Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-07-22 12:44:00

Tacy sami, jak my

Przedborów. Podczas Akcji Letniej w Przedborowie prawie 120 dzieci i 31 opiekunów zastanawiało się nad podobieństwami życia każdego z nich do drogi świętych i błogosławionych. Nad obozowiskiem czuwali: Magdalena Glinkowska, ks. Łukasz Chudziński, dojeżdżając ks. Jacek Andrzejczak, dyrektor Caritas Diecezji Kaliskiej, oraz dwie panie pedagog (Patrycja i Anna) z rzeszą wolontariuszy. 


Kolejne osoby - Magdalena i Katarzyna opracowywały zabawy, poranną rozgrzewkę, pogodne wieczory, czy tańce; Karolina natomiast została „ochrzczona” kadrową. - Każdego dnia dzieci robią coś nowego: uczą się puszczania wielkich baniek mydlanych, robią ryby, które zostały powieszone w amfiteatrze jako odzwierciedlenie każdego obozowicza; biorą udział w rozmowach z pedagogami o emocjach, uczuciach, człowieczeństwie i rodzinie. Jest też basen i dyskoteka - mówią Karolina, Magda i ks. Łukasz. Dziewczyny przekonują, że jest to bardzo aktywna grupa z zamiłowaniem do śpiewania. - Jednego dnia zajmowaliśmy się św. Marią Menesses z Nikaragui, a innego św. Janem z Dukli, bo akurat było jego wspomnienie. Wczoraj mieliśmy dzień spowiedzi, a w niedzielę będzie adoracja - opowiada ks. Łukasz. - Bez wolontariuszy Akcja Letnia nie mogłaby się odbyć. Niektórzy przyjeżdżają od wielu lat, a jest też część dzieciaków, które były tu jako obozowicze, a teraz chcą zostać opiekunami - mówi Magda. Wyjaśniają też, że dzieci biorą odpowiedzialność za konkretne zadania sprzątając łazienki, przygotowując nakrycia stołów, czy pełniąc wartę dzienną i nocną. Przemek z Ostrowa przyjeżdżał do Przedborowa jako młodszy ministrant, teraz jest opiekunem grupy siedmiu chłopców (11-12 lat). - Opiekunem jestem tu pierwszy raz i już chcę przyjechać na następny turnus. Będąc opiekunem na innych obozach, np. z 30 dziećmi nie zmęczyłem się tak, jak z tutejszą siódemką, ale tu jest tak niesamowita atmosfera i wielka satysfakcja, że warto. Chłopaki czasem pytają, który z nich jest najlepszy, ale odpowiadam, że wszyscy są równi i choć czasami trzeba im coś powtórzyć kilka razy, współpraca idzie do przodu - mówi Przemek. 9 lipca do Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego Pascha w Przedborowie przybył Biskup Pomocniczy diecezji kaliskiej. 

Mówiąc o zachowaniu starotestametalnych synów Jakuba wobec swojego młodszego brata - Józefa ks. bp Łukasz Buzun powiedział: - Zazdrość często budzi się w naszych sercach, kiedy się porównujemy z kolegą lub koleżanką, kiedy widzimy, że ktoś ma lepsze ciuchy, czy inne urządzenia np. komórkę, komputer, czy rower. A kiedy budzi się zazdrość, to wraz z nią chęć pokazania komuś, że nie jest lepszy, chęć, żeby kogoś „przygnieść” do ziemi. I bracia Józefa właśnie tacy byli. Sprzedali Józefa, a ojcu powiedzieli, że zginął. Widzimy dzisiaj, że Józef pozostał wierny Bogu i stał się zarządcą dóbr faraona, a w kraju Jakuba panował głód - przypomniał historię spotkania Józefa Egipskiego z braćmi. - On teraz widzi tych ludzi, ale widzi ich inaczej, nie żywi do nich urazy, nie pała nienawiścią, wręcz przeciwnie, kocha ich, ma otwarte serce, tak pokierował Bóg jego życiem, że najpierw został odrzucony, sponiewierany przez swoich braci, a później stał się ich wybawicielem. I to jest też zapowiedź Pana Jezusa, który także został odrzucony i ukrzyżowany przez swoich braci i stał się ich wybawicielem. My też jesteśmy braćmi Jezusa, też na różne sposoby Go odrzucamy, a on mimo wszystko jest naszym odkupicielem. Odrzucamy Jezusa, kiedy odrzucamy miłość, czyli caritas, i idziemy za zazdrością, za nienawiścią, kiedy odmawiamy komuś dobroci serca, zamykamy się w sobie. Wtedy cierpimy i my i drugi człowiek, bo kiedy odrzucamy miłość, zawsze cierpimy. Tam, gdzie nie ma Chrystusa, zawsze jest jakieś cierpienie. Jezus wzywa nas, by tą miłością się dzielić. Każdy dzień jest wezwaniem do miłości, wezwaniem, żeby otwierać się na to źródło, które daje nam życie. Na początku zostały tu przyniesione kwiaty i troska przejęła tych, którzy je przynieśli, żeby nie zwiędły, żeby włożyć je do słoiczka z wodą, żeby miały tam życie. Bardzo ważna jest taka troska o drugiego człowieka, żeby miał życie, żeby miał radość. Bo można mieć materialne rzeczy, zdrowie, a nie mieć radości w sercu, ta radość płynie z wnętrza, a kiedy jesteśmy podłączeni do źródła, którym jest Chrystus to mamy w sobie radość mimo wszystko - dodał Ksiądz Biskup kończąc słowo do młodych refleksją o czystości środowiska i czystości serca. - Otwierajmy serca na Jezusa. Prośmy Ducha Świętego, byśmy mieli czyste serce otwarte na Jezusa i na braci - podkreślił Biskup.

Tekst i foto Anika Djoniziak

Świadectwo wolontariuszki - kliknij


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej