Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-02-17 11:07:02

Św. Józef i theosis

Ostatnim, siódmym krokiem zaproponowanym nam przez Ojców Pustyni jest gr. theosis, czyli przebóstwienie. Jest to jakby cel i szczyt, jaki może człowiek osiągnąć tu na ziemi na drodze chrześcijańskiej wiary. Jednocześnie jest to już smakowanie innej, wiecznej rzeczywistości, w której człowiek jest zanurzony w świat Boga, choć pozostaje tu na ziemi.

Można by krótko stwierdzić, że celem zmagania się Ojców Pustyni z własną słabością poprzez podjęcie ascezy, odejście od świata, nabranie wolności do całej rzeczywistości stworzonej jest właśnie przebóstwienie ludzkiej natury. Choć podejmowanie radykalnej ascezy może narzucać myślenie, że theosis jest zasługą człowieka i jakąś formą samo zbawiania, to jednak w myśleniu Ojców chodzi tu o zupełnie darmowy dar Boga. Wszystkie te omawiane przez nas wcześniej kroki czyniły jedynie przestrzeń do przyjęcia daru. Współczesny człowiek, który niemal wyzbył się zdolności do ascezy, a łatwo ulega swoim popędom i namiętnościom nie jest gotowy do przyjęcia daru Bożego życia. Dlatego w życiu chrześcijańskim nieodzownym etapem jest oczyszczenie serca.

Ikona Boga

Pustynia jako miejsce surowe sprzyja i jakby przyspiesza ten proces uwolnienia i oczyszczenia. Zaczyna się on jednak najpierw od odkrycia prawdy o sobie, o własnej słabości i nędzy, by z nią stanąć bez żadnych masek i makijaży przed Najwyższym i błagać o zmiłowanie. Człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Stwórcy zagubił to podobieństwo i w jego sercu pozostała tylko bolesna tęsknota, która dziś na różne sposoby bywa zagłuszana tak, że współczesny człowiek nawet nie wie, że brakuje mu do szczęścia relacji z Bogiem. Chrystus przyszedł na świat, aby odnowić w nas to podobieństwo, obdarowując tych, którzy Go przyjmują nową naturą dziecka Bożego. W misterium Wcielenia dokonuje się święta wymiana: Chrystus przyjmuje zranioną grzechem i pełną nędzy naturę ludzką, a nas obdarza swoją boską naturą. W ten sposób stajemy się mocą wcielenia Chrystusa Bożymi dziećmi na nowo podobni w Nim do naszego Ojca - Boga. Pustelnicy pierwszych wieków rozumieli przebóstwienie właśnie jako swoiste gr. theopoiesis - upodobnienie do Boga. Człowiek staje się na nowo ikoną Boga, która objawia Stwórcę światu i staje się oknem do świata Bożego dla tych, którzy na nią patrzą. Theosis dokonywane w nas przez samego Boga jest dopuszczeniem człowieka do współudziału w naturze boskiej i do pewnego uczestnictwa w niej przez podobieństwo. Ostatecznym sensem przebóstwienia jest powołanie i ostateczny cel życia człowieka. Chodzi o świadome i dobrowolne poddanie się łasce Boga, która upodabnia człowieka do Niego.

Człowiek nie z tego świata

W tym kontekście spójrzmy teraz na św. Józefa. Patriarcha z Nazaretu, który jeszcze na długo przed Ojcami Pustyni podąża drogą pustyni, stając się całkowicie wolny wobec świata i wszystkich darów, jakie od Boga otrzymał, zostaje przez Boga przebóstwiony, a więc przeniknięty całkowicie Jego życiem, blaskiem i miłością. Józef żyje na tym świecie, ale jak człowiek nie z tego świata. Jest przezroczysty jak witraż, który do ciemnego wnętrza wpuszcza światło pochodzące z innego Bożego świata. Jest tak wypalony, ubogi i wycofany, że nie zasłania sobą niebiańskich promieni i nie przeszkadza zabłysnąć Światłu, które przyszło oświecić pogrążony w ciemności świat. Józef zostaje przebóstwiony i nie jest to jego zasługa, ale dar Najwyższego, który uczynił z tego Sprawiedliwego Męża swoje narzędzie. Na nim pierwszym zaraz po Maryi jako na uczestniku tajemnicy Wcielenia dokonują się owoce świętej wymiany. Zasługa Dziewiczego Małżonka Maryi to jego współpraca w łaską. Józef pozwala się wypalić w tyglu Bożego ognia pustyni, by stać się całkowicie wolny i pusty od ludzkiej słabości i brudu grzechu. Przez postawę ascezy pozwala wprowadzić w swoim życiu utracony po grzechu przez człowieka porządek.

Obraz Najwyższego

Wreszcie św. Józef staje się ikoną Boga. To czym chce Bóg obdarować każdego z nas Patriarcha otrzymuje w sposób wyjątkowy. Jego nowe człowieczeństwo staje się obrazem Najwyższego. W tym sensie Józef z Nazaretu jest bliski każdemu z nas i ukazuje nam zamysł, jakim Bóg ma wobec każdego człowieka. Chce nas przebóstwić, uczynić podobnymi sobie, dać nam uczestnictwo w swoim życiu. Józef jest ikoną Boga w sposób szczególny jednak przez to, że jest ikoną Ojca. Przedstawienie twarzy Opiekuna Zbawiciela podobnej do Oblicza Boga Ojca na kaliskim obrazie w sposób szczególny oddaje stopień przebóstwienia Józefa. Jest on ikoną Oblicza Ojca dla Jezusa, w Jego ludzkim uniżeniu, ale jest tą ikoną także dla całego Kościoła i całej ludzkości, a więc i każdego z nas. Należałoby tu przywołać teologię ikony, by nikt nie posądził nas o ubóstwianie Józefa i jakieś bałwochwalstwo. Ikona nie zatrzymuje na sobie, jest jak okno, które odsyła dalej do innego Bożego świata. Możemy przez ikonę do niego zaglądać, mieć uczestnictwo w tym, co stanie się w pełni naszym udziałem dopiero w wieczności. Oddając cześć ikonie oddajemy cześć osobie, którą ona przedstawia, a czcząc świętego oddajemy chwałę Bogu, który go w tak przedziwny sposób przebóstwił i uczynił swoim obrazem. W takim sensie należy patrzeć na Józefa i jego misję. Przez swoje milczące wycofanie Mąż z Nazaretu użycza swego życia stając się niczym deska i kolorowe farby w ikonie, które w harmonii i Bożym porządku połączenia z sobą tworzą obraz Najwyższego. Św. Józef przypomina nam wszystkim, że najbardziej niedocenione przez ludzi i ukryte przed światem ludzkie istnienie, jeśli jest przeżywane z Bogiem i dla Boga staje się dla całego świata najpiękniejszą ikoną Stwórcy. Niezależnie jakie jest nasze życie i co myślimy o sobie, ono też ma stać się taką świętą ikoną.

W jedności i miłości

Wreszcie to podobieństwo do Boga realizuje się w relacji, która jest odbiciem relacji Miłości, która jest zasadą życia samej Trójcy Świętej. Przebóstwienie uzdalnia człowieka, by był obrazem Boga jako wspólnota żyjąca w jedności i miłości. Święta Rodzina z Nazaretu, której głową jest św. Józef, staje się ikoną Trójjedynego poprzez wzajemną miłość i jedność, które są zasadą jej życia. W ten sposób Święta Rodzina staje się zalążkiem i wzorem Kościoła, którego zasadą życia ma być jedność i miłość braci. Tylko w ten sposób Kościół będzie w świecie jasnym znakiem i sakramentem zbawienia, który prowadzi ludzi do Boga. To my tworzymy Kościół, a więc na ile pozwolimy się przebóstwić, na tyle Kościół będzie żywą ikoną Boga. 
Na koniec warto przywołać słowa Symeona zwanego Nowym Teologiem, który nauczał, że „nic co jest z przyrody nie przebóstwi, jedynie łaska Boża ma prawo darować przebóstwienie”. To krótkie, ale jakże ważne zdanie przypomina nam, że przebóstwienie, które jest szczęściem człowieka kosztowanym już tu na ziemi, jest darem samego Boga. Im szybciej człowiek przestanie wierzyć, że rzeczywistość doczesna zapewni mu szczęście, tym szybciej będzie mógł zwrócić się do prawdziwego Źródła Życia, którym jest sam Bóg i kosztować z niego wody żywej, która wiedzie ku życiu wiecznemu. 

ks. Marcin Wiśniewski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej