Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-08-04 12:00:08

Od placka z jagodami po przygodę życia

skauci

„Szczęść Boże!”- pozdrowili mnie chłopcy pochyleni nad krzaczkami jagodowymi i dopowiedzieli -„Będziemy piekli placek z jagodami!”. Odpowiedziałem hasłem, które powtarzałem już na obozie Skautów Europy w Glisnem - „Niesamowite!”.

Sam fakt, iż chłopcy zabierają się do pieczenia można uznać za niecodzienny widok, ale bardziej niesamowite było to, że wypieki odbywały się w warunkach polowych. Nie lada pomysłowością musieli się wykazać harcerze, aby skonstruować z kamieni i gliny piekarnik, zwłaszcza, że niejedna z ich rówieśnic nie poradziłaby sobie z tym zadaniem w profesjonalnie urządzonej kuchni. Deser tego dnia był tylko jednym z punktów klasyfikacyjnych. Całym wyszukanym zestawem obiadowym trzeba było zaskoczyć kadrę, ale i inne zastępy. Tak minął kolejny obozowy dzionek odbywający się pod hasłem konkursu kulinarnego. Znów okazało się, że zmagania przy garach mogą być nie lada frajdą dla chłopców w wieku 12-17 lat. Oto tajemnica skuteczności metody skautowej. Pod przykrywką zabawy młody człowiek jest przysposabiany do radzenie sobie ze wszystkim i w każdych warunkach.
Każdy dzień na obozie „Zawiszaków”, czyli  harcerzy katolickich, zaplanowany był pod kątem różnych zabaw, ale miał też stałe elementy. Tuż po pobudce, przed gimnastyką, była modlitwa w zastępach. Najważniejszym, codziennym punktem był rzecz jasna udział we Mszy św. w kaplicy polowej (w niedziele zaś w kościele parafialnym oddalonym o kilka kilometrów). Nie bez znaczenia był też „Apel Ewangeliczny”, czyli codzienne rozważanie Pisma Świętego z krótkim przesłaniem ewangelizacyjnym. Dzień kończył się wspólną modlitwą ze śpiewem „Maria Regina Mundi”, rachunkiem sumienia i błogosławieństwem. Podczas apelu oprócz hymnu „Króluj nam Chryste” koniecznym punktem było wspólne odmówienie przynajmniej „Ojcze nasz”. Modlitwa była podczas posiłków, ale rozpoczynała też różne zadania i prace.
Najbardziej imponującym efektem takich prac jest pionierka obozowa. Harcerze sami wykonali wiaty, które stały się miejscem nocnego odpoczynku i schronienia w ciągu dnia (pewnie mało kto zdaje sobie sprawę, jak wygodne są prycze wyplecione ze sznurka). Każde gniazdo, a więc miejsce obozowania zastępu, miało swoją kuchnię, stołówkę oraz inne wymyślne konstrukcje umilające i ułatwiające obozowanie. Uśmiałem się odwiedzając jedną z latryn. Przed wejściem do niej chłopcy umieścili tabliczkę z napisem: „Witamy”. Natomiast z drugiej strony wychodzących żegnał napis: „Zapraszamy ponownie”.
Skautowanie to wyprawy. Harcerze z Radomia, Polanicy Zdrój i Lututowa złazili nie tylko przepiękne okolice Beskidu Wyspowego. Udaliśmy się też na szlak w Tatrach, by zdobyć Kopę Kondracką. Nie sposób o tym nie wspomnieć, bowiem na szlaku raz po raz turyści pytali nas: „Co to za harcerstwo?”.
Miejsce sprawowania Najświętszej Ofiary, kaplicę, usytuowaną pod lasem pochwalił biskup pomocniczy diecezji radomskiej Piotr Turzyński, który odwiedził obóz z tej racji, iż aż 6 zastępów przyjechało tu z tejże diecezji. Podczas Mszy św. w kazaniu dostojny gość wskazał na kilka ambon, z których Pan Bóg przemawia do człowieka. Jedną z nich jest piękny, otaczający nas świat. Ks. Biskup przypomniał skautom, to, co było już tematem jednego z dni obozowych, że ślady zostawione przez Stwórcę odnajdujemy w dziełach stworzenia. Harcerze ze stowarzyszenia katolickiego nieustannie je odkrywają obcując z przyrodą.
W tej uroczystej Mszy św. uczestniczyli mieszkańcy Glisnego, którzy z taką życzliwością przyjęli harcerzy na swoim ternie i nieustannie wspierali w każdej potrzebie. Podkreślił to zresztą miejscowy Proboszcz, że ci harcerze na wszystkich zrobili niesamowite wrażenie. Sam był zbudowany tym, iż chłopcy, jak jeden mąż, przez dwie kolejne niedziele, podczas Mszy św. w kościele parafialnym, przystąpili do Komunii. Ks. Biskup dopowiedział, iż metodyka harcerska jest rzeczywiście wspaniałym narzędziem formowania młodych ludzi.
Czym różni się obóz skautowy od innych form wypoczynku dla dzieci i młodzieży? Na koloniach wszystko jest praktycznie „podane pod nos”, a wychowawcy muszą dwoić się i troić, by uczestnicy byli zadowoleni. Obóz jest natomiast podsumowaniem całorocznej pracy zastępu, a zastęp to zgrana paczka rówieśników spotykająca się co tydzień na zbiórkach. Harcerze sami w zastępie, w oparciu o wypracowane schematy, wychodzą naprzeciw wyzwaniom i im lepiej im sprostają, tym więcej radości i zadowolenia z siebie. Nieporozumieniem byłoby więc narzekanie, że coś na obozie jest nie tak, bo to świadczyłoby, że zastęp coś „zawalił”. Rzecz jasna nie bez znaczenia jest tu nieustanna asekuracja młodych szefów-drużynowych w wieku studenckim. Oni zaś mogą liczyć na wsparcie ze strony zdecydowanie starszych, a więc szczepowego, czy duszpasterza (i nie ukrywam, że miło było usłyszeć od drużynowych podziękowanie za samą obecność, która jednak dawała im poczucie bezpieczeństwa).
Przedziwna w skautingu jest ta zależność pokoleniowa. Dorośli zabiegają, by młodzi ludzie wzrastali w duchu odpowiedzialności za życie swoje i innych. Młodzi pragną wypracować w sobie  szlachetne człowieczeństwo. Nie sposób zatem dorosłym iść na kompromisy w życiu patrząc na tak szlachetnych młodych ludzi. A ta życiowa przygoda zaczyna się niewinnie od pionierki, gotowania i łażenia po górach. 

ks. Piotr Szkudlarek
diecezjalny duszpasterz harcerek i harcerzy

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej