Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-12-05 09:48:19

„Jak ukraść księżyc”

film jakFilm animowany „Jak ukraść księżyc” ma już cztery lata, ale dzięki temu mamy pewność, że bez problemu znajdziemy go na dvd. Rok temu pojawiła się co prawda druga część opowieści z tymi samymi bohaterami „Minionki rozrabiają”, nie jest ona jednak aż tak urzekająca, jak pierwsza część. Co nie znaczy, że nie można także tej drugiej z dziećmi obejrzeć. Wróćmy jednak do filmu „Jak ukraść księżyc” opowiadającego historię Gru, który szczyci się tym, że jest złoczyńcą, na co dzień sprawia ludziom przykrości, mieszka w mrocznym domu i kombinuje, jak by tu ukraść księżyc, żeby okazać się lepszym od innego złoczyńcy, który ukradł egipską piramidę. Żeby zrealizować swój plan postanawia wykorzystać trzy małe dziewczynki, sieroty mieszkające w domu dziecka w bardzo trudnych warunkach, zmuszane do sprzedaży ciastek na rzecz szefostwa placówki. Gru decyduje się na adopcję dzieci, które powoli, ale skutecznie przewracają jego świat do góry nogami, przywracają go cywilizacji i uczą ludzkich uczuć, w większości wcześniej w ogóle mu nieznanych. Z samotnego, złośliwego, owładniętego żądzą sławy złoczyńcy nasz bohater staje się najpierw dobrym człowiekiem, a potem także dobrym ojcem i dowiaduje się, czym jest miłość w najpiękniejszym wydaniu. Jednym słowem jest to rozbrajająca, wzruszająca, zabawna bajka z animacją na najwyższym poziomie dla widzów od najmłodszych lat.

„Bella i Sebastian”

film dla dzieci„Bella i Sebastian” to filmowa opowieść dla nieco starszych dzieci (powyżej 10 lat) o przyjaźni chłopca z bezpańskim psem. Miał premierę światową w ubiegłym roku, a tydzień temu trafił do naszych kin, więc można go obejrzeć na dużym ekranie. Akcja dzieje się w górskiej wiosce w czasie II wojny światowej, gdzie w tajemniczych okolicznościach jakiś stwór zabija owce. Wszyscy są przekonani, że to bezpański owczarek, jednak Sebastian nie chce o tym słyszeć – postanawia na własną rękę rozwiązać zagadkę, czy jego ulubieniec (oswojony i odkryty przypadkiem zresztą) rzeczywiście krzywdzi owieczki. Chociaż pojawiają się tu wątki wojenne (niemieccy żołnierze), nie ma żadnych drastycznych scen, mogę zapewnić, że nie poleje się krew, a film ma pozytywne zakończenie. To film o zaufaniu i przyjaźni przede wszystkim chłopca z psem, ale także między ludźmi; uczy szacunku do przyrody i pokazuje niezliczoną ilość zapierających dech w piersiach krajobrazów.

„Miłość na manowcach” 

milosc„Miłość na manowcach” to nowa książka ks. Marka Dziewieckiego o miłości, która „nie rozczarowuje nigdy. Zawsze natomiast rozczarowują imitacje miłości”. Pierwsza część książki poświęcona jest takim właśnie imitacjom, których bardzo często doświadczamy na co dzień pragnąc bycia kochanym i kochając. Autor wymienia (a zaraz potem obala konstruktywnymi argumentami) siedem mitów na temat miłości: „istotą miłości jest seks”, „miłość to uczucie”, „miłość jest tym samym, co tolerancja”, „miłość to akceptacja”, „miłość sprawdza się także w wolnym związku”, „miłość jest naiwna”, „miłością kieruje przeznaczenie”. Ks. Marek przypomina, że każda forma miłości jest świadomą i wolną decyzją tego, kto kocha. Decyzją dojrzałą i konsekwentną, że nie porzucę wybranego człowieka, kiedy seks przestanie cieszyć, kiedy przeminie uczucie pełne fascynacji i romantycznych uniesień, czy kiedy ta osoba nie będzie akceptowała lub tolerowała pewnych moich wad. Każda miłość ma służyć rozwojowi człowieka w każdej jego sferze: ciała, umysłu, duszy i emocjonalności.
W drugiej części książki autor omawia współczesne zagrożenia miłości, z których największym problemem wydaje się jej seksualizacja i negacja pozytywnego sensu dobrze rozumianej czystości zarówno przedmałżeńskiej, jak i małżeńskiej. Ks. Marek, który jest także psychologiem przekonuje, że antykoncepcja, masturbacja, czy pornografia to nie tylko problemy nastolatków, czy narzeczonych, ale także małżonków, których miłości wszystkie wymienione elementy zagrażają. Ważne jest to, że autor poruszając także kwestie zapłodnienia pozaustrojowego, homoseksualizmu, wychowania seksualnego i ideologii gender używa przede wszystkim argumentów logicznych, przemawiających do naszego rozumu, wiara ma jedynie pomóc niekiedy zrozumieć, dlaczego powinniśmy najpierw kierować się dobrem drugiego człowieka, a nie własnym i dlaczego powinniśmy widzieć swoje życie w dalszej perspektywie niż chwilowa przyjemność. Bo „mylić miłość z jej imitacjami to popełniać tak poważny błąd, jakby mylić dobro ze złem albo życie ze śmiercią”.

„Miłość na manowcach” ks. Marek Dziewiecki, Wydawnictwo M 2014, cena: 20 zł.

„Zorkownia”

zorkowaniaKsiążka o tajemniczym tytule „Zorkownia” Agnieszki Kalugi ma nieco nietypową formę – trochę pamiętnika, trochę bloga, trochę chwilami poezji. Autorka jakiś czas temu pożegnała się na zawsze z córeczką, która zmarła dziesięć dni po urodzeniu i od tamtej pory jest wolontariuszką w hospicjum. Masochizm? Oswajanie śmierci? Ta książka ma duży ciężar emocjonalny, może dla niektórych osbób być on zbyt duży, a urzeka tym bardziej, że prawdopodobnie autorka nie jest praktykującą katoliczką i głęboko wierzącą chrześcijanką. Mimo to w każdym pożegnaniu z pacjentem, do którego się przywiązała jest nadzieja, że to nie koniec, jest radość, że tyle jeszcze miłości pojawiło się w tym, wydawałoby się, smutnym miejscu. Wolontariuszka pyta pacjentów, czy chcieliby się pomodlić i razem z nimi szepcze „Zdrowaśki”, ma też wielki szacunek dla wiary swoich podopiecznych, świętych obrazków, krzyży i medalików, które pomagają im przetrwać ostatnie chwile bólu, podobnie, jak miłość rodziny i przyjaciół. Każdy pacjent to osobna, zupełnie wyjątkowa historia – wojskowy, który do ostatniej chwili musiał mieć każdą chwilę zapisaną w kalendarzu; przesądny pan, który tak bardzo uwierzył cygance, że umrze w wieku 82 lat, że rzeczywiście nie żył dłużej; trzyletni chłopczyk, który cieszył się ze znoszonych mu zabawek; młoda mama, która do swojej dwuletniej córeczki napisała list do odczytania, gdy tamta dorośnie, a tej już nie będzie wśród żywych; starszy pan, który martwił się o żonę, a ona będąc całkowicie zdrowa umarła przed nim, o czym dzieci za nic nie chciały mu powiedzieć i wiele jeszcze innych przypadków, z których część Agnieszka zdołała poznać tylko pobieżnie, choć z niektórymi było jej dane spotkać się kilka razy. W hospicjum, nie tylko tym, jak w żadnym innym miejscu można doświadczyć, jak wielką tajemnicą jest życie, a jeszcze większą śmierć – dla jednych brama do nowego życia, dla drugich ostateczny koniec. Czasami przyjmowana jak oczekiwany przyjaciel, ze spokojem; czasem jak wybawienie od ciężaru bólu i pancerza zniedołężniałego ciała; a czasami, jak najgorszy wróg, z którym chce się walczyć o każdy oddech, byle tylko jak najdłużej nie dopuszczać go do siebie. Paradoksalnie jest to książka pełna nadziei i ciepła o tym, jak robiąc niewiele, a czasami po prostu będąc można zmienić wszystko.

„Zorkownia” Agnieszka Kaluga, Wydanictwo Znak 2014, cena: 32 zł.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej