Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-02-15 12:19:55

Apokryficzne przygody egipskie

swieta rodzina

O przygodach Świętej Rodziny w Egipcie milczą Ewangelie, za to apokryfy nie stawiają sobie żadnych granic prawdopodobieństwa.

Święta Rodzina w Egipcie: turystyka lubi takie tematy. „Z rozkoszą adoptuje je do biznesowych potrzeb. Wycieczki i pielgrzymki śladem Świętej Rodziny mogłyby stać się popularne. Pewnie tak by było, gdyby nie szczególna sytuacja polityczna w Egipcie. Obcokrajowcy nie wszędzie mogą dotrzeć, a w niektórych miejscach bywa po prostu niebezpiecznie. Od lat tak jest w środkowej części kraju, właśnie w okolicach miasta Asjut, gdzie dochodzi do utarczek między muzułmanami i chrześcijanami. Zdarzają się pogromy i regularne uliczne bitwy. W czasach Mubaraka próbowano to ograniczać, takich miejsc strzegła policja i bardzo niechętnie wpuszczała tam obcych. Ale jeśli chcemy odwiedzić któreś z ważnych miejsc leżących na trasie podróży Świętej Rodziny, to najłatwiej będzie dotrzeć do kościoła św. Sergiusza (Abu Sarga) w Starym Kairze. Budynek wznosi się nad grotą, w której przez jakiś czas mieli chronić się rodzice z małym Jezusem”. Powyższe słowa zaczerpnąłem z jednego z licznych dzisiaj w sieci blogów podróżniczych, którego autor jest organizatorem wypraw w tego typu egzotyczne związane z wiarą miejsca.

Dobra siedziba Świętej Rodziny
Ale nie tylko podróżników i turystów interesuje Egipt, jako miejsce ucieczki Świętej Rodziny. Również nasz przewodnik, nie turystyczny, a duchowy, kardynał Gianfranco Ravasi dedykuje rozdział swojej książki egipskim przygodom apokryficznym Świętej Rodziny. Naszym Czytelnikom nie trzeba wyjaśniać, że poruszamy się po gruncie źródeł pozabiblijnych, a więc nie zobowiązujących z punktu widzenia wiary. Niemniej warto przyjrzeć się, kogo cytuje Hierarcha. 
A rozpoczyna on od pochodzącego z 1286 roku dziennika podróżnego rosyjskiego mnicha, w którym znajduje się opis pierwszego przystanku na drodze Świętej Rodziny. A konkretnie miejsca, gdzie dzisiaj wznosi się grecko-prawosławny klasztor św. Gerazymusa. Jest to dolina Jordanu, najniżej położone miejsce na świecie. Wspomniany mnich tłumaczy, że miejsce to nazywano po grecku Kalamonia, czyli „dobra siedziba” Świętej Rodziny - jedna z grot w kościele upamiętnia rzekomy pierwszy jej postój. Kolejny punkt opisywany w apokryfach znajduje się kilkaset kilometrów dalej, już w Egipcie. Chodzi o rejon delty Nilu, a dokładnie starożytne miasto Bubasti, około 90 kilometrów na północ od Kairu. Znajduje się tam arabska łaźnia, ponieważ miało tam wytrysnąć źródełko, kiedy Maryja zapragnęła wykąpać Dzieciątko. Następnie Święta Rodzina dociera do Kairu, do miejsca w północnej części dzisiejszego miasta, gdzie również znajduje się źródełko, które za sprawą Jezusa miało w sposób cudowny tam powstać, dostarczając słodkiej wody, mimo iż znajduje się pomiędzy zbiornikami z wodą słoną. Kardynał Ravasi cytuje tu „Arabską Ewangelię dzieciństwa”: „Kazał Pan Jezus wytrysnąć źródłu, w którym to źródle prała święta pani Miriam Jego odzienie. A z potu Pana Jezusa, który z Niego spływał, wyrosło na tej ziemi drzewo balsamowe” (XIV,1). Ciekawostką jest fakt, że w tym miejscu przychodzi nam w sukurs Koran, według którego w tym miejscu Jezus miał sprawić, że wyrosły drzewa balsamowe, które uzdrawiały z ukąszenia żmii oraz innych chorób (sura XIX).

Serce koptyjskiego chrześcijaństwa
Kolejną, solidniejszą bazę znajduje Święta Rodzina wedle apokryficznych przekazów w sercu Kairu - tam, gdzie bije do dzisiaj serce chrześcijańskiego świata koptyjskiego. Pozwólmy się dalej poprowadzić kardynałowi Ravasiemu. W starym Kairze „kierujemy się do kościoła Abu Sagah (św. Sergiusza) najstarszego kościoła kairskiego (…). Niewielkie drzwi, otoczone koptyjskimi arrasami - oznaką pobożności ludowej, prowadzą nas do atrium, które otwiera się na kościół. Tu pojawiają się charakterystyczne cechy sztuki koptyjskiej, noszącej ślady wpływów syryjskich, z promienistymi krzyżami. (..) Schodzimy do krypty, którą stanowi grota, w przeszłości zalewana wodą od lipca do września podczas wylewów Nilu, wsparta na kolumnach o kapitelach korynckich. Starożytna tradycja koptyjska zawsze miała w wielkiej czci tę grotę, upamiętniającą najdłuższy pobyt Rodziny Świętej w Egipcie”. Jednak według wierzeń koptyjskich Dzieciątko miało pragnienie swoją obecnością pobłogosławić całą ziemię egipską, dlatego Józef i Maryja wybierają się w dalszą podroż wzdłuż Nilu odwiedzając różne miejsca zaznaczone dziś ośrodkami chrześcijaństwa koptyjskiego.
Zacytujmy jeszcze jedno z nich w okolicach cytowanego na wstępie w podróżniczym blogu miasta Asjut, 350 kilometrów od Kairu, gdzie według wspomnianej „Arabskiej Ewangelii dzieciństwa” miało dojść do niesamowitego wydarzenia w egipskiej podróży. Nocą, podczas poszukiwania kryjówki, Józef i Maryja zostali napadnięci przez rozbójników Tytusa i Dumacha. Tytus miał się wzruszyć ich ubóstwem i czułością Maryi i... zaoferował drugiemu bandziorowi 40 drachm ze swoich „oszczędności”, aby tylko zostawił Rodzinę w spokoju. Cóż takiego niesamowitego w tej historii? Obaj panowie mieli się później znaleźć na krzyżach obok Jezusa. Nietrudno się domyślić, który z nich okazał się Dobrym Łotrem.
Wiem, że te historie mogą wywołać uśmiech, ale jak to podkreśla kard. Ravasi, w apokryfach cuda to dopiero początek i szybko przechodzi się do „wręcz pirotechnicznej ich eksplozji”.

Tekst ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej