Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-12-09 14:10:46

Wzajemna pomoc

Jakub

Jakub w malowaniu radzi sobie świetnie, o czym świadczą jego prace, jednak w przestawieniu blejtramu z płótnem muszą pomóc osoby trzecie

„Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego,” - dla jednych to tylko zwykłe powiedzenie z filmu, dla innych życiowa prawda. Prawda, którą wprowadzili w życie uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Kępnie. Wśród uczniów tejże klasy jest jeden wyjątkowy, który na co dzień fizycznie nie jest obecny w klasie, ale czuć jego duchową obecność.

Jakub Kołodziejczyk, bo o nim tu mowa, jest uczniem klasy maturalnej, ze względu na chorobę, która go dotknęła swoją wiedzę poszerza dzięki indywidualnemu nauczaniu w domu. Jakub cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Choroba ta prowadzi do nieodwracalnego zaniku (atrofii) mięśni. Jest to choroba, która uaktywnia się przede wszystkim u chłopców. Niezależnie do stopnia jej zaawansowania konieczna jest ciągła rehabilitacja w celu zapobiegania dalszemu zanikowi mięśni. Na rehabilitację w dystrofii Duchenne’a składają się ćwiczenia aktywne i pasywne. U Jakuba chorobę wykryto dopiero w piątym roku życia. Diagnoza lekarska potwierdziła dystrofię mięśniową. Obecnie Kuba porusza się na wózku inwalidzkim, nie włada także rękami. Jednak determinacja i ambicja nie pozwalają, by choroba zdominowała jego życie. Jest bardzo zdyscyplinowanym i obowiązkowym chłopakiem, uczniem. Na wszystkie obowiązkowe zajęcia szkolne jest zawsze bardzo dobrze przygotowany. Największą jego pasją jest sport oraz filmy przyrodnicze. Rozwija swoje zainteresowania związane z przyrodą, religią, motoryzacją i oczywiście z malarstwem.
Ta ostatnia pasja Jakuba spowodowała, że o nim jest ten materiał. Otóż dowiedziałam się, że dzięki współpracy nauczycieli i uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Kępnie powstał kalendarz z pracami Jakuba. Koledzy Kuby, jak i nauczyciele uczący, którzy bardzo często odwiedzają go w domu spostrzegli, że powstało wiele jego prac. Postanowili wykorzystać ten fakt i większość z nich pokazać światu. I tak zrodziła się myśl, by wydać kalendarz z pięknymi pracami Jakuba. Jak mówią przedstawiciele klasy, nikt z nas nie potrafi tak malować jak Kuba, a przecież mamy sprawne ręce. Jakub maluje mimo iż jego ręce są unieruchomione. To uczniowie wraz z katechetą Pawłem Nowakiem, postanowili znaleźć sponsorów wśród miejscowych biznesmenów, chodząc od jednego do drugiego i zbierać datki. Udało się dzięki wielkiej determinacji, poświęconego czasu i powstał kalendarz na rok 2015.
Pieniądze ze sprzedaży kalendarza będą przeznaczone na rehabilitację Jakuba, która jest niezbędna, by mógł żyć. Nie jest to pierwsza akcja, gdzie koledzy i nauczyciele pomagają Jakubowi. Każdego roku, odkąd Kuba pojawił się wśród nich, przeprowadzane są akcje charytatywne, by wesprzeć chorego kolegę. I jak mówią koledzy, mimo iż ich drogi wkrótce się rozejdą, nie zostawią Jakuba, nadal będą go w miarę możliwości odwiedzać i wspierać. Pani wychowawczyni Maria Połomska-Wojtasik jest bardzo dumna, że wśród uczniów jest Jakub, który emanuje radością, wielkim optymizmem, którym zaraża pozostałych uczniów. Od niego uczą się wiary w Boga, w to, że życie jest wielkim darem od Niego i jest przykładem dla tych, którzy powątpiewają w sens życia, w opiekę Boga. Dzięki Bogu wiele można osiągnąć, w Nim trzeba pokładać nadzieję. Jakub jest chłopcem głęboko wierzącym i rozmodlonym. - Jest dla nas wszystkich wielkim darem od Boga, ubogaca nas wszystkich swoją wrażliwością i jest osobą bardzo ważną dla nas - zaznacza pani wychowawczyni.

kalendarzO pasji i życiu z Bogiem
Jakub maluje od pięciu lat, swoją przygodę z malarstwem rozpoczął w wieku 14 lat. Namówiła go pani od plastyki. Szukając jakiegoś „punktu zaczepienia” podczas prowadzonych zajęć, zachęciła Jakuba, by spróbował namalować obraz trzymając pędzel w ustach. Początki były trudne, Jakub nie był zadowolony z pierwszych kroków i pierwszego obrazu. - Ta pasja pomogła mi odkrywać piękno otaczającego nas świata i zapomnieć chwilowo o tym, że ze względu na chorobę nie jest mi dane, kiedy bym tylko zapragnął przebywać na łonie natury i podziwiać jej piękno. Tematyką moich obrazów są pejzaże i martwa natura. Ponieważ mam unieruchomione ręce, moje obrazy powstają w ten sposób, że trzymam pędzel w ustach i odpowiednim ruchem głowy nanoszę farbę na płótno. Czas powstawania obrazów jest różny i zależy od wielu czynników, w tym od najważniejszego, czyli mojego samopoczucia, ilości mojego wolnego czasu, który mogę poświęcić na moją pasję. Mój czas zdominowany jest bowiem obowiązkowymi zajęciami dydaktycznymi z nauczycielami, lekarzem, rehabilitantem i pielęgniarką. Pragnę podkreślić, że nie mógłbym malować, gdyby nie troska i opieka moich rodziców, szczególnie mamy, która jest niezbędna przy wszelkiej pomocy dla mnie, także tej artystycznej. To ona jest pierwszym świadkiem powstawania moich obrazów. Mój tata natomiast to siłacz psychiczny i fizyczny. Moja rodzina jest wspaniała - wyznaje Jakub. 
- Jestem bardzo wdzięczny pani Justynie Marczak, która zaszczepiła we mnie miłość do malarstwa i udzielała cennych wskazówek. A także wszystkim nauczycielom, którzy przyjeżdżają do mnie na indywidualne lekcje. Jestem bardzo wdzięczny moim kolegom i koleżanką z klasy, którzy w sposób szczególny zawsze mnie wspierali, przez różnego rodzaju akcje charytatywne, wspomagające moją rehabilitację. Mimo, że jestem chory zawsze uczestniczę we wspólnych imprezach, osiemnastkach, imieninach, połowinkach. Kalendarz z moimi pracami wieńczy wspólne działania o środki potrzebne na rehabilitację. Wiem, że zawsze mogę liczyć na kolegów, a oni w zamian na moje modlitewne wsparcie. Wszyscy za jednego, jeden za wszystkich. Jestem również bardzo wdzięczny katechecie Pawłowi, z którym w ramach lekcji religii mogę rozmawiać o Bogu i świętych, którymi bardzo się interesuję, wiele czytam na ich temat. W sposób szczególny interesuje mnie życie zakonne, zwłaszcza franciszkańskie, o czym mogę porozmawiać w czasie lekcji religii. Pan Paweł ukazał mi Boga jako mojego przyjaciela. Pragnę zauważyć, że moje umiejętności malarskie i siły do walki z chorobą czerpię z głębokiej wiary w Boga. Jestem przekonany, że dobrze strzeże mnie mój opiekun św. Józef. Zawsze byłem zapatrzony w świętą postać naszego papieża Jana Pawła II, a teraz papieża Franciszka. To wszystko daje mi siły na każdy kolejny dzień - podkreśla Jakub. Każdego wieczoru wraz z rodzicami poprzez transmisję telewizyjną uczestniczy w Apelu Jasnogórskim. W miarę możliwości wraz z rodzicami także chodzi na Mszę św. do kościoła.
Na zakończenie rozmowy Jakub życzył wszystkim tym, którzy są w podobnej sytuacji, aby się nie poddawali, zawierzyli swoje życie Bogu. Bóg, czego Jakub jest pewien, ma wobec schorowanych ludzi swój plan, który z jego woli wypełniają. - Wszystko jest po coś w życiu i ma sens. Ja w to wierzę - podsumował Jakub. Tato Jakuba dodał, że to jak ważny jest Bóg w ich życiu, jak wielką pomoc otrzymują od Niego, Jakub nie raz przekonał się na własnej skórze. Nie raz zdarzył się cud, kiedy wszystko wydawało się przegrane. Tak było w sytuacji, kiedy Jakub musiał przejść operację kręgosłupa i nie było na to pieniędzy. Znalazł się cudem człowiek, który przyszedł z pomocą i operacja szybko została przeprowadzona. I właśnie w takiej sytuacji, jak podkreślił tato Jakuba, Bóg przemawia przez ludzi.

Tekst Arleta Wencwel

 

klasa

 


Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej