Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-11-17 11:23:57

Cuda w historii Polski

Kiedy odkryłam, że kronika Galla Anonima rozpoczyna się od szczegółowego opisu cudu narodzin Bolesława Krzywoustego, ponadto opowiada też o innych interwencjach Boga w nasze dzieje, pomyślałam, że warto byłoby napisać książkę o cudach w historii Polski. Ale zaraz potem uznałam, że tych cudów, aż na książkę, to by się chyba nie uzbierało…

Czas pokazał, że okrutnie się myliłam. Książka ukazała się dwa lata temu i pomieściła ZALEDWIE dwadzieścia wywiedzionych z tekstów źródłowych cudownych interwencji w dzieje naszej Ojczyzny. Zaledwie dwadzieścia, bo dotarłam do blisko czterdziestu takich historii i tylko te najbardziej spektakularne weszły, że tak powiem, do kanonu. Nadchodzące Święto Niepodległości to świetny moment, by o kilku z nich opowiedzieć.

Ślepiec i pieta z puszczy

Nie tylko Gall Anonim, ale także Wincenty Kadłubek i Jan Długosz, piszą w swych dziełach o cudzie przywrócenia wzroku niewidomemu od urodzenia Mieszkowi. Cud ten miał mieć miejsce w czasie postrzyżyn małego Mieszka, na wiele lat przed jego chrztem i jakimikolwiek kontaktami z chrześcijaństwem. Kronikarze interpretują ów cud jako zapowiedź tego, że kraj Mieszka, który pogrążony był w mrokach pogaństwa, miał za jego przyczyną ujrzeć światło Bożej prawdy. Dziś wielu historyków zalicza relację o uzdrowieniu ze ślepoty naszego pierwszego władcy do legend, niemniej, jeden z uczonych polskich etymologów dokonał odkrycia, które wydaje się dowodzić, że cud ten był faktem. Pochodzenie imienia Mieszko, wiązano już i z „Mieczysławem” i „miedźwiedziem”, bo tak nazywano w czasach pierwszych Piastów niedźwiedzie i ze zdrobnieniem „miedźwiedzia” zbliżonym do rosyjskiego słowa „miszka”, czyli „miś, niedźwiadek”. Średniowieczny kronikarz Wincenty Kadłubek wywodził imię Mieszko od czasownika „mieszać”. Uzasadniał to tym, że ślepota Mieszka szykowanego na następcę tronu, wywołała dużo zamieszania. Co ciekawe, Kadłubek w swym dziele nazywa Mieszka - Mieszkiem Ślepym. Andrzej Bańkowski, współczesny badacz, opierając się o kroniki ruskie oraz najstarsze arabskie i łacińskie zapisy, sugeruje natomiast, że łaciński zapis „Mesco” uczyniony ręką Galla, jest wersją staropolskiego rzeczownika „mieżka” oznaczającego… ślepca. Bańkowski dodaje przy tym, że staropolskie słowo „mżeć” oznaczało „nie widzieć”, a dokładnie „mieć oczy zamknięte”. Etymolog zaznacza, że imię to może mieć realny związek z historią o odzyskaniu przez Mieszka wzroku. Kolejnym cudem opisanym przez Galla, jest znany chyba wszystkim z lekcji historii tzw. cud św. Wojciecha. Bolesław Chrobry pojechał do Prus, by wykupić ciało zamordowanego biskupa Wojciecha. Tubylcy zażądali jednak za ciało tyle srebra, ile zmarły ważył. Polski władca nie miał aż tyle. Wtedy to pojawić się miała wdowa, która na szalę wagi rzuciła swój przysłowiowy wdowi grosz. Jej ofiara była tak duża, że przeważyła ciało Świętego i Chrobry mógł je bez przeszkód zabrać do kraju. Z Chrobrym wiąże się także cud, o którym nie znajdziemy wzmianek w kronikach. W Skulsku, niedaleko Konina, od wieków czczona jest cudowna pieta zwana pietą Chrobrego. Warto dodać, że wizerunek tej piety jest widoczny także w herbie Skulska. Pierwszy polski król, w czasie polowania w tamtych okolicach, miał ujrzeć Maryję z konającym Jezusem na rękach. Maryja przekazała mu swój pierścień. On nakazał wznieść w miejscu objawienia kościół. Niektórzy dopatrują się w tym objawieniu zapowiedzi, że historia Polski będzie bolesna, jak bolesna była męka Chrystusa. 

Członki biskupa i cudowne narodziny królewicza

Gall Anonim nadzwyczaj oszczędnie pisze o męczeńskiej śmierci krakowskiego biskupa Stanisława. Zapewne dlatego, że w czasie, gdy żył i tworzył swe historyczne dzieło sprawa była jeszcze bardzo świeża i bolesna. Wszakże to stryj jego pana - Bolesława Krzywoustego - dokonał bestialskiego mordu na biskupie. Obszernie o cudach św. Stanisława pisze Jan Długosz, jednakże pisze to, kopiując niemal „Żywot Świętego Stanisława” napisany przez Wincentego z Kielczy. Wincenty opisywał życie i działalność Stanisława dla celów procesu beatyfikacyjnego, zatem zawarł w swej pracy relacje z wielu cudów. U Długosza najważniejsze są dwa z nich: cud wskrzeszenia rycerza Piotrka, który jako świadek dowiódł przed sądem królewskim niewinności hierarchy oraz cuda towarzyszące męczeństwu Stanisława. Najistotniejszym z tych drugich, jest cud zrośnięcia się poćwiartowanego ciała Świętego. Kiedy późniejsza Polska dzielnicowa zdawała się rozłączać niczym archipelag księstw, w cudzie zrośnięcia dopatrywano się proroctwa zjednoczenia państwa. I jak czas pokazał, dopatrywano się słusznie. Kronikę Galla, jak już wspomniałam, otwiera natomiast opis (w dodatku rymowany!) cudownych narodzin Bolesława Krzywoustego. Jego rodzice długo nie mogli doczekać się potomstwa, a Bolesław pojawił się na świecie jako owoc gorących modłów.

Bitwy i cuda

Kolejny rozdział cudów w naszych dziejach, to cuda, które towarzyszyły najbardziej historycznym bitwom. O pierwszym pisze Długosz. Słyszał o nim „z pierwszej ręki”, bo od własnego ojca, który brał udział w bitwie pod Grunwaldem i który na własne oczy widział znaki na niebie, na które patrzyli wszyscy zebrani na polu boju, w noc przed bitwą rycerze. Znaki zapowiadały zwycięstwo Polski. W czasie samej bitwy zaś, widziano nad Grunwaldem postać św. biskupa Stanisława na chmurze, który wstawiał się do Boga za rodakami. Za rodakami wstawiał się, również na chmurze, tyle że klęcząc, 

św. Jan z Dukli, kiedy Tuhaj-Bej chciał zdobyć Lwów. Cuda różańcowe towarzyszyły obronie twierdzy chocimskiej, bitwie pod Wiedniem i bitwie Warszawskiej. Zaś obrona Jasnej Góry, opisana przez ojca Kordeckiego w pamiętniku, to już w ogóle niezwykła historia! W dobie rozbiorów cudami były objawienia dotyczące odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Najważniejsze z nich wiązały się z proroctwami maryjnymi z Lichenia i objawieniami św. Andrzeja Boboli. Długo mogłabym jeszcze opowiadać.

tekst Aleksandra Polewska

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej