Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-02-13 10:11:43

O interwencjonizmie państwowym

Od dobrych kilku miesięcy w naszej Ojczyźnie mają miejsce trudne sytuacje, które dotykają różnych grup społecznych i grupy te próbują dochodzić swoich praw na ulicy poprzez demonstracje. Nie za bardzo lubię wchodzić w te tematy również dlatego, że coraz trudniej jest mi zrozumieć, co jest problemem faktycznym, a co jest szumem wywołanym celowo, aby przykryć inne trudne sytuacje (nie chcę użyć słowa „przekręty”), które wypłyną za kilka miesięcy. Coraz bardziej jednakże wyłania się taki obraz naszego państwa, w którym nie ma śladu szczególnej troski o obywateli. Ja wiem, że po okresie podległości czynnikom zewnętrznym i ingerencji państwa w życie obywateli za czasów reżimu komunistycznego, ludzie pragną zachować swoją niezależność i wolność, ale nikt mi nie wmówi, że państwo nie powinno zapewnić elementarnej ochrony swoim obywatelom. Przepraszam, że pominę liczne grupy, które być może właśnie teraz próbują dochodzić swoich praw, ale dla przykładu wymienię niektóre. „Frankowicze”. Dzisiaj mówi się właściwie otwartym głosem, że banki oszukiwały ludzi przy sporządzaniu umów o kredyt hipoteczny, skłaniając ludzi do podpisania klauzul niezgodnych z prawem. To w takim razie, po co nam jakieś komisje nadzoru bankowego, ochrony klientów i inne, których urzędnicy pobierają zapewne wysokie pensje płacone z naszych podatków, skoro ich praca nie chroni podatkowiczów? Drugim przykładem są górnicy. Słyszałem w radio wypowiedź jednego ze związkowców, który zapewniał, że już w 2013 roku osobiście słał do rządu raporty o krytycznym stanie spółki węglowej, w której pracował, spowodowanym fatalnym zarządzaniem. A nasze państwo „obudziło się” dopiero teraz. Gdzie było przez dwa lata, albo raczej, czym się zajmowało?
A na koniec szczyt hipokryzji w wykonaniu polskiego parlamentu. Przypomnę, że z woli naszych posłów właśnie mamy w Polsce Rok Świętego Jana Pawła II (uchwalili to niemal przez aklamację 5 grudnia 2014 roku), m.in. z takich przyczyn: „Jego olbrzymie zasługi i zaangażowanie w drogę do wolności naszej Ojczyzny oraz ogromny wkład w propagowanie uniwersalnego przesłania o godności i prawach człowieka na zawsze pozostaną w naszej pamięci”. No i właśnie ten rok Jana Pawła II nasi posłowie rozpoczęli przyjmując uchwałę na rzecz ratyfikacji niesłychanie kontrowersyjnej Konwencji Rady Europy o przeciwdziałaniu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Na miły Bóg, piękny tytuł, ale nie wnoszący niczego nowego w kwestii prawnych rozwiązań problemu przemocy, ale za to obwiniający za to zjawisko kulturę chrześcijańską i religię, a także promujący ideologię gender. Czyli wprost przeciwny depozytowi zostawionemu przez Jana Pawła II.
Do tego dokumentu wrócimy na łamach „Opiekuna”, zacytuję tylko badania FRA z roku 2012 dostępne na stronach instytucji europejskich, z których wynika, że najwięcej przypadków przemocy wobec kobiet ma miejsce w Danii (52%), w stawianej za wzór Szwecji 46%, średnia UE to 33%, a Polska jest w tej klasyfikacji na ostatnim miejscu z 19%. Tu jednak nasze państwo uznało, że trzeba interweniować, bo przecież gonimy ideały ze Szwecji, prawda?   

ks. Andrzej Antoni Klimek


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej