Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-03-17 09:21:20

Lektury małych patriotów

Mały czytelnik nie musi zatruwać sobie wyobraźni czarodziejkami, wróżkami i innymi potworkami. Wytwory fantastyki dobre są, ale i groźne, gdy zagarniają świat dziecka na wyłączność. Realizm też może być fascynujący.

Jeśli więc rodzicom zależy na harmonijnym rozwoju ich pociech, podsuną im książki, w których największym cudem jest nasza chlubna przeszłość. Ze stale powiększającej się oferty fabularyzowanych książek historycznych, pisanych z myślą o najmłodszych, najbardziej wymagających czytelnikach, przyjrzyjmy się trzem pozycjom: „Asiuni” (2011) Joanny Papuzińskiej, „Małemu Powstańcowi” (2006) Szymona Sławińskiego oraz „Rycerzom lasu” (2013) Joanny Gajewskiej i Weroniki Zaguły.

Asiunia i kawa z żołędzi

W „Asiuni” Papuzińska opisuje swoje dzieciństwo, które zburzyły najpierw niemieckie bomby, a potem zeszpeciły sowieckie obyczaje. Utytułowana, znakomita autorka snuje opowieść o nieludzkich czasach z wielkim taktem. Jej ciepło ma coś z kubka parującego kakao, a jeśli chcielibyśmy pozostać przy realiach książki - to z garnuszka kawy parzonej z żołędzi. 

Niby czytamy o wojnie, ale mamy pewność, że jej opis nie zaszkodzi naszym dzieciom, bo czuwa nad nim intuicja pedagogiczna autorki. Papuzińska pisze o wojnie, nie strasząc i nie gorsząc, z mądrością i prostotą. Te walory łączy z dyskretnym przemycaniem konkretów okupacyjnych: a to zajechała „buda” niemiecka, a to „(…) pewnego dnia starsi bracia (…) idą do Warszawy, bo tam będzie Powstanie”.

Jeszcze jedna właściwość prezentowanej książki ma szansę spodobać się małym czytelnikom: z jej kart przemawia do nich naiwna, pięcioletnia dziewczynka: „Front tędy przeszedł - mówili bracia, a ja myślałam sobie, że ten front to taki zły olbrzym z bajki, coś jakby troll (...), który szedł i ogromnymi nożyskami wszystko deptał i łamał, a jeszcze w dodatku kopnął w nasz domek”. Z dziecięcym sposobem widzenia świata współgrają w utworze świetne ilustracje Macieja Szymanowicza. „Asiunia” Papuzińskiej, adresowana do czytelników w wieku 6-8 lat, znajduje się na „Złotej liście” książek polecanych przez fundację „ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom”.

Mały Powstaniec

Powstańcza przygoda harcerza Tymoteusza Duchowskiego „Motka”, opowiedziana prostym, żołnierskim językiem przez Szymona Sławińskiego. Narracji, wyprowadzonej z autentycznych wspomnień strzelca „Motka”, towarzyszą ascetyczne w kolorystyce ilustracje, zdjęcia z epoki i ramki z porcją historycznych wiadomości (fakty, ciekawostki). Dzięki tym dwom kanałom przepływu informacji - tekstowemu i wizualnemu - młody odbiorca opanowuje lekcję o zrywie sierpniowo-wrześniowym 1944 roku. Że tak jest w istocie, rodzice mogą się przekonać, prosząc dziecko o rozwiązanie krzyżówki na końcu książki.

Tak skonstruowana pozycja Sławińskiego, ma wszelkie zadatki ku temu, by rozbudzić w dzieciach zainteresowanie Polskim Państwem Podziemnym. Sygnalizując na marginesach powstańczych perypetii „Motka” wiele wątków, rozpala ciekawość poznawczą, która zmusza do sięgania po inne źródła. Publikacja Sławińskiego z 2006 roku to, jak zapewniają wydawcy, „pierwsza książka dla dzieci o Powstaniu Warszawskim”. Ci sami jej grupę docelową precyzują na 7-10 lat.

Jako swoista kontynuacja „Małego Powstańca” pomyślany jest „Halicz” Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, utwór skierowany do nieco starszych odbiorców (końcowe klasy szkoły podstawowej), wznowiony w 2014 roku pod zmienionym tytułem „Powstaniec Halicz”.

Rycerze lasu

Aż trudno uwierzyć, że tak późno, ale dopiero w 2013 roku ukazała się pierwsza książka o żołnierzach wyklętych dla dzieci - „Rycerze lasu”. Napisały ją dwie młode autorki: Joanna Gajewska i Weronika Zaguła.

Publikacja w jasny sposób tłumaczy motywy walki prowadzonej przez uczestników
II konspiracji: „(...) po wojnie Polska nie odzyskała pełnej wolności, gdyż zajęli ją komuniści, ludzie podporządkowani Związkowi Sowieckiemu. (...). Polscy żołnierze wiedzą, że (…) komuniści chcą zniewolić nasz naród. (...) Nie zgadzają się na to”. Jak widać, udanie wywiązuje się z funkcji edukacyjnej. O wychowawczą też możemy być spokojni - książka wprowadza nasze dzieci w krąg takich wartości, jak: ojczyzna, tradycja, służba, odpowiedzialność i wierność.

Młody czytelnik dostaje do rąk dwa opowiadania: „Scyzoryk małego bohatera” Zaguły, „Tajemnicę lasu” Gajewskiej, z barwnymi ilustracjami. W klimat przeszłości wprowadzi go tekst zasłużonego akowca, zaś historyczny komentarz przypieczętuje lekturę wciągających fabuł, wykorzystujących ten sam schemat: nad zaszytym w lesie oddziałem antykomunistycznego podziemia zawisła groźba unicestwienia przez tzw. resort. Czy zaprzyjaźniony z partyzantami chłopiec zdąży dotrzeć na czas, by ich ostrzec przed nadciągającą obławą? Czy przechytrzy ubeków?

***

Książki mówią, pragną wejść z nami w dialog. Te zaprezentowane wyżej, apelują do wrażliwości dziecka przekazem sformułowanym przez autorki „Rycerzy lasu”: „Drogi Czytelniku, nie będzie tu smoków, księżniczek i czarów. Zabieramy Cię w podróż do prawdziwego świata. Bohaterowie, o których przeczytasz, byli tacy jak Ty”.

Tekst Mariusz Solecki 
ziemiams@wp.pl

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej