Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-10-06 10:33:30

Uśmiercaj przeciętność

Klęczałem w pierwszej ławce bardzo skromnej kaplicy. Nad tabernakulum wisiał wielki krzyż z rzeźbą Chrystusa, który patrzył dokładnie w moim kierunku. Wcześniej wydawało mi się, że Jego głowa spoczywała bez ducha na piersi, bo przeważnie widziałem Go z daleka. Teraz okazało się, że Ukrzyżowany obserwuje siedzących w pierwszym rzędzie i nasze spojrzenia spotkały się. 


W głowie usłyszałem słowa, które być może pochodziły od Niego: „Godzisz się na przeciętność, a Ja zawisłem na krzyżu”. Schowałem twarz w dłoniach. Jak mogło to do mnie dotrzeć dopiero teraz? Czy to kwestia uodpornienia się na prawdy, które słyszy się tak często? Podobnie jak z czasem przestajemy słyszeć tykanie zegara wiszącego na naszej ścianie, tak samo przestajemy reagować na prawdy wiary, które słyszymy wręcz systematycznie, i ciągle w tej samej formie. Mam nadzieję, że momenty takiego otwierania się oczu nie są wyłącznie wynikiem natchnienia, ale że można je uzyskać też poprzez kontemplację tych prawd wiary.

Od kilku miesięcy, gdy zadaję Bogu na modlitwie pytanie „Co mam robić?” mam wrażenie, że słyszę „Zaufaj Mi i współpracuj z łaską”. To genialna odpowiedź dla kogoś, komu wydaje się, że ma tej łaski jeszcze za mało i prosi o więcej. Czasem modlę się bowiem: „Potrzebuję Twojego namaszczenia, potrzebuję jeszcze więcej mocy”, a On jakby odpowiadał: „Pracuj z tym co masz, a zobaczysz cuda”. Bóg przekonuje mnie, że daje mi wystarczająco dużo, a ja mogę to pomnożyć sam - przez zwykłe posłuszeństwo. Znowu zachęta do tego, żeby porzucić przeciętność. 

Niesamowite są słowa św. Pawła, który w Liście do Kolosan przekonuje nas: „Zdążajcie do tego, co w górze, a nie do tego, co na ziemi. Albowiem umarliście i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu” (Kol 3, 2-3). Często jestem zafascynowany jakimś fragmentem biblijnym, ale ten rozdział, kiedy pojawił się niedawno w czytaniach liturgicznych, naprawdę mnie poruszył. Paweł Apostoł mówi, że chrześcijanie umarli. Chodzi oczywiście o zupełne odwrócenie się od świata. Kiedy ten skażony świat (którego panem jest szatan) będzie mnie kusił różnymi przyjemnościami, to ja mam być dla niego jak martwy, czyli w ogóle nie reagować.

Jeśli jednak są we mnie nadal jakieś pożądliwości - takie resztki „starego człowieka”, które zostały we mnie mimo nawrócenia, to mam je konsekwentnie w sobie zabijać: „Uśmiercajcie zatem w ciele waszym to, co jest przyziemne: rozpustę, nieczystość, lubieżność, złą pożądliwość i żądzę nadmiernego posiadania, która jest bałwochwalstwem” (Kol 3, 5).

Niestety nie mogę być pewien, czy ta myśl, którą usłyszałem w głowie, gdy patrzyłem w oczy rzeźbionego Jezusa, pochodzi bezpośrednio od Niego, czy też sam jestem jej autorem. Patrząc jednak na to, co Duch Święty zawarł w słowie Bożym, mogę stwierdzić, że ta myśl była zupełnie poprawna. On na pewno chce, żebym przestał godzić się na przeciętność, skoro św. Paweł przekonywał do tego w swoim liście. 

Możliwe też, że zachęcałby mnie do tego, żebym zamiast prosić o następne łaski zaczął raczej działać, skoro to samo zrobił względem Mojżesza, gdy ten przyprowadził Naród Wybrany na brzeg Morza Czerwonego. Wydawało się, że Izraelici są w sytuacji bez wyjścia, bo z jednej strony nadciągała egipska armia, a z drugiej szumiały morskie fale. Mojżesz jednak był człowiekiem ogromnej wiary, powiedział więc do całego ludu: „Nie trwóżcie się! Wytrwajcie na miejscu, a ujrzycie pomoc, jakiej Jahwe wam dziś użyczy. Egipcjan bowiem, których dzisiaj widzicie, nigdy już nie ujrzycie. Jahwe będzie walczył za was, wy zachowujcie spokój” (Wj 14, 13-14). To, co odpowiedział na to Bóg, jest dla mnie fascynujące: „A Jahwe rzekł do Mojżesza: - Dlaczego wołasz do mnie? Każ synom Izraela ruszyć dalej, a ty podnieś laskę, wyciągnij rękę nad morzem i rozdziel je, aby synowie Izraela mogli przejść środkiem morza po suchym gruncie” (Wj 14, 15-16).

Wielki Bóg, do którego wszyscy się uciekamy z naszymi problemami, Ten, którego nieustannie staramy się ubłagać w najróżniejszych kwestiach, potrafi zapytać: „Ale właściwie dlaczego wołasz do mnie?”. Mojżesz dostał moc czynienia cudów, ale nadal oczekiwał, że to Jahwe będzie „walczył za Izraelitów”. Tak samo my, chociaż dostaliśmy nakaz misyjny od Chrystusa, to potrafimy modlić się do Boga o nawrócenie naszych bliźnich niewiele przy tym robiąc. Czy nie odbijamy w tym momencie nakazu misyjnego w drugą stronę? Jezus rozesłał swoich uczniów, żeby nauczali i uzdrawiali ludzi w Jego Imię, a oni z biegiem czasu pozamykali się w izdebkach, żeby z kolei stamtąd wysyłać Boga do robienia tych samych rzeczy.

Tak właśnie rozeznaję, czy to, co słyszę czasem w mojej głowie pochodzi od Ducha Świętego, czy raczej od nieprzyjaciela. Jak widać, jest to całkiem proste, pod warunkiem oczywiście, że zna się Pismo Święte.

Zapraszam cię, żebyś uśmiercił w sobie przeciętność. To przecież zrobił sam Jezus Chrystus, którego chcemy naśladować. Nie zgadzał się na półśrodki, ani nie przystawał na żadne kompromisy. Mawiał, że pełnienie woli Bożej jest dla Niego jak pokarm, czyli konieczne do przeżycia. W końcu dał się przez to przybić do krzyża, na którym poniósł śmierć, żebyśmy my mieli „życie w obfitości”. Nie życie wygodne, albo życie przeciętne, ale właśnie „w obfitości”.

tekst Mikołaj Kapusta
www.DobraNowina.net

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej