Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2015-01-02 12:44:38

Święty Józef i Ojcowie Pustyni

ojcowie

Św. Józef jako pierwszy razem z Maryją uświadomił sobie tajemnicę Boga, ktory przychodzi na świat

Ktoś może zapytać: co ma wspólnego św. Józef z Ojcami Pustyni? Na pozór wydaje się, że nic, a przynajmniej niewiele. Gdy jednak nieco głębiej pochylimy się nad osobą Patriarchy z Nazaretu i odczytamy ją w kontekście duchowości mnichów, którzy udawali się na pustynię, okazuje się, że łączy ich bardzo wiele.

Przyznam się, że moje serce rozradowało się, gdy jakiś czas temu w „Opiekunie” pojawiła się seria artykułów o Ojcach Pustyni. Przedziwne jest to, że w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie ludzie coraz częściej chcą czerpać z mądrości pustyni jednocześnie odkrywając jej aktualność. Poniekąd chciałbym kontynuować tę tematykę, ale ukazać ją także w kontekście osoby św. Józefa - naszego Patrona. Ktoś może zapytać: co ma wspólnego św. Józef z Ojcami Pustyni? Na pozór wydaje się, że nic, a przynajmniej niewiele. Gdy jednak nieco głębiej pochylimy się nad osobą Patriarchy z Nazaretu i odczytamy ją w kontekście duchowości mnichów, którzy udawali się na pustynię, okazuje się, że łączy ich bardzo wiele.

PUSTYNIA MIEJSCEM ZBAWCZEGO DZIAŁANIA BOGA
Po pierwsze trzeba zapytać, jakie znaczenie ma pustynia w Biblii? Pustynia jest miejscem stworzenia, początku, bo Bóg stworzył świat z niczego, niejako z pustki, a człowiek ulepiony został z prochu ziemi. Ten symboliczny opis wskazuje nam na to, że pustynia jest na drodze wiary czymś fundamentalnym, jakby początkiem, miejscem interwencji Boga. A co ze św. Józefem? - ktoś zapyta. Przecież nie żył na pustyni, nie był mnichem, żył w rodzinie, pośród ludzi. Kiedy prześledzimy Stary Testament to możemy odkryć, że Bóg wyprowadza na pustynię swój lud zawsze wtedy, gdy ten się pogubi w grzechu, odejdzie od Boga i Jego przykazań. Największe zbawcze działanie Boga w Starym Testamencie, którym było wyprowadzenie Izraelitów z Egiptu jest ściśle związane z pustynią, po której lud kroczy czterdzieści lat. Jest ono jednocześnie zapowiedzią innej Paschy, w której dokona się nasze zbawienie - Paschy Jezusa Chrystusa. Dzieło zbawcze Jezusa Chrystusa to nowe stworzenie, wyprowadzenie człowieka z niewoli innego Egiptu - grzechu, spod władzy innego faraona - szatana. Fundamentem tego dzieła zbawczego jest tajemnica wcielenia, ponieważ w myśl starożytnej zasady tylko to, co przyjęte może zostać zbawione. Zbawienie człowieka domagało się zatem przyjęcia przez Chrystusa ludzkiej natury. W tej fundamentalnej dla zbawienia nas wszystkich tajemnicy Józef z Nazaretu obok Maryi pełni rolę wyjątkową i niepowtarzalną.

UNIŻENIE SIĘ BOGA WEJŚCIEM W DOŚWIADCZENIE PUSTYNI
Uniżenie się Syna Bożego i dobrowolna rezygnacja z przywilejów wynikających z Jego Bóstwa jest swoistym doświadczeniem pustyni, która ogałaca całkowicie i czyni człowieka prostym. Pokorne ubóstwo, bezbronność Boga, który staje się człowiekiem wobec nas, zaczyna się już w momencie Wcielenia, a swój szczyt osiągnie w tajemnicy krzyża. Józef od początku staje się świadkiem i zarazem uczestnikiem pustyni Syna Bożego. Dziewiczy Małżonek Maryi wraz z nią zadziwia się, jak bardzo wszechmocny Bóg rezygnuje ze swej wielkości i chwały, przychodzi na świat w ubogich warunkach pasterskiej groty, zasadniczo nie towarzyszą mu żadne wielkie znaki, a ludzie zdają się jakby nie zauważać tego ukrytego wejścia Boga w ludzki świat. Bóg przychodzi bezbronny, ogołocony, potrzebujący ludzkiej opieki i miłości. Nie walczy o swoją pozycję w świecie, ale przez trzydzieści lat żyje ukryty niczym pustelnik zanurzony w prostocie życia nazaretańskiego domu. Bóg na tych, którzy Go przyjmą jako pierwsi w świecie i będą potrafili Go rozpoznać w Jego uniżeniu i prostocie, wybiera ludzi równie prostych i ubogich jak On sam. A przecież właśnie taka postawa była ideałem Ojców Pustyni. Uświadamiali sobie oni, że tylko człowiek prosty, pełen pokory i ubogi jest w stanie zauważyć i przyjąć w gościnę do swojego życia wcielonego Boga.

NAŚLADOWANIE CHRYSTUSA UNIŻONEGO WZOREM WYJŚCIA NA PUSTYNIĘ
U podstaw wyjścia Ojców Pustyni na miejsce odosobnione leżała chęć naśladowania i zbliżenia się do Chrystusa, a w Nim i przez Niego do zanurzenia się w tajemnicy całej Trójcy. Skoro zatem Chrystus rozpoczął swoją publiczną działalność od pobytu na pustyni i tam walczył w imieniu całej ludzkości z szatanem, także Jego uczniowie, chcąc doskonale naśladować Mistrza, winni podjąć trud wyruszenia na pustynię i podjęcia duchowej walki. W czasach Ojców Pustyni bardzo żywe było uświadomienie sobie wagi tajemnicy Wcielenia. Bóg przyszedł na świat i dokonała się cudowna wymiana, mająca na celu obdarowanie człowieka boską naturą. Pisarze wczesnochrześcijańscy byli tym zafascynowani i widzieli także w Eucharystii uobecnienie Misterium Wcielenia. Bóg zstępuje z niebios, by przebóstwić całe stworzenie, by na nowo i z jeszcze większą cudownością przywrócić mu podobieństwo do Stwórcy. Pierwszym, obok Maryi, uczestnikiem tej tajemnicy jest właśnie Józef. To on, jeszcze zanim Misterium Wcielenia zachwycili się Ojcowie Kościoła, był tą tajemnicą olśniony i ogarnięty. Józef nie naśladuje uniżenia się Bożego Syna w sposób zewnętrzny poprzedzony jakąś rozumową refleksją. To sam Bóg przygotowuje Maryję i Józefa i tak kształtuje ich istnienie, by współgrało ono niczym symfonia z ubogim i ogołoconym z chwały wejściem Syna Bożego w świat. Sama tajemnica Wcielenia Bożego Syna uczyniła z Maryi i Józefa ludzi pustyni, a oni pozwolili się takimi uczynić.

PUSTYNIA POMAGA ZOBACZYĆ PRAWDĘ O SOBIE
Pustynia jest piękna, pociągająca, a zarazem surowa. W niej nie ma miejsca na szarości. Tu toczy się walka na śmierć i życie. Na pustyni człowiek może odkryć na nowo prawdę o sobie, o swojej nędzy, o tym, że nie jest samowystarczalny. To, o czym człowiek zapomniał po grzechu pierworodnym w swojej pysze, stawiając siebie w miejscu Boga i uważając, że Boga nie potrzebuje, by być szczęśliwym, przez doświadczenie pustyni zostaje odkłamane. Pustynia kruszy pychę, pomaga człowiekowi zobaczyć, kim naprawdę jest, że bez Boga jest prochem. Pustynia to miejsce, gdzie człowiek uczy się przyjmować wszystko, począwszy od każdej chwili swego życia, jako daru Najwyższego. Św. Józef stając wobec pustyni ogołocenia się i uniżenia Boga we wcieleniu Chrystusa odkrywa swoją małość i niegodność, by do tej tajemnicy się zbliżyć. To właśnie dlatego, a nie z powodu podejrzenia Maryi o zdradę, gdy staje wobec tajemniczego stanu błogosławionego swej Małżonki, postanawia się wycofać i oddalić ją potajemnie. To wycofanie to nic innego, jak swoiste anachoresis - greckie „oddalić się”. To słowo wiele razy użyte jest w Ewangelii w odniesieniu do momentów, gdy Jezus usuwa się na miejsca pustynne, zwłaszcza wtedy, gdy zrozumienie Jego misji przez kroczący za Nim tłum jest zagrożone. Idzie na miejsce osobne, by przebywać z Ojcem.
To pewien paradoks, że Bóg wchodzi w świat i objawia się człowiekowi niejako się z niego usuwając i odkrywa się zakrywając chmurą tajemnicy. Największa bliskość Boga to często moment poczucia Jego największej nieobecności i ciemności. Bóg się usuwa, gdy człowiek chce z Niego zrobić kogoś, kim manipuluje na własny użytek i szuka doczesnego szczęścia, a ukazuje się tym, którzy szukają Jego królestwa. Józef z Nazaretu też stanął wobec takiej sytuacji, gdy jako pobożny Żyd traci po ludzku swój największy skarb - Maryję, w której przecież widział Boży dar. Jako mąż sprawiedliwy i bogobojny wchodzi jednak w ogołocenie pustyni, którą Bóg dla niego przygotował. I właśnie wtedy, gdy zgadza się wejść w tę pustynię, zostaje zaproszony, jak nikt inny poza Matką Zbawiciela, być blisko Gorejącego Krzewu - obecności Boga pośród nas w Chrystusie. Wiedzieli to dobrze Ojcowie Pustyni, że tylko pozwolenie, by pustynia ogołociła ich z pychy i swoich planów jest jedyną drogą, by kosztować Bożą bliskość.

ks. Marcin Wiśniewski

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej