Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-02-17 12:50:12

Świątynia na Rypinku

Kościół św. Gotarda na Rypinku stoi daleko od centrum i pod względem wieku i wartości architektonicznych nie wytrzymuje konkurencji z szacownymi świątyniami ze Śródmieścia. Ma za to bardzo ciekawą historię i mało znanego patrona.

Parafia, której jest ośrodkiem, choć dość rozległa, nie jest jednak przesadnie liczna. A jednak kościół, a zwłaszcza dzieje tego miejsca, są niezwykle ciekawe, choć może mniej znane.

Najpierw parę słów o samym patronie. Gotard (imię oznacza: „mocny w Bogu”) był benedyktynem, żyjącym w II poł. X w. w Bawarii. W  996 roku został przełożonym i reformatorem zakonu, kilkanaście lat później biskupem. Zmarł w 1038 roku w założonym przez siebie klasztorze St. Moritz. Kanonizowany w 1131 roku, jest orędownikiem borykających się z atretyzmem, reumatyzmem i chorobami dziecięcymi oraz trudnymi porodami i klęskami żywiołowymi. W swoim czasie był to popularny, również w naszym kraju, Święty. Przy jego grobie modlił się m.in. Bolesław Krzywousty.

Bolesław, Mieszko lub Jaśko

Gotard jest też patronem podróżnych. Stąd kościoły pod jego wezwaniem stały zwykle przy niebezpiecznych drogach i przeprawach - tak było w Kruszwicy, Poznaniu, Włocławku, czy we Wrocławiu. Ale także Kaliszu. Oto bowiem już w XIII w., a może nawet wcześniej - jedna ze wzmianek mówi o pierwszych wiekach chrześcijaństwa - w tym miejscu, w istniejącej wówczas osadzie Rypinek staje pierwsza świątynia. Rzeczywiście, tamtędy biegł główny szlak z pobliskiego wczesnopiastowskiego grodu na północ. Fundatorem świątyni był sam Bolesław Krzywousty lub rezydent z kaliskiego grodu Mieszko III Stary. Czasem wymienia się też rycerza Jaśka, któremu książę Bolesław Pobożny darował te ziemie (a od którego przejął je w 1287 roku jego syn Rupinus). Była wówczas kościołem parafialnym - w tym okresie zresztą właśnie powstawało pojęcie i instytucja parafii - obejmującą też Zagorzynek, Czaszki i Sulisławice.

Świątynia stoi na wzgórzu usypanym, według legendy, przez rycerzy, używających zamiast łopat ludzkich czaszek. To by tłumaczyło nazwę leżącej u stóp wzgórza wsi - Czaszki (choć ta etymologiczna hipoteza jest, z kilku istniejących, najmniej prawdopodobna). Przy drewnianym kościółku znajdował się cmentarz, więc o czaszki było tam nietrudno. W zachowanych dokumentach kościół pojawia się w roku 1285, kilkadziesiąt lat później parafia jednak upadła, a świątynia stała się kościołem filialnym Dobrzeca. Ta degradacja przyniosła niekorzystne konsekwencje - dobrzeccy proboszczowie niezbyt kwapili się do „obsługi” rypinkowskiego kościoła (musieli ich w tym wyręczać franciszkanie albo kanonicy), stopniowo znikało wyposażenie kościółka. 

Modrzewiowa kaplica

W 1706 roku zaniedbaną  budowlę mieli zniszczyć Szwedzi, a może „umarła” ona śmiercią naturalną? Pół wieku później zamieszkał tu pustelnik Benedykt Janiszewski (tercjarz franciszkański), który zbudował swój domek i modrzewiową kaplicę. Trafił tam wizerunek patrona ufundowany i namalowany przez malarzy z kaliskiego cechu. Po uroczystym poświęceniu kapliczki Janiszewski wyruszył w podróż do Ziemi Świętej, z której jednak nie wrócił.

Z czasem i ta kapliczka zaczęła podupadać - w 1831 roku zabrano z niej dzwon (być może na potrzeby powstańców listopadowych), zniknął też domek pustelnika. W 1847 roku marniejący obiekt został odnowiony staraniem właścicielki Opatówka i Rypinka - Gabrieli z Zajączków Radoszewskiej, w 1869 roku kolejną „zrzutkę” na remont przeprowadzili wierni. Kiedy w 1906 roku Rypinek przyłączono do Kalisza, kaplicę - jako niewystarczającą dla rosnącej liczby ludności - postanowiono rozebrać, a na jej miejsce wznieść nowy obiekt.

Wewnątrz nowego

W 1908 roku kanonik kolegiacki i proboszcz parafii Dobrzec ks. Franciszek Jüttner powołał komitet budowy, w skład którego weszli mieszkańcy Rypinka. Zniwelowano nieco wzgórze likwidując przy tym fragment cmentarza. Rozpoczęło się budowanie według projektu Józefa Chrzanowskiego - autora projektów świątyni w Dobrzecu oraz wielu znanych budowli świeckich w Kaliszu. Dzieło ks. Jüttnera kontynuował ks. kanonik Józef Szafnicki. Prace, również dzięki ofiarności i hojności nie tylko okolicznych mieszkańców, a także m.in. kaliskiej gminy żydowskiej, skończono w 1910 roku (choć na wieży widnieje data 1913). Ciekawe, że przez pewien czas uroczystości religijne odbywały się w dawnym drewnianym obiekcie znajdującym się... wewnątrz wznoszonego kościoła. Reaktywowano parafię - proboszczem został ks. Władysław Kiełbasiński. Liczyła ona około 3 tys. dusz z terenu Rypinka, Starego Miasta, Zawodzia, Zagorzynka, Piwonic i Lisa.

Pierwotnie kościół był jednonawową neogotycką budowlą z nieproporcjonalnie wysoką wieżą. Obecna postać świątyni jest wynikiem gruntownej przebudowy z lat 1935-1937 pod kierunkiem prof. Adolfa Buraczewskiego. Powiększono wówczas prezbiterium, dodano nawy boczne oraz balkon i wielką rozetę na wieży. Zamontowano ogrzewanie, nową instalację elektryczną i oświetlenie. Nieco wcześniej, w 1922 roku proboszczem został ks. Stefan Martuzalski, który wyruszył nawet do Ameryki, by tam zebrać fundusze na rozbudowę.

Tron łaski

W czasie okupacji była to jedyna świątynia udostępniona Polakom przez Niemców. To ewidentna szykana, by dotrzeć na jedyną niedzielną Mszę Świętą (celebrowaną przy drzwiach zamkniętych) kaliszanie musieli odbyć często bardzo długą wędrówkę. Nie bez znaczenia była też pewnie niemiecka proweniencja Patrona. Zastępującemu ks. Martuzalskiego (który jako tajny wikariusz generalny musiał ukrywać się w Generalnej Guberni) proboszczowi Niemcy, dla „żartu” przydzielili stary, klekoczący karawan. Budynek kościoła w czasie wojny ocalał, ale podmurowane kilka lat wcześniej schody i znajdująca się przy nich kaplica zostały zrujnowane.

W styczniu 1945 roku w budynek trafiło osiem pocisków. W 1946 roku odbudowano schody, a kilka lat później powstała tzw. druga zakrystia i dodatkowa kaplica Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Później miały miejsce kolejne remonty. Inną niepospolitą postacią związaną z kościołem jest ks. Józef Sieradzan, uczestnik Powstania Warszawskiego, ważna postać i żywa legenda nie tylko rypinkowskiej parafii. W 1969 roku zastępuje on na stanowisku proboszcza ks. Martuzalskiego. On także był inicjatorem wielu korzystnych zmian we wnętrzu świątyni, bardzo dbał też o parafialny cmentarz na Zagorzynku, na którym zresztą został pochowany obok ks. Martuzalskiego w 1988 roku. Od czerwca 1988 roku do dziś funkcję proboszcza sprawuje ks. prałat Bolesław Stefaniak, który kontynuuje dzieło swych poprzedników, zarówno w zakresie opieki duszpasterskiej, jak i realizacji kolejnych prac modernizacyjnych.

Z aktualnego wyposażenia wnętrza kościoła zwraca uwagę znajdujący się w jego ołtarzu głównym tzw. „tron łaski”. Również w prezbiterium po prawej odnajdujemy małą figurkę św. Wojciecha. Dwie kaplice w przedłużeniu naw bocznych mają różnorodny charakter: lewą nawę zamyka neogotycka - jak i całość wystroju świątyni - kaplica Matki Bożej Nieustającej Pomocy, druga jest bardziej współczesna. Neogotycka jest również ambona z wizerunkami Ewangelistów, w ściany kościoła wmurowano z kolei tablice poświęcone m.in. wymienionym wcześniej zasłużonym proboszczom i Janowi Pawłowi II. Jest też tablica poświęcona organiście Henrykowi Selerowi i Józefowi Walczyńskiemu - popularnej postaci, jednemu z rekordzistów uczestnictwa w pielgrzymkach do Częstochowy.

Tekst Piotr Sobolewski
Foto Monika Rubas


Galeria fotografii

Przeglądaj galerię wersji Flash

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej