Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-02-12 09:23:42

Słowo Boże na każdy dzień

I niedziela Wielkiego Postu 14 lutego
Pwt 26, 4-10; Ps 91 (90); Rz 10, 8-13; Łk 4, 1-13;

Poniedziałek, 15 lutego
Kpł 19, 1-2. 11-18; Ps 19 (18); Mt 25, 31-46;

Wtorek, 16 lutego
Iz 55, 10-11; Ps 34 (33); Mt 6, 7-15;

Środa, 17 lutego
Jon 3, 1-10; Ps 51 (50); Łk 11, 29-32;

Czwartek, 18 lutego
Est 14, 1. 3-5. 12-14; Ps 138 (137); Mt 7, 7-12;

Piątek, 19 lutego
Ez 18, 21-28; Ps 130 (129); Mt 5, 20-26;

Sobota, 20 lutego
Pwt 26, 16-19; Ps 119 (118); Mt 5, 43-48;

Z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu: «Kapłan weźmie z twoich rąk koszyk i położy go przed ołtarzem Pana Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana Boga swego: „Ojciec mój, Aramejczyk błądzący, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy myśmy wołali do Pana, Boga przodków naszych. Usłyszał Pan nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Zaprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie”. Rozłożysz je przed Panem Bogiem swoim i oddasz pokłon Panu Bogu swemu».

Z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Cóż mówi Pismo? «Słowo jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim.» A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej do zbawienia. Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».

Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. «Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».

Z Ewangelii według Świętego Łukasza

Kuszony na pustyni

Jezus pełen Ducha Świętego powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”». 

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».

Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».

Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli”, i „na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».

Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

Komentarz do Ewangelii

Walka trwa

Wasz przeciwnik, diabeł, krąży jak ryczący lew i szuka, kogo by pożreć” (1P 5, 8). Choć Nowy Testament wyraźnie mówi, że Jezus pokonał szatana, to jednak zwraca uwagę, że z tym szatanem ciągle toczymy walkę.

Życie człowieka tu na ziemi jest bowiem czasem, w którym człowiek ma przyjąć Boga i Jego zbawienie. Bóg nie zmusza nikogo do przyjęcia Jego daru, On proponuje, zaprasza, odwołuje się do wolnej woli człowieka. Stąd też nieustannie toczy się walka: przyjąć Boga - nie przyjąć Boga; przyjąć zbawienie - nie przyjąć zbawienia; iść za Jezusem - nie iść za Jezusem; słuchać Boga - nie słuchać Boga! Szatan (w języku hebrajskim to słowo znaczy „przeciwnik”) jest wrogiem tego, co Boże; nie chce, abyśmy wybierali to, co Boże, abyśmy szli za Bogiem. I choć to on - szatan jest naszym przeciwnikiem, to jednak próbuje nam wmówić, że Bóg jest przeciw nam, że Bóg jest naszym wrogiem! Ta walka rozgrywa się przede wszystkim w naszym sercu, bo tam przebiega „granica” między tym, co Boże, a tym, co szatańskie. Dlatego Jezus mówi: „Nic, co wchodzi do człowieka z zewnątrz, nie może go splamić, lecz co wychodzi z człowieka, to go plami… Z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, rozpusta, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zawiść, bluźnierstwo, pycha, głupota. Całe to zło wychodzi na zewnątrz i plami człowieka” (Mk 7, 15. 21-23). Ta walka rozpoczyna się już w momencie chrztu; kapłan modli się wtedy: „Wszechmogący wieczny Boże, Ty posłałeś na świat Twojego Syna, aby oddalił od nas moc szatana, ducha nieprawości, a człowieka wyrwanego z ciemności przeniósł do przedziwnego Królestwa Twojej światłości; pokornie Cię błagamy, abyś to dziecko uwolnił od grzechu pierworodnego i uczynił Twoją świątynią i mieszkaniem Ducha Świętego” lub „Panie, Boże wszechmogący, Ty posłałeś Twojego jedynego Syna, aby człowieka poddanego niewoli grzechu obdarować wolnością Twoich synów. Ty wiesz, że to dziecko będzie narażone na pokusy tego świata i będzie musiało walczyć przeciwko zasadzkom szatana. Pokornie Cię prosimy, wyrwij je spod władzy ciemności mocą męki i zmartwychwstania Twojego Syna, umocnij Jego łaską i strzeż nieustannie na drodze życia”. Ta walka toczyć będzie się przez całe nasze życie i nawet w chwili śmierci szatan będzie chciał odciągnąć nas od Boga. Dlatego Apostołowie zapraszają nas, abyśmy walczyli: „Nie dawajcie miejsca diabłu” (Ef 4, 27); „Włóżcie pełną zbroję Bożą, abyście zdołali przeciwstawić się zasadzkom szatana” (Ef 6, 11); „Bądźcie ulegli Bogu. Przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was” (J 4, 7); „Mocni wiarą stawiajcie szatanowi opór” (1P 5, 9). I jeśli nawet przegramy z szatanem jakąś walkę czy bitwę, to trzeba stanąć do kolejnej, bo przegrana bitwa nie oznacza jeszcze, że przegraliśmy wojnę. Nie można się poddawać, wszak „kto się w opiekę odda Panu swemu, a całym sercem szczerze ufa Jemu, śmiele rzec może: mam obrońcę Boga, nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga”.

Świętość, która zadziwia

bł. Jan z Fiesole (ok. 1387-1455)

Sobór Nicejski II u schyłku starożytności chrześcijańskiej, w 787 roku, potępił ruch zwalczający kult obrazów. Podkreślił, że przedmiotem czci wiernych jest nie tylko „drogocenny i ożywiający krzyż, ale także czcigodne i drogocenne obrazy Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, nieskalanej Pani Naszej, Matki Bożej, godnych czci aniołów i wszystkich świętych”. Dzięki temu odegrał on istotną rolę w kształtowaniu poglądów Kościoła na rozwój sztuki inspirowanej religią.

Zakonnicy z założonych w średniowieczu zakonów franciszkanów i dominikanów reprezentowali religijność chrystocentryczną, przesiąkniętą kultem maryjnym, i do kształtowania sumień i dusz ludzkich często wykorzystywali dzieła plastyczne. Franciszkanom bazylikę w Asyżu upiększał pod koniec XIII wieku Giotto. Natomiast malarzem dominikanów był żyjący prawie 100 lat później, zakonnik Jan.

W młodości mieszkał on z rodzicami w Vicchio, na północ od Florencji i zwany był Guido. Gdy okazało się, że ma zdolności plastyczne, zaczął uczyć się u znanego, wczesnorenesansowego malarza włoskiego Masolina da Panicale. W wieku 20 lat wstąpił do dominikanów w Fiesole, gdzie po pięciu latach złożył śluby zakonne i przybrał imię Giovanni. Fra Angelico - Bratem Anielskim nazwany został później, bo w piękny sposób przedstawiał wizerunki duchów niebieskich i posiadał dar głębokiej kontemplacji prawd Bożych. Tworząc freski mówił: „By malować sprawy Chrystusa, należy żyć z Chrystusem”.

Swoimi pracami ozdobił kościoły we Florencji i Fiesole oraz cele zakonników we florenckim klasztorze św. Marka, w którym on także mieszkał. Każde jego dzieło było komentarzem do Ewangelii i „kolorową” teologią. Na prośbę papieża Eugeniusza IV, już jako dojrzały twórca, ozdobił dwie kaplice w Bazylice św. Piotra i w Pałacu Watykańskim. Dzieła te były niezwykle piękne i papież, gdy zwolniło się arcybiskupstwo florenckie, zaproponował mu w nagrodę jego objęcie. Nie uległ jednak tej propozycji i dalej wypełniał swoje powołanie do świętości jako freskant Pana Boga, wykorzystujący talent malarski do głoszenia Ewangelii poprzez sztukę.

Jan Paweł II beatyfikował go w 1982 roku, a dwa lata później ogłosił patronem artystów i twórców kultury, mówiąc: „Piękna harmonia jego obrazów i ukojenie, które niosą duszy, są znakiem jego geniuszu i wewnętrznej pewności. Ojciec Anielski zaprasza do kontemplacji prawdy i życia w niej, w pewności, że tylko w Chrystusie człowiek odnajduje swą rzeczywistą godność”.

ks. Sławomir Kęszka


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej