Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-01-05 12:03:49

Wolny wobec rzeczywistości

Idąc dalej śladami Ojców Pustyni spróbujmy zobaczyć jak kroki, które proponowali ci wczesnochrześcijańscy mnisi korespondują z postawą św. Józefa.

Pierwszy krok, o którym mówią Ojcowie to Apotaxis (z greckiego) - zdolność wyrzeczenia, pochodzący od apotage, aby osiągnąć amerimnos - beztroskę, amerimnia - stan bez trosk, utrapień, który jednakże nie jest próżniactwem. Apotaksis to pewien stan oderwania i wolności od rzeczy, osób i całej rzeczywistości, w której żyjemy. To zdolność do prawdziwego ubóstwa, gdzie jedynym skarbem, któremu podporządkowane jest całe nasze życie - jest Bóg. Z rzeczy tego świata korzysta się jedynie na tyle, na ile są one konieczne, ale w taki sposób, by nie zniewoliły one serca i nie uczyniły człowieka zależnym od siebie.

Ojcowie Pustyni żyli w prostocie serca i starali się nieustannie przebywać w obecności Boga, a jest to jednocześnie doskonała charakterystyka Świętego Józefa

 

Józef wyrzeka się naturalnych praw męża i ojca

Taką właśnie postawę możemy zauważyć u św. Józefa. Patriarcha z Nazaretu jest człowiekiem ubogim i to nie tylko w sensie materialnym, ale jest całkowicie wolny wobec rzeczywistości, która go otacza. Tylko człowiek kierujący się apotaksis, gdy staje wobec tajemnicy Boga, który wzywa go do uczestnictwa w misterium Wcielenia, jest zdolny, by wyrzec się naturalnego dla mężczyzny i pobożnego Żyda pragnienia płodnej miłości z małżonką i zrodzenia potomstwa. Mąż Sprawiedliwy, gdy tylko staje wobec tajemniczego stanu błogosławionego swej dziewiczej Małżonki, widząc w nim nadzwyczajne działanie Boga, postanawia wycofać się i odejść na bok, by nie przeszkadzać wypełnieniu się Bożych zamierzeń. I choć Bóg zaprasza Józefa do uczestnictwa w tym planie, to jednak charakterystyczne będzie jego ciche zaangażowanie i ciągłe pozostanie w ukryciu i w cieniu. Dziewiczy Małżonek Maryi ma świadomość, że skoro Pan powołał go do tak wyjątkowego udziału w swoim planie musi się całkowicie wyrzec i być wolnym wobec praw, które w naturalny sposób przysługiwały mu jako mężowi i ojcu. Można zauważyć, że Józef jakby dojrzewa do takiej postawy na skutek interwencji Boga. Staje się wolny nawet wobec darów, które otrzymuje od samego Boga.

Ojcowie Pustyni zwracali uwagę, że nie chodzi tu tylko o zewnętrzną postawę serca, ale o jej konkretne i skuteczne realizowanie w życiu. Józef z Nazaretu jest wolny wobec Maryi jako jej dziewiczy Małżonek nie tylko w sercu, ale również w konkretnej postawie, która wyraziła się w dziewiczości tego małżeństwa, a wcześniej w gotowości, by się oddalić. Patriarcha nie tylko w myślach był gotowy się usunąć, nie widząc dla siebie miejsca w Bożym planie, ale jego serce nastawione na realizację woli Boga i postawienie jej wyżej niż swoich własnych planów i zamierzeń, czyniło go rzeczywiście gotowym, by się wycofać. Św. Józef realizuje swoją wolność serca przez gotowość do anachoresis  (gr.) - oddzielenie, wyrzeczenie, oddalenie. Szczególnym sposobem anachorezy jest xeniteia (gr.) - stać się obcym, cudzoziemcem, oderwanie od naturalnego środowiska, też sposobu życia. Józef dla realizacji Bożego planu staje się jakby obcym w swojej rodzinie, rezygnuje z jakiejś formy stabilizacji i urządzenia się w tym świecie. W każdej chwili jest gotowy na głos anioła zabrać ze sobą tylko to, co konieczne i ruszyć w drogę. Nawet wtedy, gdy wiedzie ona do obcego i pogańskiego Egiptu. Patriarcha staje się gościem na ziemi - por. Ps 119,19 Jestem gościem (gêr) na ziemi i pielgrzymem, który do niczego się nie przywiązuje. W to doświadczenie wpisana jest także zgoda na samotność, która staje się przestrzenią na spotkanie z Najwyższym. 

Współczesnemu człowiekowi często obca jest taka postawa, gdyż myli dary, które otrzymuje od Boga z samym Stwórcą. One same, dobre z natury często związują serce człowieka, czynią go ociężałym i niezdolnym do wyruszenia w drogę ku Najwyższemu. Dla Ojców Pustyni zawsze ważne było zachowanie wolności serca i korzystanie z Bożych darów na tyle, na ile są one konieczne, gdyż jak mawiano „Prawdziwa asceza zaczyna się od wyrzeczenia się lęku przed utratą tego, co może zostać utracone”. 

Proste i niepodzielone serce dla Boga

Drugi krok według Ojców to prostota. (h)Aplotes (gr) - prostota, ale także prawość w postępowaniu, brak udawania i okłamywania, nieskazitelność wobec Boga. Jej przeciwieństwem jest dipsychia (gr.) - dwulicowość: dusza i serce podzielone, „człowiek niestały we wszystkich swych drogach” (Jk 1, 8). Chodzi zatem o bycie przy Bogu z całego serca (por. Pwt 4, 29). Takie serce proste i niepodzielone miał św. Józef. Nie przez przypadek Ewangelia nazywa go mężem sprawiedliwym. Jedność serca jest bowiem ściśle związana z bojaźnią Bożą i prawością w działaniu. Człowiek prostego serca nic nie ukrywa, jest przejrzysty, poddaje nieustannie swoje serce Bożemu osądowi. Jego działanie na zewnątrz jest zgodne z tym, co ma w sercu. Nie czyni niczego na pokaz. Jego pobożność przekłada się ściśle na sposób życia według Bożego prawa. Dziewiczy Małżonek Maryi miał właśnie takie serce. Gdy stanął wobec tajemniczej brzemienności swej Małżonki rozważał bogobojnie, na ile mu jego umysł poddany Bożym nakazom pozwalał, w jaki sposób w zgodzie z Bożym prawem rozwiązać zaistniałą sytuację, by jednocześnie nie skrzywdzić Maryi. Postanawia sam na siebie ściągnąć opinię nieodpowiedzialnego mężczyzny, który porzucił brzemienną małżonkę, by w ten sposób ochronić dobre imię Maryi. Sprawiedliwość Józefa jest po wielokroć rozsławiana przez różne legendarne i wpisane w tradycję przekazy, które utrzymują, że Mąż z Nazaretu był człowiekiem uczciwym, sumiennym, a przez to poważanym w swoim środowisku.

We współczesnym świecie prostota będąca przeciwieństwem dwulicowości i obłudy jest jakże potrzebną cnotą. Człowiek naszych czasów ma często serce podzielone, nie oddane całkowicie Bogu. Tak często zdarza się dziś, że pobożność rozmija się ze sposobem życia; z codziennością. Mówimy, że wierzymy w Boga, ale nie jesteśmy gotowi w świetle Jego nauki układać swojego życia. Także w relacjach z ludźmi można zauważyć wiele zakłamania i dwulicowości. Pod płaszczem pięknych słów i obietnic często kryje się chęć zrobienia interesu i własnego szczęścia osiągniętego kosztem drugiego człowieka. 

Czyste serce i oczy widzące piękno

Trzecim krokiem Ojców jest katharsis (gr.) - czystość, oczyszczenie, niewinność. Pustelnicy mieli świadomość, że tylko ludzie czystego serca mogą oglądać Boga i to nie tylko w rzeczach przyszłych, czy jakichś cudownościach, ale w prostocie otaczającego świata. Czyste serce to także czyste oczy, które nie patrzą pożądliwie, ale widzą wokół piękno, które jest śladem Stwórcy. Oczy ludzi pustyni są piękne, czyste, niezmącone i spokojne - są odbiciem ich czystego serca. Dzisiejszy świat zbrukany brudem grzechu z zazdrością spogląda w czyste serca i oczy ludzi pustyni, tęskniąc za tym utraconym rajem, który człowieka czyni naprawdę błogosławionym - czyli szczęśliwym.

Józef z Nazaretu był człowiekiem czystego serca i czystych oczu. Z miłością spoglądał na Maryję, swą Małżonkę, w której widział odbicie piękna samego Stwórcy i Jego arcydzieło. Patrzył na ciało, ale umiał się wznieść ponad cielesność. Tego pięknego spojrzenia uczył się kontemplując oblicze Chrystusa, który pod jego dachem wzrastał w mądrości i łasce. W ten sposób dziewiczy Oblubieniec Maryi, podobnie jak Ojcowie Pustyni wskazuje nam drogę do oczyszczenia naszych serc. Tą drogą jest nieustanna kontemplacja oblicza Jezusa Chrystusa.

ks. Marcin Wiśniewski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej