Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-03-13 12:07:39

Katolicy niemieccy wobec nazizmu

monachium

Nieudany pucz w Monachium w 1923 roku, po którym ruch hitlerowski zamarł i został przez Kościół uznany za zjawisko egzotyczne i incydentalne, uboczny produkt epoki przejściowej. Wyniki wyborcze NSDAP wskazywały na normalizację nastrojów

W pierwszej połowie ubiegłego wieku Kościół katolicki, najpierw w Niemczech, musiał zmierzyć się z bezprecedensowym wyzwaniem nazizmu. Warto przyjrzeć się tym jego doświadczeniom, aby zrozumieć jak jest on niezbędny w zmaganiu z każdym historycznym złem. Istotnym zaś warunkiem skutecznego pochodu zła w świecie bywa świadoma i uparta odmowa wiedzy.

Katolicyzm niemiecki miał swoją dynamikę i odznaczał się rozmachem działania. Wyszedłszy zwycięsko z doby Kulturkampfu, na początku XX wieku imponował skalą zorganizowania, ilością zrzeszeń i grup, poprzez które wierni mogli uczestniczyć w życiu publicznym. Wyróżniał się także konsekwencją w zaangażowaniu politycznym (wierność partii Centrum) i zdyscyplinowaniem, przywiązaniem do hierarchii i wysokim stopniem wypełniania praktyk religijnych (w latach 1930 – 1933 62, 4%).

Mechanizm ideologii
Jak wiadomo matecznikiem ruchu nazistowskiego była katolicka Bawaria i tam podjął on pierwsze próby politycznej oraz ideologicznej ekspansji. Na tym polu odniósł zrazu ograniczony tylko i przejściowy sukces (nieudany pucz Hitlera w Monachium, w listopadzie 1923 roku), niemniej samo jego zaistnienie w katolickim środowisku kulturowym może uchodzić za zjawisko intrygujące. Jak wytłumaczyć popularność mrocznych idei Hitlera, choćby nawet bardzo skromną, wśród ludzi wierzących i od wieków związanych z Kościołem? Najpierw trzeba zauważyć, że nazizm nie formułował swoich tez w sposób polemiczny, nie dyskutował w szczególności z chrześcijaństwem, ale od początku przedstawiał gotową i pozornie spójną wizję świata. W typowy dla ideologii sposób nie czuł się związany przez historię i rzeczywistość, którą zastał i pragnął zawładnąć. Inaczej mówiąc, nie widział potrzeby, aby stosować się do jej treści, warunków i praw, aby czerpać z niej wskazówki i normy. W świetle własnych założeń i celów narodowy socjalizm pojawił się po to, aby światu, którego nie akceptował, wydać bezwzględną wojnę i dlatego nie wnikał w głąb jego struktury i przeszłości. Ponieważ nie dbał o prawdę, nie starał się niczego rzetelnie poznac, ani zrozumieć. Dla nazistów ważny był propagandowy efekt i nośność przekazu, przy pomocy którego usiłowali zdobyć panowanie nad umysłami. Odwoływali się oni do ludzkiej przeciętności, niedostatków krytycznego myślenia, prostych emocji i namiętności. Wydobywali i promowali to, co w społeczności ludzkiej najgorsze. Licząc z powodzeniem na intelektualne i duchowe słabości wierzących obserwatorów ich politycznej aktywności, mogli bez trudu pomijać historycznie ukształtowaną i normatywną postać chrześcijaństwa oraz lansować własną wersję ,,chrześcijaństwa pozytywnego” wraz z wiarą w los i przeznaczenie narodu. Bezkrytyczni słuchacze nie powinni byli z tego powodu odczuwać wątpliwości i niepokoju. Tym bardziej, ze antychrześcijańska z gruntu, choć nosząca religijne pozory, ideologia spotykała się z łatwością z katolickim konserwatyzmem, obawą przed rewolucją komunistyczną, silną niechęcią do niestabilnej początkowo republiki weimarskiej i potrzebą silnej władzy.
Jakkolwiek doktryna narodowosocjalistyczna długo pozostawała ,,nierozpoznana” przez duzą cześć bawarskiego i niemieckiego społeczeństwa, już w 1923 roku, w związku z próbą puczu w Monachium, ze sfer kościelnych i katolickich rozległy się głosy ostrzeżenia i protestu. Najwcześniej reagował duszpasterz akademicki z Monachium, franciszkanin Erhard Schlund. Nazwał on poglądy reprezentowane przez NSDAP (partię hitlerowską) ,,neogermańskim pogaństwem”. Inna diagnoza, postawiona przez działacza Bawarskiej Partii Ludowej Heinricha Helda, oceniała narodowy socjalizm jako ,,wielki ruch odpadu od wiary katolickiej”.

Pełzajace zagrożenie
Po chwilowej eksplozji na początku lat 20. (nieudany pucz w Monachium w roku 1923), ruch hitlerowski zamarł i został przez Kościół uznany za zjawisko egzotyczne i incydentalne, uboczny produkt epoki przejściowej, któremu trudno poświęcać baczną i stałą uwagę. Wyniki wyborcze NSDAP wskazywały na normalizację nastrojów społecznych. W wyborach do Reichstagu w 1924 roku naziści zdobyli 3% głosów, w 1928 roku - 2, 6%. Sytuacja zmieniła się u progu nowej dekady. Potężną destabilizację sceny politycznej przyniosły wybory z 14 września 1930 roku, kiedy partia hitlerowska uzyskała zwycięstwo na prawicy - 18 % głosów i 107 mandatów. Jednak zarówno w tych wyborach, jak i następnych, 31 lipca 1932 roku w krajach i okręgach katolickich (Bawaria, Nadrenia, Warmia) naziści ponieśli zdecydowaną klęskę. Nie bez znaczenia okazało się tutaj oddziaływanie biskupów z konferencji we Freisingu (Fryzyngi), stanowczych wobec groźnego ruchu oraz ugruntowane wpływy katolickich związków i prasy.

Postawa katolików od 1933 roku
W znacznie trudniejszym położeniu katolicy znaleźli się po zdobyciu przez Hitlera w marcu 1933 roku urzędu kanclerskiego. W kraju, w którym żywe były zawsze tradycje legalizmu, naziści stali się prawomocną władzą państwową. Niektóre kręgi uznały się wobec tego za moralnie zobowiązane do współpracy z nowym państwem i przerzucania mostów między władzą a katolicką częścią narodu. 3 kwietnia 1933 roku został założony Związek Katolickich Niemców ,,Orzeł i Krzyż”, przekształcony następnie w ,,społeczność roboczą katolickich Niemców”. Jej działacze, wywodzący się z tzw. ,,katolików praworządnych” widzieli konieczność ,,koegzystencji” obu światopoglądów: chrześcijańskiego i nazistowskiego. Inicjatywy te miały w sumie marginalne znaczenie. W łonie katolicyzmu przeważała postawa oporu. W latach umacniania się reżimu (1934 – 1935) zwiększyła się aktywność księży i świeckich, którzy w odpowiedzi na akcje nazistów podjęli spektakularne środki obrony wiary. Organizowano wówczas na wielką skalę misje ludowe, rekolekcje, dni skupienia, procesje i pielgrzymki, z których najbardziej wymowna, pokutna, gromadziła w Wielkim Tygodniu mężczyzn i młodzież męską Kolonii. W 1937 roku w Bambergu odbyły się wielkie uroczystości 700-lecia konsekracji katedry, które stały się manifestacją przywiązania do wiary. Kazania biskupie przerywano aplauzem. Z manifestacyjną serdecznością ludność odnosiła się do hierarchów. Z kolei proboszczowie nie wahali się z ambon piętnować nadużyć reżimu, kolportowali prasę i broszury, w których prawdy wiary przeciwstawiane były nazistowskim teoriom. W szczególny sposób wierność chrześcijaństwu potwierdzili mieszkańcy wsi. W listopadzie 1936 roku chłopi oldenburscy wymogli powrót krzyży do szkół. Plebiscyty szkolne przeprowadzone pod koniec lat 30. w diecezjach kolońskiej, akwizgrańskiej i monasterskiej wykazały, że ponad 85% uprawnionych do głosowania opowiedziało się za szkołą wyznaniową. Już w latach wojny (1941) opinię katolicką zmobilizował rabunek 120 klasztorów dokonany przez gestapo, a także program eutanazji, stosowanej zwłaszcza wobec osób upośledzonych umysłowo i chorych psychicznie.
W warunkach wojny kościelną krytykę reżimu paraliżował moralny szantaż identyfikujący opór wobec złej władzy ze zdradą ojczyzny. Rodził on zamęt w umysłach i wewnętrzne rozterki. Wielu wierzących nie potrafiło ponadto oprzeć się pokusie usprawiedliwiania podbojów, ulegało wrażeniu druzgocącej wrogów niemieckiej potęgi i odczuwało satysfakcję z triumfów Rzeszy. Inni w obawie przed zakwalifikowaniem ich jako gorszych Niemców, gotowi byli wiązać z Hitlerem niemieckąracje stanu.

Tekst ks. Piotr Jaroszkiewicz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej