdę liczy się jednak tylko interes polityczny, by dojść do władzy i tę władzę utrzymać. Gdy się straci władzę, robi się wszystko, aby zniszczyć tego, kto do tej władzy doszedł. Prosty człowiek, czy dobro kraju w tym momencie idą na bok. Bo czy dobre dla kraju i obywateli jest proszenie o sankcje wobec Polski. Sankcje wobec jakiegokolwiek kraju uderzają najbardziej w prostych ludzi. Można się nie zgadzać, można dyskutować, ale szukając dróg porozumienia. Czy można być europejczykiem i patriotą? Jak najbardziej. Można też jednak być Polakiem i opluwać Polskę w imię europejskości. Nie jestem dobry z historii, ale o ile się nie mylę, to rozbiory Polski też w jakiś sposób były wynikiem poszukiwania pomocy poza granicami kraju dla rozwiązania sporów wewnętrznych.

Pytając, gdzie w tym wszystkim jest prosty człowiek, trudno nie wspomnieć o sporze o Trybunał Konstytucyjny. Chcę być obiektywny i myślę że obecnie rządzący popełnili pewne błędy i też powinni się do nich przyznać. Spór jednak, jaki się toczy, znowu pomija prostego, zwyczajnego człowieka, który raczej nic z tego nie rozumie, ponieważ sami prawnicy już się w tym nie „łapią”. Można zapytać: czy chcemy „prawo dla prawa” czy „prawo dla człowieka”, trybunał niezawisły, czy trybunał partyjny. Wszyscy już mówią, że jedyne rozwiązanie to kompromis polityczny, ale już na wstępie, żeby rozpocząć dyskusje opozycja stawia warunki, inaczej nie rozpocznie rozmów. Przypomina mi się film „Sami swoi” i „Kargul podejdź no do płota, jak i ja podchodzę”, tylko że nikt do tego płota nie podchodzi. Może jeszcze drugi cytat z filmu: „Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”, no właśnie, sprawiedliwość powinna być zgodna z prawdą i prawem, a nie stawać po czyjejś stronie. Na filmie można się pośmiać, ale czy komedia, którą grają politycy jest zabawna?

Śmieszne może jest to, że robi się manifestację w obronie demokracji i straszy się reżimem, choć sam fakt, że można manifestować w sposób wolny i bez ograniczeń jest zaprzeczeniem tego, przeciwko czemu się manifestuje. Gdyby nie było demokracji ale reżim, takie manifestacje nie miałyby miejsca, albo inaczej by się kończyły. Ten pan natomiast, który chce wyprowadzać ludzi na ulice i obalać rząd, uważa Polaków chyba za bezmyślną masę (choć są tacy też). Demokracja to chyba także umiejętność dialogu i dyskusji, wzywanie do przewrotu i rewolucji chyba nie jest dobrym pomysłem. Ja, zwykły przeciętny człowiek, nie wiem już co myśleć. Mogłem tylko napisać kilka tych słów i mieć nadzieję, że może ktoś podejdzie do tego płota i zacznie się rozmawiać i myśleć o przeciętnym człowieku, który chce poczuć, że jest ważny. Bo człowiek jest zawsze najważniejszy, nie interes polityczny.

ks. Paweł Guździoł

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej