Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-02-04 10:38:43

Zbuntuj się przeciw małym oczekiwaniom!

Rys. Kapusta

„Jeśliś nie nagromadził w młodości, jakże możesz
cokolwiek znaleźć w starości?” por. Syr 25, 3.

Jeśli jesteś młodym człowiekiem, być może słuchasz z obojętnością narzekań dorosłych, którzy mówią, że żałują, iż w swojej młodości nie poświęcali więcej czasu na pracę i rozwój. Proszę cię jednak, nie rób tego, jeśli nie chcesz stać się jednym z nich i w przyszłości narzekać tak samo.

Łańcuchy w głowie
Czytałem, że w Indiach podobno przywiązuje się dorosłe słonie sznurkiem do palika wbitego w ziemię. To dziwne, ponieważ taki słoń ma wielką siłę, na pewno wystarczającą, żeby się z tego uwolnić. To jednak, co naprawdę wiąże tego słonia, to grube łańcuchy w jego umyśle. Kiedy bowiem ten słoń był jeszcze mały, jego właściciel zabrał go matce i przywiązał łańcuchem do dużego drzewa. Gdy słoń próbował się uwolnić, łańcuch jeszcze mocniej zaciskał się na jego nodze. Po wielu dniach szarpania zwierzę w końcu zrezygnowało, a wtedy jego właściciel zamienił łańcuch na sznurek, a duże drzewo zastąpił palikiem. Teraz wystarczy, żeby słoń poczuł mały opór, gdy próbuje się ruszyć, żeby się poddał. Tak naprawdę trzymają go już tylko te łańcuchy, które zostały w jego umyśle. Takie same więzy ma dzisiaj w głowie wielu młodych ludzi, którzy tak naprawdę mogliby w każdej chwili się uwolnić i robić niesamowite rzeczy. Cieszyć się wielkimi sukcesami i prześcigać dorosłych.
Na całym świecie pojawiają się bardzo młodzi ludzie sprzeciwiający się takiemu postrzeganiu nastolatków, jakie obecnie uchodzi za oczywiste. Chodzi o przekonanie, że wiek nastoletni jest wiekiem „trudnym”, i że „młody człowiek musi się wyszaleć”. Chodzi o uznanie tzw. „przepaści pokoleń” za fakt. Wszystko to skutkuje dramatycznie niskimi oczekiwaniami wobec nastolatków. I to są właśnie te więzy w umysłach młodych ludzi, które nie pozwalają im wykorzystać ich prawdziwych możliwości.

Małe oczekiwania
Autorzy książki „Rób Trudne Rzeczy” mówiącej o tym temacie, bracia Alex i Brett Harrisowie, porównują żartobliwie dwunastolatka imieniem David z początków XIX w., który brał podobno udział w pewnej bitwie morskiej i miał potem doprowadzić zdobyty okręt do Stanów Zjednoczonych z dwunastolatkiem współczesnym, który zamiast okrętu ma przede wszystkim odłożyć na odpowiednie miejsce swoje skarpetki i pościel. Opowiadają też o pewnym siedemnastolatku, który w XVIII w. pełnił zawód mierniczego w Wirginii. Musiał mierzyć i nanosić na mapy nowe, niezbadane terytoria. Dzisiaj natomiast, jeśli siedemnastolatki coś odliczają, to przeważnie chodzi o pieniądze na najnowsze gry komputerowe.
Oprócz tych ciekawych historii z przeszłości, które zawstydzają dzisiejszych młodych ludzi, Harrisowie przedstawiają też swoją własną oraz sukcesy wielu innych nastolatków, którzy we współczesnych czasach zachowują się podobnie, jak wspomniana młodzież sprzed paru wieków. Następnie tłumaczą, dlaczego i kiedy dokładnie postrzeganie młodych ludzi tak bardzo się zmieniło. Według nich wszystko zaczęło się od ustaw wprowadzanych na początku XX wieku, które były dobre, bo uchroniły dzieci przed ciężką pracą w fabrykach, ale które sprawiły, że młodzi ludzie utknęli gdzieś pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. Nadal mieli pragnienia i zdolności ludzi dorosłych, ale pozbawiono ich obowiązków, a oczekiwania wobec nich spadły bardzo nisko.

Proces dojrzewania
Wtedy właśnie nazwano tę nową kategorię ludzi słowem „nastolatki”, które zostało użyte po raz pierwszy w Reader’s Digest w 1941 roku, co oznacza, że posługujemy się tym terminem dopiero od niecałych osiemdziesięciu lat, a wcześniej, do początków XX wieku, ludzie przez całe wieki byli albo dziećmi, albo dorosłymi. Dla mnie, jako człowieka zafascynowanego Pismem Świętym, szczególnie przemawiające było postawione przez autorów pytanie: „Może zastanawiasz się, co Biblia mówi na temat okresu dojrzewania?” i ich krótka odpowiedź: „Nic”. Rzeczywiście, kiedy zajrzymy np. do Listów św. Pawła Apostoła zobaczymy, że znane mu są tylko dwa okresy rozwoju człowieka: dzieciństwo i dorosłość. „Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, myślałem jak dziecko, rozumowałem jak dziecko. Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem, pozbyłem się cech dziecinnych” (1 Kor 13, 11). W tamtych czasach stanie się mężczyzną lub kobietą było raczej wydarzeniem, w wielu kulturach naznaczonym jeszcze specjalnym rytuałem wejścia w dorosłość. Dzisiaj to podobno wieloletni proces, który w rzeczywistości cechuje straszne marnowanie czasu i możliwości.
Tylko od ciebie zależy, czy dasz się wepchnąć światu w tę wygodną formę, czy wybijesz się, i już dziś zaczniesz szukać swojej prawdziwej pasji, której będziesz się mógł całkowicie oddać, już dziś zaczniesz myśleć o tym, co naprawdę znaczy być mężczyzną lub kobietą, i jak możesz stać się nim/nią jak najszybciej. Zbuntuj się przeciw niskim oczekiwaniom i zaskocz wszystkich. Posłuchaj słów św. Jana Pawła II: „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali. Wbrew wszystkim mirażom ułatwionego życia musicie od siebie wymagać!”. Przestań sobie powtarzać, nawet w myślach, że jesteś za młody, kiedy masz się podjąć jakiegoś zadania. Przypominaj sobie ciągle, że Maryja, kiedy przyszedł do niej Archanioł Gabriel i przekazał jej bardzo poważną i trudną misję była nastolatką! Odegrała niezwykle ważną rolę w historii zbawienia, a gdyby żyła w dzisiejszych czasach, chodziłaby do gimnazjum!
Od dzisiaj mierz wysoko! Gdy następnym razem rodzic zapyta: „Wolisz odkurzać, czy zmywać naczynia?” odpowiedz: „Zrobię jedno i drugie!”. W końcu sam Jezus mówił: „A jeśli ktoś zmusza cię do jednego tysiąca kroków, idź z nim dwa tysiące” (Mt 5, 41). Gdy znowu dostaniesz złą ocenę ogłoś stanowczo: „To była ostatnia zła ocena w moim życiu”! Wypisz swoje postanowienia i wywiązuj się z nich! Dotrzymuj słowa nie tylko innym, ale też samemu sobie! Zacznij przeglądać oferty pracy i opisy różnych zawodów, żeby dowiedzieć się chociaż, co może cię czekać w dorosłym życiu. Już dzisiaj odkładaj pieniądze na wybudowanie domu, czy kupienie mieszkania. Przestań marnować czas na błahostki i zajmij się tym, co twoje sumienie uważa za najważniejsze! Za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dzisiaj. Tak więc zacznij działać już teraz. Sporządź plan, wypisz konkretne cele i zaglądaj do tego tak często, jak zagląda się do mapy i kompasu, przedzierając się przez dżungle i góry w poszukiwaniu pięknych widoków. A najpiękniejsze są tylko na szczycie... Działaj teraz! Na chwałę Bogu!

Tekst Mikołaj Kapusta

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej