Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-07-02 12:15:57

Serce konające z miłości

sokolka

Z punktu widzenia chrześcijanina w Sokółce nie wydarzyło się nic szczególnego - dokładnie to samo dzieje się każdego dnia na ołtarzach całego świata. To, że Bóg pozwolił wiernym doświadczyć Eucharystii w sposób nieco bardziej widzialny niż zwykle sprawiło, że o tym niewielkim miasteczku pisały niemal wszystkie ogólnopolskie media.

Około 15 kilometrów od granicy polsko-białoruskiej, w województwie podlaskim, znajduje się miasteczko Sokółka. Dawniej było ono wsią koronną, której mieszkańcy zobowiązani byli do hodowli sokołów - zapewne stąd pochodzi nazwa miejscowości. Na początku XVI wieku istniał tu dwór myśliwski Sucholda, którym rozporządzała królowa Bona dzięki uprzejmości Zygmunta Starego, który nadał jej te dobra w roku 1524 wraz z rozległym obszarem od Kowna do Narwi i Świsłoczy, wydzielonym z Puszczy Grodzieńskiej. Zanim osiedlili się tutaj ludzie rosły na tych terenach gęste, dzikie puszcze. W 1565 roku Zygmunt August ufundował w Sokółce kościół katolicki, niemal 30 lat później rozpoczęła działalność parafia. W latach 1586-1589 Sokółka stała się wsią targową, prawa miejskie otrzymała w 1609 roku. Przez długie lata miejscowość znajdowała się poza granicami Polski, a na jej obszarze funkcjonowali wyznawcy trzech religii i pięciu wyznań.

Krew, chleb i woda
Dziś niewiele jest w Polsce osób, które nie słyszały o Sokółce, oczwyiście za sprawą - „cudu”, jak piszą media, czy „wydarzenia eucharystycznego”, jak mówią tamtejsi kapłani. Każdy pielgrzym, który przyjeżdża z grupą do Sokółki może poznać najpierw siostry eucharystki (Zgromadzenie Sióstr Służebnic Jezusa w Eucharystii), które tam posługują, a chwilę potem ks. proboszcza Stanisława Gniedziejko za pośrednictwem filmu, który prezentują siostry we współpracy ze świeckimi pomocnicami. - Była to niedziela, 12 października 2008 roku, tuż po beatyfikacji sługi Bożego ks. Michała Sopoćki. Podczas Mszy Świętej w naszym kościele parafialnym w Sokółce o godzinie 8.30, w trakcie udzielania Komunii Świętej jednemu z kapłanów wypadł na stopień ołtarza konsekrowany Komunikant. Kapłan przerwał udzielanie Komunii, podniósł Go i, zgodnie z przepisem liturgicznym, włożył do vasculum - małego naczynia z wodą, stojącego zwykle przy tabernakulum, służącego kapłanowi do obmycia palców po udzielaniu Komunii Świętej. Komunikant miał się w tym naczyniu rozpuścić - opowiada spokojnym głosem Proboszcz parafii pw. św. Antoniego w Sokółce. Po Mszy św. s. Julia Dubowska, zakrystianka, mając świadomość, że konsekrowany Komunikant będzie rozpuszczał się jakiś czas, na polecenie ks. kanonika Stanisława Gniedziejko, przelała zawartość vasculum do innego naczynia i umieściła je w sejfie w zakrystii. Klucze do sejfu miała tylko ona i Proboszcz. Po tygodniu, 19 października, w niedzielę misyjną, siostra Julia - przynaglona przez Proboszcza zajrzała do sejfu, w którym schowała wcześniej konsekrowaną Hostię. Otwierając go poczuła delikatny zapach przaśnego chleba. Po otwarciu naczynia zobaczyła czystą wodę z rozpuszczającym się w niej Komunikantem, na środku którego widniała wypukła plamka o intensywnej czerwonej barwie, przypominająca wyglądem skrzep krwi. Mimo to woda pozostała czysta, nie zabarwiła się. Siostra zawołała proboszcza i pozostałych księży pracujących w parafii, którzy nie potrafili ukryć zaskoczenia. Ks. Stanisław zalecił ścisłą dyskrecję i powiadomił metropolitę białostockiego ks. abpa Edwarda Ozorowskiego, który przyjechał z kapłanami zobaczyć to, o czym słyszał na własne oczy, zalecił też poczekać i zobaczyć, co się dalej będzie działo. 29 października naczynie z Komunikantem przeniesione zostało do kaplicy Miłosierdzia Bożego na plebanii i umieszczone w tabernakulum, następnego dnia Hostia została wyjęta z wody i umieszczona na małym korporale. Komunikant był w ten sposób przechowywany przez trzy lata, aż do uroczystego przeniesienia Go do kościoła 2 października 2011 roku, kiedy to został umieszczony w kustodii podtrzymywanej przez dwa anioły w kaplicy Matki Bożej Różańcowej (po lewej od wejścia do świątyni).

Serce w agonii
Na początku 2009 roku Ks. Arcybiskup zdecydował, że Komunikant należy poddać badaniom patomorfologicznym, a 30 marca powołał Komisję Kościelną, która miała zbadać wydarzenie w Sokółce pod kątem teologicznym. Pielgrzymi oglądający, dzięki uprzejmości sióstr eucharystek, film o wydarzeniach w Sokółce usłyszą, że badania dwóch niezależnych patomorfologów z Białegostoku wykazały, że plama krwi na korporale to tkanka mięśnia sercowego człowieka w agonii. Co ciekawe - mimo długiego przebywania w wodzie Komunikant nie rozpuścił się całkowicie, ani nie zamienił w całości w czerwoną tkankę - jego pożółkłą część wciąż można zobaczyć w kustodii, w której przechowywany jest korporał z Hostią. Łączy się ona ściśle z krwistą czerwienią tkanki jakby rozlanej na materiale.
W październiku Kuria w Białymstoku, po zbadaniu wydarzeń i przesłuchaniu świadków, wydała oficjalny komunikat, w którym informuje o zaistniałym wydarzeniu i opinii naukowców cytując ich: „przysłany do oceny materiał w ocenie dwóch niezależnych patomorfologów wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina”. Komisja ustaliła, że Komunikant, z którego została pobrana próbka do ekspertyzy jest tym samym, który został przeniesiony z zakrystii do tabernakulum w kaplicy na plebanii. Ingerencji osób postronnych nie stwierdzono, a Akta sprawy zostały przekazane do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, skąd mogą trafić do Watykanu. Dalej w Komunikacie czytamy: „Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza. Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali”.

Cuda Eucharystyczne
Od tamtej pory w Sokółce modli się coraz więcej osób, wiele pielgrzymek przybywa z drugiego końca Polski, a parafia odnotowuje kolejne łaski związane z modlitwą w tym miejscu, naznaczoną szczególną czcią dla Eucharystii i Jezusa w Najświętszym Sakramencie - są to niewytłumaczalne, z medycznego punktu widzenia, powroty do zdrowia ciężko chorych osób, ale przede wszystkim uzdrowienia duchowe i ożywienie życia sakramentalnego oraz rozwój kultu eucharystycznego w sokólskiej parafii.

Tekst i foto Anika Djoniziak


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej