Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-12-23 12:19:04

Dziecko z Okna

okno zycia
Ksiądz biskup Edward Janiak poświęcił Okno Życia w Ostrowie Wielkopolskim.

Dla Jezusa i Jego matki w noc Bożego Narodzenia nie było miejsca w Betlejem. Bywają też sytuacje, że dla nowo narodzonego dziecka nie ma miejsca w rodzinnym domu, jak dla tego, które znaleziono na ostrowskiej ulicy. Dla nich powstają Okna Życia, chociaż ONZ kilka miesięcy temu zaleciła Polsce ich likwidację.

Okna Życia funkcjonują niemal w całej Europie. W Polsce jest ich prawie 60. Ich adresy można znaleźć np. na stronie internetowej Caritas - www.caritas.pl/okna-zycia-adresy/. Pojawiają się w szpitalach, domach dziecka i domach żeńskich zgromadzeń zakonnych, często pod patronatem Caritas. Do tej pory pozostawiono w nich ponad 80 niemowląt.

Uwaga niemowlę!
Okno Życia to pomieszczenie, rodzaj inkubatora, w którym musi być stała temperatura 35 stopni, wentylacja i klimatyzacja. Tak, by dziecko było tam bezpieczne. Od strony ulicy Okno Życia może otworzyć każdy i włożyć niemowlaka do przygotowanego specjalnie łóżeczka czy nosidełka. Wtedy automatycznie uruchamia się alarm wzywając tych, którzy czuwają przez 24 godziny na dobę. Potem od razu wzywane jest pogotowie i policja. Zabrany przez pogotowie noworodek ma szansę trafić do adopcji do nowej rodziny. Oczywiście nie od razu. Jego mama ma sześć tygodni na zmianę swojej decyzji. Może w każdej chwili przyjść i o tym powiedzieć, bez żadnych konsekwencji. Najważniejsze jest dobro dziecka. - Okna Życia nie są alternatywą dla dotychczasowych możliwości zostawienia dziecka w szpitalu po porodzie lub skrócenia drogi adopcji. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie stanowią najlepszego rozwiązania. Okno Życia jest jednak alternatywą dla porzucenia noworodka na śmietniku i pozbawienia go opieki - podkreśla Caritas.

Trzy Okna
W naszej diecezji istnieją już trzy Okna Życia. Pierwsze zostało otwarte w 2009 roku w Domu Sióstr Nazaretanek w Kaliszu. Kolejne powstało w marcu tego roku w budynku Przedszkola Sióstr Nazaretanek w Ostrzeszowie. Ostatnie Okno otwarto 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Znalazło swoje miejsce w domu Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety w Ostrowie Wielkopolskim. Powstało pod patronatem diecezjalnej Caritas, dzięki ludziom dobrej woli, a inicjatorką była prezydent miasta Beata Klimek. Myśl o Oknie Życia pojawiła się kiedy latem na progu jednego z ostrowskich domów wcześnie rano przechodząca kobieta znalazła nowo narodzone nagie dziecko leżące na poduszce. Chłopiec był wyziębiony, nie wiadomo co by się z nim stało, gdyby wtedy była inna pora roku. Na szczęście udało się go uratować.
Teraz, kilka miesięcy po tym wydarzeniu, ostrowskie Okno Życia poświęcił ks. bp Edward Janiak. - W tym samym momencie Ojciec Święty Franciszek otwiera Drzwi Roku Miłosierdzia, Roku Świętego w Kościele, a my tutaj w Ostrowie otwieramy Okno Życia. Życzę, żeby ono nie było potrzebne, ale dobrze, że jest. Jeżeli nawet jedno życie uratujemy, to warto tutaj dzisiaj być - powiedział Ordynariusz. - Czasem zdarza się, gdy dziecko jest „w drodze”, że musimy dać świadectwo, przede wszystkim rodzice tych osób, przyjaciele powinni być blisko, tam, gdzie jest poczęte życie. Jest tylu ludzi, którzy czekają na to, aby adoptować dziecko, a Okno Życia daje taką szansę - stwierdził. Podkreślała to również prezydent Ostrowa: „Jeżeli jakaś mama nie może z dzieckiem zostać i musi podjąć tragiczną decyzję, jaką jest rozstanie z własnym dzieckiem, to niech to będzie to Okno Miłości, które da szansę na życie wszystkim dzieciom, które przyjdą na świat”.
W Ostrowie pod dach swojego domu Okno Życia przyjęły siostry elżbietanki. - Dziękuję siostrom, które przez 24 godziny będą czuwać i otaczać opieką to dzieło. Okno Życia jest bezpiecznym miejscem dla dziecka. Nie na śmietniku, korytarzu czy chodniku, ale właśnie w tym miejscu będzie można zostawić niemowlę. Niech to miejsce służy jak najlepiej. Ważne jest, aby jak mówił Jan Paweł II w Kaliszu, każde życie było uszanowane od poczęcia. Starajmy się o tym pamiętać w naszych codziennych modlitwach - zauważył dyrektor Caritas ks. Jacek Andrzejczak. Teraz od dnia otwarcia Okna dwie siostry elżbietanki zawsze będą czuwać. - Kiedy rozlegnie się dzwonek w momencie otwarcia Okna Życia jedna zajmuje się dzieckiem, druga siostra w tym czasie zajmuje się procedurą powiadomienia szpitala, by karetka mogła przyjechać. Powiadomić należy też policję - wyjaśnił ks. Andrzejczak. Siostry elżbietanki czeka teraz szczególne zadanie. - Będziemy starały się to miejsce w sposób szczególny otaczać opieką, czuwać wraz z Maryją, by stało się domem i łańcuchem miłości. Będziemy starały się służyć i opiekować, by nic złego się nie stało - powiedziała s. Teresa Dorsz, przełożona Domu i dyrektor Specjalnego Ośrodka Opiekuńczo-Wychowawczego Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety w Ostrowie. - Uważam, że ludzie mają różne sytuacje i lepiej, że dziecko znajdzie swoją miłość i dom, a nie znajdzie się na śmietniku. Okna Życia spełniają swoją rolę. U nas, elżbietanek, w Oknie Życia w Zielonej Górze niedawno znaleziono już trzecie dziecko - zauważyła s. Teresa.

Spór z ONZ
Podobnie, jak w Ostrowie, Okna Życia nadal powstają w różnych miejscach w Polsce pomimo tego, że kilka miesięcy temu Komitet Praw Dziecka ONZ nakazał Polsce ich likwidację i promowanie rozwiązań umożliwiających zrzeczenie się praw do dziecka jak np. anonimowy poród w szpitalu. Jak do tego doszło? We wrześniu w Genewie Polska przedstawiła sprawozdanie z wykonywania Konwencji o prawach dziecka przed ONZ. Komitet przyjął dokument zawierający ocenę wdrażania postanowień Konwencji przez państwo i zalecenia dla niego. Dodam tylko, że zalecenia Komitetu nie są wiążące dla państw. Wśród jego zaleceń przekazanych niedawno Polsce znalazł się zakaz korzystania z Okien Życia, według ONZ naruszają one prawo dziecka do tożsamości, co jest niezgodne z Konwencją o prawach dziecka. Matka może anonimowo zostawić dziecko w Oknie Życia i potem nie wie ono, kim są jego rodzice. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak nie zgodził się z opinią ONZ. Jego zdaniem nie możemy likwidować alternatywy, która może uratować dziecku życie.
- Komitet zwraca uwagę na prawo do tożsamości, ale przypominam, że my w tym wypadku mówimy o prymacie prawa do życia - powiedział wtedy Marek Michalak. Przyznał, że pozostawienie dziecka w Oknie Życia nie jest najlepszym rozwiązaniem i lepiej byłoby pozostawić je w szpitalu albo zgłosić się bezpośrednio do sądu lub ośrodka adopcyjnego. - Ale jeśli miałoby zostać porzucone w lesie lub innym niebezpiecznym miejscu, to oczywiście Okno Życia jest lepszym wyjściem - podkreślił. Jego zdaniem rodzice, którzy zostawiają dzieci w Oknach Życia, mogą nie wiedzieć, że są alternatywne rozwiązania lub bać się. - Można zadać pytanie: gdyby nie było Okien Życia, to co by się stało z tymi dziećmi? Myślę, że powinniśmy tworzyć warunki do korzystania z innych rozwiązań dla rodziców chcących zrzec się praw do dziecka i edukować, ale nie możemy likwidować alternatywy, która może uratować życie - ocenił Rzecznik Praw Dziecka.
Jest jeszcze jedna sprawa. Dziwne jest traktowanie przez ONZ inaczej dzieci z Okiem Życia, a inaczej dzieci poczętych metodą sztucznego zapłodnienia in vitro. Przyjęta jakiś czas temu w Polsce ustawa o in vitro odbiera dzieciom poczętym w wyniku tej procedury prawo do tożsamości biologicznej. - Wiele przypadków reprodukcji in vitro dokonuje się z udziałem anonimowego dawcy materiału rozrodczego, który dla rodziców i samego dziecka pozostaje anonimowy - stwierdził etyk ks. prof. Paweł Bortkiewicz. Ministerstwo Zdrowia tłumaczyło wtedy, że anonimowe dawstwo zapewnia uwolnienie dawcy od obowiązku alimentacyjnego. A przecież w przypadku Okien Życia anonimowość rodziców biologicznych tłumaczy się ratowaniem życia dziecka, porzuceniem go po urodzeniu np. na śmietniku. Co jest ważniejsze?

Najtrudniejsza decyzja w życiu
Nikt nie mówi, że Okna Życia to idealne rozwiązanie, ale ratują życie. Niedawno w Centrum Służby Rodzinie w Łodzi zorganizowano XI Szczyt w Sprawach Dzieci „Dziecko ze śmietnika. Sytuacja dzieci porzucanych i wsparcie dla matek myślących o adopcji”. Przedstawiciele łódzkiego Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego apelowali, by nie potępiać matek, które oddały dzieci do adopcji. Tłumaczyli, że to czasami jedyny sposób na zapewnienie przyszłości dziecku. Bieda, zbyt młody wiek, ciąża z przestępstwa to tylko niektóre powody porzucenia dziecka. Organizatorzy konferencji przekonywali, że kobiety, które nie mogą wychować syna lub córki, mają możliwość dać mu lepszą przyszłość. - Często jest tak, że one boją się oddać dziecko do adopcji, bo zostaną napiętnowane dlatego, że je zostawiają - mówiła s. Natalia Chrobak. Adopcja jest często najtrudniejszą decyzją dla matki. - My mówimy, że trzeba się pożegnać, zostawić list, pamiątkę, którą przekażemy, to jest taki moment uczłowieczenia dziecka - powiedziała Magdalena Lesiak, dyrektor Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjnego. Podczas łódzkiego szczytu s. Barbara Król, zajmująca się Oknem Życia podkreśliła, że w tym roku po raz pierwszy w Oknie Życia obok nowo narodzonej dziewczynki rodzice zostawili list: „To była naprawdę najtrudniejsza decyzja w naszym życiu. Po prostu nie możemy jej wychować, jesteśmy młodzi, nie mamy skończonych szkół, ledwo wiążemy koniec z końcem. Proszę znajdźcie jej ciepły dom i kochających rodziców”.
Wydaje się, że zamiast nakazywać zamykanie Okien Życia lepiej podjąć działania promujące szacunek dla życia, wspierać materialnie i duchowo rodziny, matki i ojców samotnie wychowujących dzieci.

Tekst i foto Renata Jurowicz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej