Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2016-02-09 11:31:59

Jedyny w diecezji - Rososzyca

Rososzyca

To jedyny kościół ze świątyń parafialnych naszej diecezji, któremu patronuje św. Marek Ewangelista. W Rososzycy wybudowany został przez rodzinę Skórzewskich niedaleko ich pałacu.

Może ktoś powie, że jest jeszcze co najmniej jedna świątynia pod wezwaniem Świętego Marka na terenie naszej diecezji i to w miejscowości Święty Marek. Wyjaśniam jednak, że nie jest to kościół parafialny.

Wracając do Rososzycy - jest to wieś położona obecnie w dekanacie ołobockim. Państwo Skórzewscy zostali jej właścicielami w XVIII wieku, około 1780 roku połowa wsi znalazła się w rękach Antoniego Skórzewskiego herbu Drogosław. Kiedy na początku XIX wieku Skórzewscy posiadali już całą Rososzycę, senator i wojewoda kaliski Paweł, tuż obok parku otaczającego pałac, ufundował w 1818 roku nowy murowany kościół. Postawił go częściowo swoim nakładem, a częściowo z legatu proboszcza ks. Bogumiła Grodeckiego. Świątynia powstała na miejscu dawnej drewnianej, wybudowanej w 1692 roku przez ówczesnego dziedzica Michała Wierzbowskiego. Zresztą kościół pw. św. Marka w Rososzycy istniał już w 1439 roku, a nawet wcześniej. Parafia powstała tu prawdopodobnie na przełomie XII i XIII wieku i od początku należała do archidiecezji gnieźnieńskiej. Dopiero w 1925 roku przyłączona została do archidiecezji poznańskiej, a teraz znajduje się na terenie naszej diecezji.

O historii parafii i kościoła tak naprawdę niewiele wiadomo, bo jak opowiada jej obecny proboszcz ks. Paweł Guździoł, w czasie II wojny światowej Niemcy prawdopodobnie spalili należące do niej dokumenty albo je wywieźli. Wcześniej, w grudniu 1939 roku wśród osób aresztowanych przez nich znalazł się proboszcz parafii ks. Jan Joachimowski. Po nim w 1941 roku aresztowano także ks. Gawrona, który zginał w obozie koncentracyjnym w Dachau. Zaraz po jego wywiezieniu z Rososzycy Niemcy zdewastowali i ogołocili wnętrze kościoła. Zniszczone zostało tabernakulum, a obraz „Przemienienie Pańskie” z ołtarza głównego został pocięty ostrym narzędziem. Niemcy zabrali naczynia liturgiczne, dywany, świeczniki, a nawet bieliznę kościelną. Zdjęli dzwony z dzwonnicy i przenieśli do kościoła, który zamknęli. Niemcy ograbili i zdewastowali też przykościelny cmentarz, m. in. grobowce rodzin Skórzewskich i Brodowskich z Psar. Szczątki zmarłych porozrzucali po dziedzińcu, które później pochowano we wspólnym grobie. Od tego momentu grobowce Skórzewskich i Brodowskich są puste. Natomiast na plebani zamieszkał Niemiec z Prus Wschodnich. Pewnego dnia pasące się bydło odsłoniło skrzynkę zakopaną w 1939 roku, w której znajdowały się naczynia liturgiczne, m. in. dwa zabytkowe kielichy i monstrancja. Niemiecki gospodarz zabrał je na plebanię, a po wojnie powróciły do świątyni. Pod koniec wojny hitlerowcy chcieli wysadzić kościół w powietrze, na szczęście uniemożliwił im to zbliżający się front. Natomiast przed radzieckimi żołnierzami świątynia została ocalona pewnie dzięki pobliskiej... gorzelni, ale to już inna historia.

Kiedy Niemcy niszczyli kościół Skórzewscy już nie byli właścicielami posiadłości w Rososzycy. W okresie międzywojennym sprzedali ją Pawłowi Deutschmannowi z Biernatek. To on ufundował sygnaturkę i dwa dzwony dla znajdującej się przy kościele w Rososzycy trójnawowej dzwonnicy z 1885 roku, która posiadała tylko dzwon z fundacji mieszkańca wsi Andrzeja Tworkowskiego w 1926 roku. Wybuch wojny zastał Skórzewskich w Poznaniu. Dlaczego o tym piszę, skoro nie byli oni już właścicielami posiadłości w Rososzycy? Wspominając Skórzewskich z tamtych czasów warto przywołać osobę pochodzącą z tej rodziny i urodzoną w Rososzycy 23 października 1911 roku. To Marian Paweł, który chciał zostać księdzem. Tak naprawdę nikt nie wiedział, że prowadził w ukryciu niemal zakonny tryb życia. Zginął w 1944 roku walcząc w Powstaniu Warszawskim w oddziale kapitana „Zaręby”. Jego życie zaczęła badać komisja kościelna ds. beatyfikacji. Po pewnym czasie prace przerwano, ale może kiedyś zostaną wznowione.

Teraz zajrzymy do kościoła, w którym modlił się jako dziecko i który po II wojnie światowej dzięki księżom proboszczom i parafianom został odnowiony. We wnętrzu jednonawowej świątyni widać w murowanym ołtarzu głównym wizerunek św. Marka, a poniżej obraz przedstawiający Przemienienie Pańskie, pochodzący prawdopodobnie z końca XVIII wieku. Po bokach ołtarza umieszczone zostały figury Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi. Kiedyś znajdowały się w tym miejscu gipsowe figury apostołów św. Piotra i Pawła, które przeniesione zostały na chór wsparty na dwóch filarach z balustradą ozdobioną motywem liry (pośrodku), a po bokach ornamentem roślinnym. Zresztą to nie jedyne zmiany związane z tą świątynią. W ołtarzu głównym przed 1967 rokiem znajdował się obraz ukazujący Trójcę Świętą, a obecnie można go zobaczyć wiszący nad konfesjonałem. W ołtarzu bocznym po lewej stronie znajduje się „Pieta” namalowana przez Fabiana Sarneckiego z pierwszej połowy XIX wieku, powyżej widać obraz św. Barbary. W ołtarzu bocznym po prawej umieszczono w XX wieku, wiszący przedtem w kruchcie, barokowy krzyż z figurą Ukrzyżowanego Jezusa z około 1818 roku, a u góry okrągły obraz św. Franciszka i Matki Boskiej Szkaplerznej. Kiedyś w ołtarzu bocznym znajdował się wspomniany już obraz „Przemienienie Pańskie”. Przeniesiono go stąd do ołtarza głównego ze względu na kult, jakim był otoczony od połowy XIX wieku. Wtedy w Wielkopolsce panowała epidemia cholery, która dosięgła również mieszkańców pobliskiego Ołoboku. Mieszkańcy wsi pielgrzymowali do Rososzycy, by przed cudownym obrazem modlić się o ustąpienie zarazy. Od tego czasu Ołoboczanie zaczęli do niej pielgrzymować zawsze w uroczystość Przemienienia Pańskiego. Dalej, tuż obok konfesjonału, znajduje się klasycystyczna ambona z baldachimem zwieńczonym rzeźbą Chrystusa Dobrego Pasterza. Można tu również zobaczyć chrzcielnicę pochodzącą z pierwszej połowy XIX wieku, na szczycie której znajduje się figura św. Jana Chrzciciela. Na zewnątrz kościół otoczony jest murem z połowy XIX wieku. Przy nim pochowano m.in. kilku proboszczów Rososzycy, a innych upamiętniono tablicą. Jeszcze przed wejściem do świątyni znajduje się tablica z wizerunkiem Jana Pawła II i napisem „W hołdzie Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II Parafia Rososzyca 2005”.

Tekst Renata Jurowicz
Foto Monika Rubas


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej