Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-02-17 11:34:36

Dziecinne decyzje dorosłych?

Wyszła za mąż, żeby uciec z domu od wiecznie rządzącej matki. Dzisiaj wie, że wobec swoich dzieci zachowywała się podobnie, chociaż powtarzała, że nie chce być taka jak ona. Beata mówi o sobie, że jest żoną alkoholika i przyznaje, że jej ojciec też pił. Jej życie zmieniło się, kiedy trafiła na terapię i do Grup Rodzinnych Al - Anon.

Małżeństwem są od ponad trzydziestu lat, mają troje dorosłych dzieci. Przez lata w domu doświadczyła przemocy psychicznej i ekonomicznej. Najpierw przed ślubem, kiedy mieszkała jeszcze z rodzicami mama często wysyłała ją, by przyprowadziła pijanego ojca z baru.

Lustrzane odbicie

Do dzisiaj w pamięci Beaty pozostał wzrok jej mamy nie znoszący sprzeciwu. Zresztą wyszła za mąż, żeby uciec z domu od wiecznie rządzącej matki. Dzisiaj wie, że wobec swoich dzieci zachowywała się podobnie chociaż powtarzała, że nie chce być taka jak ona. Została jej lustrzanym odbiciem i wcale nie chodzi o wygląd. Beata zmuszała syna, tak jak ją jej mama, by chodził po pijanego ojca do baru. Dzisiaj już nie oskarża swojej mamy, bo wie, że inaczej nie umiała się zachować. Odkryła to dopiero w Al-Anon. - Jako dziecko alkoholika miałam też wpojone, by się nie odzywać - wyjaśnia Beata, która obecnie informuje ludzi różnych instytucji, że istnieje Al-Anon. Próbuje przekazywać też informacje do parafii. - Doświadczyłam przemocy ekonomicznej, o której bardzo mało się mówi. Mąż mówił: dostaniesz wypłatę albo nie dostaniesz, albo ci dam tylko tyle, bo mam taki kaprys - stwierdza Beata. W tej chwili jej mąż jest po kilku terapiach. Tak naprawdę nigdy chyba nie przyznał się do swojej bezsilności wobec alkoholu, gdyż nadal go „spożywa” - aczkolwiek w dużo mniejszych ilościach. Na początku ich małżeństwa wydawało się - pije jak inni, jednak okazało się, że jest uzależniony od alkoholu. Potem myślała, że przestanie, gdy ona go o to poprosi. Nic bardziej mylnego, dopiero w Al-Anon zrozumiała, że mąż musi przestać pić sam dla siebie.

W domu zaczęły się awantury. Jak reagowały dzieci, teraz już dorosłe? - W najgorszym  chyba okresie codziennego picia męża do upadłości, najstarsze dziecko miało chyba dosyć domu i wymyśliło, że najlepszą ucieczką będzie małżeństwo, zrobi tak jak mama - wyjaśnia Beata i dodaje, że dzieci z domów, w których jest alkohol podświadomie często wybierają „trudnych” partnerów i w ich małżeństwach może nie być alkoholu, ale pojawia się przemoc fizyczna lub psychiczna. Jako dorośli, dzieci alkoholików są zamknięci w sobie. - Mój syn jest zamkniętym mężczyzną, wszystko tłumiącym w sobie. Jest znerwicowany, ale zarazem nie pozwala sobie pomóc - mówi żona alkoholika podkreślając, że podobnie wygląda sytuacja z pozostałymi dziećmi. Wśród dzieci alkoholików można znaleźć tzw. bohaterów, maskotki albo kozły ofiarne. - Moja cała trójka to kozły ofiarne. Najmłodsze dziecko jest też maskotką, tzn. osobą, która potrafi załagodzić trudną sytuację w domu, gdy ojciec przychodzi pod wpływem alkoholu - mówi o swoich dzieciach Beata. Nie chcąc, by dzieci widziały pijanego ojca, zamykała drzwi do ich pokoju. Włączała głośniej telewizor i wtedy wydawało się jej, że nie usłyszą domowej kłótni. Dzisiaj dorosłe dzieci nie umieją rozmawiać z bliskimi. Potrzebna jest im terapia i grupa wsparcia Al-Anon, ale na ten czas twierdzą, że nie potrzebują pomocy. Beata wie ze swojego doświadczenia, jak bardzo jest to potrzebne. Zresztą teraz też musi nad sobą pracować.

Siła i nadzieja

Zmiany w życiu Beaty zaczęły się właśnie wtedy, kiedy sześć lat temu trafiła najpierw na terapię do Ośrodka do spraw uzależnień i współuzależnień. - Długo nie chciałam iść do ośrodka, wydawało mi się, że tam chodzą tylko alkoholicy. Najgorszy był wstyd, że ktoś mnie rozpozna. Przez kilka spotkań siadałam w kąciku, żeby mnie nikt nie widział - mówi Beata. Po okresie terapii przyszedł czas na Al-Anon. Czym są te grupy wyjaśnia ich preambuła: „Grupy Rodzinne Al-Anon są wspólnotą krewnych i przyjaciół alkoholików. Istnieją one w tym celu, aby rozwiązywać wspólne problemy przez dzielenie się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją. Jesteśmy przekonani, że alkoholizm jest chorobą rodzinną i że zmiana naszego nastawienia może przyczynić się do jej wyleczenia. Al-Anon nie jest związany z żadną sektą, wyznaniem, ugrupowaniem politycznym, organizacją lub z jakąkolwiek instytucją”. Najważniejsze w Al-Anon jest niesienie pomocy rodzinom alkoholików. Grupy Rodzinne Al-Anon tworzą: Al-Anon, Al-Anon Dorosłe Dzieci (dorośli ludzie wychowywani w domu, gdzie był alkohol) i Alateen (należy do niego młodzież od 12 do 18 lat z rodzin alkoholików). Wszyscy pracują według programu Dwunastu Stopni i pierwszy z nich mówi o uznaniu swojej bezsilności wobec alkoholu. Grupy należące do Al-Anon w Polsce podzielone są na 13 regionów. Największy z nich to wielkopolski, na jej terenie znajduje się 61 grup.
W różnych materiałach, często znajduje się pojęcie Dorosłe Dzieci Alkoholików. Nie jest ono związane z Al-Anon, ale z różnymi grupami wsparcia np. z Ośrodkami do spraw uzależnień i współuzależnień i pracującymi tam terapeutami. Do grup rodzinnych Al-Anon należy Al-Anon Dorosłe Dzieci. - W ośrodkach wykładają teorię, a u nas jest praktyka. My dzielimy się swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją - wyjaśnia Beata. Na spotkaniach nikt nie jest zmuszany do mówienia, wystarczy tylko, że jest obecny. Równocześnie Beata podkreśla, że oprócz wsparcia Al-Anon ważna jest oczywiście terapia. Często ośrodki współpracują z grupami Al-Anon.

Ślady na piasku

W dwunastu stopniach praktykowanych w Al-Anon mowa jest o Sile Wyższej. Mówiąc o niej członkowie grupy mają na myśli Boga, Dobroć, Moc, Miłość, Ducha, Ojca, Przyjaciela albo Al-Anon i nie tylko. Uznają, że coś lub ktoś jest potężniejszy niż oni sami i staje się to duchową myślą przewodnią. Kiedy pogodzą się z myślą, że istnieje siła większa od ich, zacznie się w ich życiu coś dziać. - W najgorszym okresie mojego życia zaczęłam szukać winnego tego, co się działo i znalazłam - opowiada Beata. - Przez wiele lat byłam bardzo obrażona, a nawet pogniewana na Boga. Myślałam - to On na to wszystko patrzył i pozwalał. Więc po co mi był Bóg? Aż przyszedł czas kiedy zaczęłam słuchać w Radiu Podlasie audycji przeznaczonej dla osób uzależnionych i współuzależnionych. Pamiętam, że napisałam tam jakby skargę do Boga. Prowadzący Lechu odpowiedział mi słowami „Orędzia serca”. Ten tekst znałam, ale nie rozumiałam - mówi Beata i przypomina, że tekst opowiada o śladach Jezusa i człowieka na piasku, a potem jedne z nich znikają. - Kiedy w swoim życiu „widziałam” pojedyncze ślady na piasku byłam przekonana, że Bóg mnie zostawił, a to nie były moje ślady, tylko Jego. Dziś wiem, że mnie niósł na ramionach w najgorszych momentach, kiedy już nie miałam siły. Tak bardzo to do mnie trafiło, że zaczęłam tęsknić za Bogiem - opowiada Beata. Zamiast umówić się na rozmowę z księdzem ze swojej parafii zaczęła szukać Go w klasztorze w Zakroczymiu, na spotkaniach w Gostyniu, po prostu w całej Polsce. - W końcu zrozumiałam, że mam Go w sobie, w sercu. Po wielu latach przystąpiłam do spowiedzi. Poczułam niesamowitą ulgę. Dziś wiem, że jestem na dobrej drodze - wyjaśnia Beata. Dlatego teraz chciałaby przekazywać informacje do parafii, bo wie jak księża mogą pomóc osobom, które żyją w rodzinach gdzie jest alkohol, mogą ich skierować np. do grupy Al-Anon.
Każdy, kto chciałby się dowiedzieć więcej o Al-Anon, znaleźć grupę lub zorganizować spotkanie informacyjne może napisać na adres: region_wielkopolski@al-anon.org.pl lub zadzwonić: 691 894 286.

Grupy Rodzinne Al-Anon są wspólnotą krewnych i przyjaciół alkoholików. Już w początkowym okresie istnienia Anonimowych Alkoholików w latach 30. bliscy i krewni alkoholików zauważyli, że z powodzeniem mogą stosować zasady AA do rozwiązywania własnych problemów. W 1951 roku Lois W., żona jednego ze współzałożycieli AA, i Anne B. powołały tzw. Izbę Rozrachunkową dla obsługi pięćdziesięciu działających wówczas grup rodzinnych. Ustalono nazwę wspólnoty na Grupy Rodzinne Al-Anon, Pierwsza polska grupa powstała w 1980 roku w Poznaniu. Obecnie w całym kraju działa około 400 grup. W 1999 roku utworzono w Poznaniu Stowarzyszenie Służb Grup Rodzinnych Al-Anon reprezentujące wspólnotę na zewnątrz. Prowadzi ono działalność wydawniczą, zajmuje się sprzedażą literatury i obsługuje finansowo istnienie wspólnoty.

Tekst Renata Jurowicz
Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej