Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-01-29 10:10:20

IV Niedziela Zwykła 1 lutego
Pwt 18, 15-20; Ps 95; 1Kor 7, 32-35; Mk 1, 21-28
Poniedziałek, 2 lutego
Ml 3, 1-4; Ps 24; Hbr 2, 14-18; Łk 2, 22-32
Wtorek, 3 lutego
Hbr 12, 1-4; Ps 22; Mk 5, 21-43
Środa, 4 lutego
Hbr 12, 4-7. 11-15; Ps 103; Mk 6, 1-6
Czwartek, 5 lutego
Hbr 12, 18-19. 21-24; Ps 48; Mk 6, 7-13
Piątek, 6 lutego
Hbr 13, 1-8; Ps 27; Mk 6, 14-29
Sobota, 7 lutego
Hbr 13, 15-17. 20-21; Ps 23; Mk 6, 30-34

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz tak przemówił do ludu: «Pan Bóg twój wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał. Właśnie o to prosiłeś Pana Boga swego na Horebie, w dniu zgromadzenia: „Niech więcej nie słucham głosu Pana Boga mojego i niech już nie widzę tego wielkiego ognia, abym nie umarł”». I odrzekł mi Pan: «Dobrze powiedzieli. Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę. Jeśli ktoś nie będzie chciał słuchać moich słów wypowiedzianych w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy. Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych, taki prorok musi ponieść śmierć».

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi.
Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu.

Z Ewangelii według Świętego Marka
Nauka z mocą
W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego». Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Święty Idzi Maria od św. Józefa (1729-1812)

Pozdrowienie franciszkańskie „Pokój i Dobro” znane jest od ponad siedmiuset lat. Zawarty w nim jest obraz Boga, który jest Dobrem. Dobrem, które tak bardzo ukochał św. Franciszek, i które stworzyło z niego człowieka Pokoju, radośnie kochającego ludzi i wszelkie stworzenie.

Duchowość franciszkanów najlepiej przybliżają ich święci, którzy podczas swojego życia i pracy wywierali potężny wpływ na ludzi.
W Polsce prawie nieznany pozostaje św. Idzi Maria od św. Józefa, brat z klasztoru Braci Mniejszych Ściślejszej Obserwancji w Neapolu (Dyskalceatów, którzy w 1897 roku włączeni zostali do Zakonu Braci Mniejszych). Przebywał on w tamtejszym konwencie św. Paschalisa od połowy XVIII w. aż do śmierci w 1812 roku. Żył w czasach rządów Ferdynanda IV Burbona, późniejszego utworzenia profrancuskiej Republiki Partenopejskiej i walk o Neapol w 1799 roku, które zebrały krwawe żniwo śmierci oraz ponownego powrotu dynastii hiszpańskiej. Swoimi oczami patrzył na miasto określane - dzięki jego położeniu - jako: kawałek nieba, który spadł na ziemię.
Przyszły Święty (kanonizowany w 1996 roku) był mistrzem słuchania każdego człowieka. Robił to z szacunkiem, cierpliwością i miłością. Współczesnych ludzi może to zadziwiać. Nie zawsze przecież potrafimy skupić uwagę, nawet na sprawach najbliższych. Jego życzliwość dla drugich była cnotą, którą - jak mówił - można osiągnąć „pracując sercem”.
W swojej drodze wewnętrznej pragnął naśladować: w pokucie i ubóstwie św. Franciszka, a w zapale eucharystycznym św. Paschalisa. Praca nad sobą dawała mu siłę. Władze zakonne widząc jego umiejętność kontaktu z człowiekiem, kierowały go do furty i na kwesty, by tam mógł spotykać się z ludźmi i nieść im swoją radość, pocieszenie, radę i modlitwę. Idzi Maria przemierzał ulice Neapolu przez 53 lata swojego życia. Neapolitańczycy, którzy często towarzyszyli mu, gdy jako jałmużnik chodził po mieście, nazywali go Pocieszycielem. Na swojej drodze spotykał także chorych i umierających, do których niósł relikwie św. Paschalisa.
Wszystko to, co zobaczył i wysłuchał powierzał Maryi - Matce i Królowej Miłosierdzia, której obraz znajdował się w chórze klasztornym konwentu św. Paschalisa. Żył prawdą obecną w duchowości swojego zakonu. Prawdą, którą wypowiedziała św. Teresa z Ávila, że: „Modlić się, znaczy kochać Boga, a kochać znaczy dawać. Cokolwiek posiadamy nie jest nasze. Jesteśmy tylko zarządcami tego, co posiadamy, a najbardziej odpowiednim podarunkiem, jaki możemy ofiarować - jesteśmy my sami. Tego naprawdę nikt nie zastąpi”.

ks. Sławomir Kęszka


Moc Jezusa
poro dziś mówi się o szatanie i zagrożeniach duchowych. W ostatnich latach biskupi ustanowili wielu egzorcystów, którzy zwracają nam uwagę na różne sprawy prowadzące do zniewoleń i opętań. Na naszych oczach widzimy więc (w pewnym stopniu) spełnianie się w Kościele słów Świętego Pawła: „Wszystko badajcie! Trzymajcie się tego, co dobre, a unikajcie wszystkiego, co złe” (1Tes 5, 21-22; w dosłownym tłumaczeniu: „wszystko próbujcie (poddawajcie próbie), piękno nabywajcie, od każdej postaci niegodziwości powstrzymujcie się”). Nie byłoby to oczywiście możliwe bez Pana Jezusa, który pokonał szatana. Czytamy o tym w dzisiejszej Ewangelii. Szatan dobrze wie, kim jest Jezus (Mk 1, 24) i zdaje sobie sprawę, że nie ma szans w starciu z Jezusem: „przyszedłeś nas zgubić” (Mk 1, 24). To Jezus ma decydujące słowo: „Milcz (dosłownie: „włóż sobie kaganiec”) i wyjdź z niego” (Mk 1, 25). Ale czasami w tym wszystkim pojawia się przekonanie, że właściwie szatan ma taką samą moc, co Jezus! że toczy się walka między dobrem i złem, które posiadają te same możliwości. Jest to tzw. manicheizm zapoczątkowany przez Manesa (216-277).
Jednak ten pogląd nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Katechizm Kościoła Katolickiego naucza: „Moc szatana nie jest jednak nieskończona. Jest on tylko stworzeniem; jest mocny, ponieważ jest czystym duchem, ale jednak stworzeniem: nie może przeszkodzić w budowaniu królestwa Bożego. Chociaż szatan działa w świecie przez nienawiść do Boga i Jego królestwa w Jezusie Chrystusie, a jego działanie powoduje wielkie szkody - natury duchowej, a pośrednio nawet natury fizycznej - dla każdego człowieka i dla społeczeństwa, działanie to jest dopuszczone przez Opatrzność Bożą, która z mocą i zarazem łagodnością kieruje historią człowieka i świata. Dopuszczenie przez Boga działania szatana jest wielką tajemnicą, ale «wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują współdziała we wszystkim dla ich dobra» (Rz 8, 28) (KKK 395). Dlatego świadomi mocy szatana, a przede wszystkim świadomi jeszcze większej mocy Boga, wołamy: „zbaw nas ode złego” (Mt 6, 13). Ale to wołanie nie wystarczy. Ona ma być konsekwencją tego, co napisał Święty Jakub: „Bądźcie ulegli Bogu. Przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Zbliżcie się do Boga, a On zbliży się do was. Obmyjcie ręce, grzesznicy! Oczyśćcie serca, ludzie wewnętrznie rozdarci! Uznajcie swoją nędzę, smućcie się i płaczcie. Śmiech wasz niech zamieni się w smutek, a radość w przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a On was wywyższy” (Jk 4, 7-10). „Zbaw nas ode złego” jest więc wezwaniem do nawrócenia, czyli odejściem od zła, od szatana i zwróceniem się do Boga. Jeżeli jednak ktoś zostanie uwolniony od szatana i nie zwróci się ku Bogu, to czeka go coś jeszcze gorszego. Mówi o tym sam Pan Jezus w Ewangelii wg Świętego Mateusza (12, 43-45). Człowiekowi może się tylko wydawać, że bez Boga da się być wolnym od szatana. Ale to jest szatańska pokusa. Bez Boga nic nie jesteśmy w stanie zrobić.

ks. Tomasz Kaczmarek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej