Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-05-22 09:31:57

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego - 24 maja

Niedziela, 24 maja

Dz 2, 1-11; Ps 104; 1 Kor 12, 3b-7. 12-13; J 20, 19-23;

Poniedziałek, 25 maja
Rdz 3, 9-15. 20; Ps 87; Dz 1, 12-14; J 2, 1-11 lub 
J 19, 25-27 lub Łk 1, 26-38;

Wtorek, 26 maja
Syr 35, 1-12; Ps 50; Mk 10, 28-31;

Środa, 27 maja
Syr 36,1.4-5a.10-17; Ps 79; Mk 10,32-45;

Czwartek, 28 maja
Hbr 10, 11-18; Ps 110; Mk 14, 22-25;

Piątek, 29 maja
Syr 44, 1. 9-13; Ps 149; Mk 11, 11-25;

Sobota, 30 maja 
Syr 51,12-20; Ps 19; Mk 11,27-33;

 

Z Dziejów Apostolskich
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle spadł z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: «Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? – Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże».

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do KoryntianBracia: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus». Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.

Z Ewangelii według Świętego Jana

Jezus daje Ducha Świętego

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Komentarz do Ewangelii

To nie "przypadek"

Czasami nawet my - chrześcijanie reagujemy na jakieś wydarzenie słowem „przypadek”. A przecież skoro Bóg jest Panem wszystkiego, to On czuwa nad wszystkim swoją opatrznością, to w Jego ręku są losy ludzi i świata. I dlatego w dziejach zbawienia nie chodzi o „przypadek”, ale o „wolę Boga”.
Wszak w „Modlitwie Pańskiej” mówimy: „bądź wola Twoja”, a nie: „niech rządzi przypadek”. „Kiedy nadszedł (więc) dzień Pięćdziesiątnicy… wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym” (Dz 2, 1. 4). Dlaczego Pan Jezus wybrał właśnie ten dzień na zesłanie Ducha Świętego? Skoro nie rządzi „przypadek”, ale Bóg, to jaki był Jego zamysł, że wybrał ten dzień? „Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem… Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici (poganie nawróceni na judaizm)” (Dz 2, 5. 9-11). Jeżeli Pan Jezus chciał mieć „widownię”, to nie mógł trafić lepiej. Obok Paschy i Święta Namiotów, Pięćdziesiątnica należała do tych uroczystości religijnych u Żydów, na które trzeba było pielgrzymować do Jerozolimy, stąd wielu z nich przybyło na to święto do Jerozolimy. Ale Panu Jezusowi nie chodziło pewnie o „widownię”, ale o coś poważniejszego. Pięćdziesiątnica, inna nazwa to Święto Tygodni, była obchodzona pięćdziesiąt dni (dzień po siedmiu tygodniach) po święcie Paschy. Było to Święto Zbiorów (takie nasze dożynki), kiedy składano Bogu ofiary z pierwszych plonów ziemi („masz przestrzegać Święta Żniw, gdy złożysz w ofierze pierwociny swojej pracy, którą włożyłeś, obsiewając pola” – Wj 23, 16; zob. także Wj 34, 22; Kpł 23, 15; Pwt 16, 9). Żydzi dziękowali więc Panu Bogu za plony, czyli dziękowali za to, że mają co jeść, czyli tak naprawdę dziękowali Bogu za życie i za to, że Bóg się o nich troszczy. Zdawali sobie sprawę z tego, że żyją tylko dzięki Bożej opatrzności. Ale z czasem, do tego dziękczynienia za plony, Żydzi dodali jeszcze jeden powód do podziękowania. Zaczęli dziękować Bogu za zawarcie przymierza na Górze Synaj, czyli za przekazanie im Prawa (Wj 19, 1-9). Dziękowali Bogu za to, że mają Boże prawo, czyli za to, że wiedzą jak żyć. Żydzi w Dzień Pięćdziesiątnicy dziękowali więc Bogu za to, że żyją i za to, że wiedzą jak żyć. I to jest powód, dla którego Pan Jezus wybrał ten dzień na zesłanie Ducha Świętego. Duch Święty daje uczniom Jezusa życie, czyli wiarę („nikt bez Ducha Świętego nie może mówić «Jezus jest Panem»” – 1Kor 12, 4). Duch Święty „prowadząc do pełni prawdy” ( J 16, 13) pokazuje styl życia ucznia Jezusa („owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, dobroć, życzliwość, wierność, łagodność, opanowanie… Skoro więc żyjemy mocą Ducha, postępujmy według Ducha” – Ga 5, 22-23. 25). To nie „przypadek” zdecydował, że Pan Jezus wybrał dzień Pięćdziesiątnicy, ale Jego wola, która pokazuje gdzie jest życie i sposób życia.

Świętość, która zadziwia

Św. Franciszek Caracciolo (1563-1608)

W wieku XVI w całej Europie panował Renesans. Osiągnięcia filozofów i ludzi sztuki poprzedniego stulecia, łączących ideały antyku ze średniowiecznymi wartościami chrześcijańskimi, zaowocowały nowym sposobem myślenia i widzenia świata.

Niepokój papiestwa budził jednak rodzący się w Niemczech protestantyzm. Odpowiedzią Kościoła katolickiego były reformy soboru w Trydencie, obradującego w latach 1544-1563. Nie był to też czas wolny od niepokojów natury politycznej. Na Półwyspie Apenińskim pierwsza połowa XVI wieku przebiegała wśród walk i układów zawieranych pomiędzy Francją, Hiszpanią i Rzeszą Niemiecką. Druga połowa tego stulecia była jednak czasem względnego spokoju i państwa włoskie, pomimo zmniejszającego się znaczenia śródziemnomorskich szlaków handlowych, mogły rozwijać się gospodarczo. Leżące na południu hiszpańskie królestwo Neapolu i Sycylii czerpało swoje bogactwo z rolnictwa i produkcji jedwabiu. Z końcem upływającego wieku Neapol osiągnął liczbę 200 tys. mieszkańców i był największym miastem na Półwyspie.

W mieście tym ponad 25 lat swego życia spędził Askaniusz Caracciolo. Urodził się w znakomitej włoskiej rodzinie i chociaż jego rodzice przywiązywali wagę do duchowego rozwoju dziecka, nie był wolny od młodzieńczych przywar. W wieku 22 lat, podczas trapiącej go ciężkiej, zakaźnej choroby, odnalazł swoje miejsce wśród ludzi i przed obliczem Boga. Postanowił zostać kapłanem. Po święceniach służył pomocą duszpasterską skazanym na śmierć.

W krótkim czasie, wspólnie z Janem Adorno, utworzył zakon Kleryków Regularnych Mniejszych niosący pomoc chorym i więźniom. Po ślubach przyjął imię Franciszek (kanonizowany w 1807 roku). W kościele Santa Maria Maggiore w Neapolu założył centrum pomocy tym, którzy byli odrzuceni przez świat. Czerpiąc z mądrości św. Franciszka umiał ich kochać i okazywał, że miłość, która wypełniała jego serce jest odblaskiem miłości Boga. Siłę czerpał z pobożności eucharystycznej i adoracji Najświętszego Sakramentu. W swojej pracy wśród więźniów zadziwiał twórczą zdolnością, by w świecie kłamstwa tworzyć prawdę, w świecie zabójców - nauką Chrystusową siać życie, w świecie zdrady uczyć wierności. Wierności, która była dla jego podopiecznych odbudowaną więzią między Bogiem i człowiekiem i między ludźmi nawzajem. Uczył ich ufności w całej prostocie ducha zgodnej ze słowami św. Jana: „A jeśli obwinia cię serce twoje, wiedz, że Bóg jest większy niż serce twoje, i wie wszystko”.

ks. Sławomir Kęszka


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej