Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-10-23 09:56:49

Słowo Boże na każdy dzień

XXX Niedziela zwykła 25 października 
Jr 31, 7-9; Ps 126; Hbr 5, 1-6; Mk 10,46-52;

Poniedziałek, 26 października
Rz 8, 12-17; Ps 68; Łk 13, 10-17;

Wtorek, 27 października
Rz 8, 18-25; Ps 126; Łk 13, 18-21;

Środa, 28 października
Ef 2, 19-22; Ps 19; Łk 6, 12-19;

Czwartek, 29 października
Rz 8, 31b-39; Ps 109; Łk 13, 31-35;

Piątek, 30 października
Rz 9,1-5; Ps 147B; Łk 14, 1-6;

Sobota, 31 października
Rz 11, 1-2a. 11-12. 25-29; Ps 94; Łk 14, 1. 7-11;

Z Księgi proroka Jeremiasza

To mówi Pan: «Wykrzykujcie radośnie na cześć Jakuba, weselcie się pierwszym wśród narodów. Głoście, wychwalajcie i mówcie: „Pan wybawił swój lud, Resztę Izraela”. Oto sprowadzę ich z ziemi północnej i zgromadzę ich z krańców ziemi. Są wśród nich niewidomi i dotknięci kalectwem, kobieta brzemienna wraz z położnicą; powracają wielką gromadą. Oto wyszli z płaczem, lecz wśród pociech ich przyprowadzę. Przywiodę ich do strumienia wody równą drogą, nie potkną się na niej. Jestem bowiem ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim synem pierworodnym».

Z Listu do Hebrajczyków

Każdy arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabościom. Powinien przeto jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy. I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale uczynił to Ten, który powiedział do Niego: «Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził», jak i w innym miejscu: «Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka»

Z Ewangelii według Świętego Marka

Uzdrowienie niewidomego

Gdy Jezus razem z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną». Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Synu Dawida, ulituj się nade mną». Jezus przystanął i rzekł: «Zawołajcie go». I przywołali niewidomego, mówiąc mu: «Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię». On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: «Co chcesz, abym ci uczynił? » Powiedział Mu niewidomy: «Rabbuni, żebym przejrzał». Jezus mu rzekł: «Idź, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą

Komentarz do Ewangelii

"Zobacz" i krzycz

Pewnie niejeden z nas uważał w jakimś momencie swojego życia, że ma najgorzej ze wszystkich ludzi na ziemi, że nikt nie ma tak źle, jak ja. I trwaliśmy w tym przekonaniu i żadna osoba nie była w stanie nas z takiego myślenia wyzwolić. Ale wystarczy tak naprawdę spojrzeć trochę szerzej i trochę dalej, by zobaczyć, że takie myślenie nie ma nic wspólnego z prawdą. Choćby Bartymeusz z dzisiejszej Ewangelii: „niewidomy żebrak” (Mk 10, 46). Takie dwa w jednym: nie dość, że nie widzi, to jeszcze musi siedzieć przy drodze z Jerycha do Jerozolimy (Mk 10, 46) i liczyć na to, że ktoś da mu jakieś pieniądze lub coś do jedzenia. I choć, jak napisałem na początku, uważaliśmy, że nikt nie ma tak źle, jak ja, to pewnie nie chcielibyśmy się z nim zamienić. Nie chodzi więc o to, byśmy porównywali się z innymi, bo to nie prowadzi do prawdy: zawsze znajdziemy lepszych (i gorszych) od siebie. Chodzi o to, abyśmy zobaczyli, gdzie jesteśmy w stosunku do Pana Jezusa. Bartymeusz słyszał już wcześniej o Jezusie; być może słyszał, że Jezus czyni znaki i cuda. Dlatego, gdy słyszy, że Jezus przechodzi, zaczyna wołać (w niektórych tłumaczeniach: „głośno krzyczeć”): „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną” (Mk 10, 47). Jest ratunek, jest szansa na zmianę, nie musi być ciągle tak samo! „Zobaczył” siebie w odniesieniu do Pana Jezusa. Nie liczyło się dla Bartymeusza to, co myśleli o nim inni („wielu nastawało na niego, żeby umilkł” - Mk 10, 48), ważne było, że jest Jezus i to, że może do Niego krzyczeć: „ulituj się nade mną” (Mk 10, 47. 48). Czy kiedykolwiek krzyczeliśmy tak do Jezusa? Czy raczej wpatrzeni w swoje „nieszczęście”, nie widzieliśmy świata poza sobą, nie widzieliśmy Pana Jezusa? Bartymeusz „spojrzał” poza to, że jest „niewidomym żebrakiem” i „zobaczył Jezusa”. Jeszcze nie widział Jezusa, a już Go „zobaczył”. Przypomnijmy sobie w tym miejscu uczniów idących z Jerozolimy do Emaus: widzieli Jezusa, ale Go nie „zobaczyli” (Łk 24, 15-16). Dlatego Jezus mówi: „patrzą, a nie widzą; słuchają, a nie słyszą” (Mt 13, 13). Czy chcę spojrzeć poza siebie, aby zobaczyć Jezusa? Czy chcę krzyczeć, aby Jezus mnie uratował? Przecież każdy z nas słyszał o Jezusie… Przecież Jezus jest zawsze obok: „Nie bój się, bo Ja jestem z Tobą! Nie lękaj się, bo Ja jestem twoim Bogiem! Umocnię cię i będę pomagał tobie. Tak! Będę cię wspierał” (Iz 41, 10). Jezus powiedział do Bartymeusza: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10, 52). I Bartymeusz od tej pory widział Jezusa, którego wcześniej „zobaczył”; i Bartymeusz od tej pory „szedł za Jezusem” (Mk 10, 52). Nie wrócił już do swego starego miejsca, gdzie zostawił płaszcz (Mk 10, 50). Zostawił płaszcz, który go chronił, bo teraz Ktoś inny dba o niego. Zostawił swoje „stare” życie, bo przecież Jezus „wszystko czyni nowym”. Kiedy więc myślisz, że w twoim życiu skumulowały się wszystkie najgorsze rzeczy świata, że zostałeś sam, że wszyscy inni mają lepiej niż ty, „zobacz” Jezusa, który jest obok ciebie i krzycz ze wszystkich sił.

ks. Tomasz Kaczmarek

Świętość, która zadziwia

Św. Kajetan Errico (1791-1860)

Kult Najświętszych Serc - Jezusa i Maryi, rozpowszechniał w XVII wieku św. Jan Eudes. Nazywany on jest często twórcą kultu liturgicznego obu Serc, który wyprzedził późniejsze nabożeństwo do Serca Jezusowego, związane z objawieniami Małgorzacie Marii Alacoque i hołd dla Serca Maryi, oddawany w XIX wieku po widzeniach Bożej Matki przez Katarzynę Laboure.

Mawiał: „Ofiarujcie się Jezusowi, by wejść w bezkres Jego ogromnego Serca, zawierającego Serce Jego Świętej Matki i wszystkich świętych, aby zatracić się w tej otchłani miłości, miłosierdzia, pokory, posłuszeństwa i świętości”.

W atmosferze wielkiego nabożeństwa do Najświętszych Serc wzrastał urodzony w końcu XVIII wieku syn Pasquala i Marii Marseglia - Kajetan. W młodym wieku miał już ukształtowaną świadomość swojego powołania do stanu duchownego. Po święceniach kapłańskich przez 20 lat pracował i dojrzewał jako pedagog i duszpasterz. Był księdzem diecezjalnym, ale pozostało w nim młodzieńcze pragnienie życia zakonnego. Rekolekcje odbywał w klasztorze redemptorystów w Pagani koło Salerno, gdzie ukazał mu się twórca tego zakonu - św. Alfons Liguori. Polecił, by w Secondigliano pod Neapolem zbudował kościół Matki Bożej Bolesnej, by: „Ludzie mogli poznać ogromną miłość Świętych Serc do nich”. Przy kościele tym ks. Kajetan założył Zgromadzenie Misjonarzy Świętych Serc Jezusa i Maryi. Noszą oni czarny habit, na którym po lewej stronie mają wyszyte dwa czerwone serca: jedno otoczone koroną cierniową, a drugie przebite mieczem. Tak, jak ich założyciel (kanonizowany w 2008 roku), prowadzą człowieka do pojednania z Bogiem przez sakrament przebaczenia.

Ksiądz Kajetan zadziwiał współczesnych dobrocią. Spędzał wiele czasu w konfesjonale i na modlitwie przed tabernakulum. Był znawcą duszy ludzkiej i głosicielem miłosierdzia Ojca niebieskiego. Zalecał swoim współbraciom: „bądźcie miłosierni, na ile potraficie, a znajdziecie miłosierdzie u Boga”.

W związku z rozpoczynającym się 8 grudnia Rokiem Świętym, dedykowanym miłosierdziu, papież Franciszek mówi o sakramencie pokuty, o odpuszczaniu grzechów, o miłosierdziu i pojednaniu się z Bogiem. Mówi, że: „Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem człowiekowi”. Mówi, że Rok Miłosierdzia: „to czas stosowny, aby leczyć rany, aby namacalnie dotknąć znaku bliskości Boga i aby zaoferować każdemu drogę przebaczenia i pojednania”. A św. Kajetan patronując nam, staje przy nas i zaglądając do naszych serc mówi: „Bóg Cię kocha, wyjdź Mu na spotkanie”. 

ks. Sławomir Kęszka



Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej