Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-12-22 13:20:42

Rok Życia Konsekrowanego

Bracia od św. Franciszka

Franciszkanie

Od lewej: o. Ksawery Majewski OFM, gwardian i proboszcz parafii Matki Bożej przy Żłóbku, wicemagister postulatu oraz o. Masseo Senczek OFM, duszpasterz parafialny, ojciec duchowny postulatu i nowicjatu. W Kobylinie posługuje sześciu ojców franciszkanów (kapłanów) oraz jeden brat zakonny

Wychodzą do ludzi ubogich nie tylko w wymiarze materialnym, ale także duchowym, szczególnie przed Bożym Narodzeniem. Wiele czasu i uwagi poświęcają na kontynuowanie franciszkańskiej tradycji - przygotowanie żłóbka.

Współcześni franciszkanie żyją duchem swojego założyciela - św. Franciszka, co wcale nie oznacza, że nie korzystają z najnowocześniejszych zdobyczy techniki. Ich powołania rodzą się często z fascynacji św. Franciszkiem jeszcze z czasów dzieciństwa. - Należałem w Tychach, moim rodzinnym mieście, do franciszkańskiej parafii i już wtedy znałem historię św. Franciszka. Fascynuje w nim zaufanie i miłość do Pana Boga, ale też prostota, również w relacji do Boga (szukania i odnalezienia Boga) - mówi ojciec Masseo z klasztoru i parafii franciszkańskiej w Kobylinie. Gwardian i proboszcz, ojciec Ksawery śmieje się, że kiedy się urodził w szpitalu w Katowicach Ligocie padł na niego cień św. Franciszka, którego wielka figura znajduje się na kopule bazyliki franciszkanów na przeciwko tego szpitala. 
- Mieliśmy w tym roku to szczęście być na górze La Verna we Włoszech, szczególnym miejscu dla św. Franciszka, gdzie otrzymał stygmaty. Tam zadawałem sobie pytanie, co mnie we Franciszku tak szczególnie urzekło i nie znalazłem odpowiedzi. Dopiero później stwierdziłem, że to jest źle zadane pytanie. Nie „co” mnie urzekło, ale „Kto”. Tu dochodzimy do Tego, który jest źródłem każdego powołania, czyli Chrystusa. To On był najważniejszy w życiu św. Franciszka. Ważne, żeby realizować wolę Bożą, czy to u jezuitów, czy franciszkanów, czy u księży diecezjalnych - mówi Ojciec Proboszcz. 

W szkole i konfesjonale
Dzisiaj franciszkanie nie chodzą boso, nie śpią na kamieniach i nie muszą wędrować kilka dni, żeby przekazać jakąś wiadomość swoim braciom z miejscowości na drugim końcu Polski. Uczą w szkole, prowadzą strony internetowe, jak ociec Masseo w Kobylinie. Jednak przede wszystkim służą ludziom w parafiach i wspólnotach sprawując Msze św., czy spędzając długie godziny w konfesjonałach. Jak zapewniają ojciec Ksawery i ojciec Masseo, przychodzi też taki czas, kiedy oni sami „odcinają się” na krótką chwilę od świata, „wychodzą na pustynię”, biorą udział w rekolekcjach, raz w miesiącu przeżywają dzień skupienia razem z pozostałymi współbraćmi, modlą się, by nabrać sił do posługi w świecie. Często starają się przystępować do spowiedzi, a podczas świąt odbywają wspólnotową adorację żłóbka. - Od początku franciszkanie przeżywali dylematy, czy bardziej się poświęcić kontemplacji, czy jednak iść do ludzi i ewangelizować, ale pamiętam, że gdy bracia św. Franciszka wracając z Rzymu pokłócili się o to, on im powiedział, że obie te rzeczy są nierozłączne i ważne i to też staramy się realizować pamiętając, że w naszej regule najważniejsze jest życie Ewangelią Jezusa - mówi ojciec Masseo. Jeden ze specjalistów od duchowości franciszkańskiej, jak mówi Ojciec Proboszcz, wyraził niegdyś swoją dezaprobatę nazywania franciszkanów zakonem żebraczym.
- Św. Franciszek mówił, że najpierw mamy zakasać rękawy i iść do pracy, a jeżeli nam to nie wystarczy, to wtedy pukać od domu do domu. My też w naszym klasztorze utrzymujemy się sami, staramy się większość prac wykonywać własnymi rękami, ale nie wszystko się da, więc np. jest pani, która nam gotuje. Dużo pomagają ludzie z parafii i nie tylko - wyjaśnia o. Ksawery. Praktykujemy też tradycyjną kwestę płodów rolnych.

Ubóstwo duchowe
Choć nie zapominają o osobach potrzebujących materialnego wsparcia, ojcowie franciszkanie zauważają też coraz częściej ubóstwo duchowe wśród wiernych. - Niesamowicie jest to zauważalne przed świętami, kiedy są te tzw. spowiedzi przedświąteczne, gdzie widać często ubóstwo wewnętrzne i postrzegam swoją posługę jako kapłana w wychodzeniu naprzeciw tym ludziom, żeby ich wiarę pogłębiać, pracować nad ich więzią z Bogiem, która bywa powierzchowna, oparta bardziej na zewnętrznej tradycji. Wiadomo, że my też jesteśmy grzesznikami i musimy zaczynać też od siebie, (bez ale) pamiętając, że to pogłębianie wiary jest bardzo istotne - przekonuje ojciec Ksawery. 

Miejsce dla dzieciątka
Najważniejszy dla franciszkanów jest Jezus Chrystus, który zawsze pozostaje w centrum ich życia. Jego szczególnie ukochał św. Franciszek, który chciał tą Miłością dzielić się z innymi. Pragnąc przybliżyć ludziom Chrystusa w tajemnicy Wcielenia, chcąc podzielić się tą wielką radością z faktu, że Miłość, którą jest Bóg, stała się tak kruchym Maleństwem dla każdego człowieka, Franciszek urządził coś w stylu szopki w Greccio. Dzisiaj nie wiemy na pewno, czy była tam figurka Dzieciątka, czy nie, ale na pewno inscenizacja się udała, skąd zrodziła się tradycja budowy szopek w okresie Bożego Narodzenia, którą kontynuujemy budując szopki w naszych kościołach franciszkańskich - opowiada ojciec Ksawery. Co roku już na początku Adwentu bracia mniejsi rozpoczynają w Kobylinie budowę wielkiej szopki nad ołtarzem wypełniającej całe prezbiterium. Co roku w przygotowaniu projektu i wystroju biorą udział postulanci (w klasztorze w Kobylinie znajduje się postulat franciszkański, gdzie kandydaci do zakonu przeżywają swój pierwszy rok formacji). Specjalnością Ojca Proboszcza jest oświetlenie, które co roku z wielką skrupulatnością przygotowuje i programuje. - Zawsze żłóbek przygotowywany w kościele zasłaniał obraz Matki Bożej przy Żłóbku, który jest dosyć głęboko osadzony w głównym ołtarzu. W tym roku postanowiliśmy wykorzystać obraz w inscenizacji sceny narodzenia, wydrukowaliśmy jego kopię w dużym rozmiarze i wkomponujemy w żłóbek, który do pewnego momentu jest dla wiernych tajemnicą, dopiero przed świętami go odsłaniamy - mówią bracia. 

Boże Narodzenie w klasztorze
W klasztorze, przy którym funkcjonuje parafia, święta zawsze będą wyglądać inaczej, niż w takim, przy którym tej parafii nie ma. Dla franciszkanów z Kobylina Adwent to czas wzmożonej aktywności związanej nie tylko z budowaniem dużej szopki w świątyni, czy prozaicznym dekorowaniem choinek, ale przede wszystkim z posługą w konfesjonale, nie tylko we własnej parafii, czy Mszą św. roratnią. Wieczerzę wigilijną ojcowie i bracia przeżywają we wspólnocie, modlą się, a nawet zaglądają pod choinkę, czy przypadkiem Dzieciątko nie przyniosło im jakichś drobnych upominków. W ten wyjątkowy dzień wieczerza jest szczególnym wyzwaniem dla pani, która przygotowuje smakołyki na świąteczny stół, bo franciszkanie pochodzą ze Śląska (klasztory w Kobylinie, Choczu i Miejskiej Górce należą do prowincji Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach, a w Jarocinie do prowincji św. Franciszka w Poznaniu). Dlatego w kobylińskim klasztorze świąteczna tradycja śląska łączy się z wielkopolską. Same święta Narodzenia Pańskiego są czasem posługi duszpasterskiej, ale i odpoczynku oraz planowania najbliższych działań (w tym duszpasterskiej wizyty kolędowej), co jak zapewnia Ojciec Proboszcz, wcale nie jest łatwą sprawą. Ojcowie urządzają przy żłóbku adoracje dla dzieci, młodzieży, ministrantów; a w tym roku z racji Roku Życia Konsekrowanego będzie też adoracja dla osób konsekrowanych z okolicy. - Mamy też nadzieję, że w świątecznym czasie uda się odwiedzić nasze rodziny, bo w ciągu roku nie ma ku temu wielu okazji - dodaje o. Masseo.
Warto dodać, że parafia w Kobylinie jest najprawdopodobniej jedną z dwóch w Europie noszącą wezwanie Matki Bożej przy Żłóbku, a modlący się w niej w intencji rodzin i o potomstwo często zostają wysłuchani, jak zapewniają ojcowie franciszkanie, a nawet wracają podziękować.

Tekst Anika Djoniziak

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej