Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-11-12 09:38:34

XXXIII Niedziela zwykła
Z Księgi Przysłów
Niewiastę dzielną któż znajdzie?
Jej wartość przewyższa perły.
Serce małżonka jej ufa,
na zyskach mu nie zbywa;
nie czyni mu źle, ale dobrze
przez wszystkie dni jego życia.
O len się stara i wełnę,
pracuje starannie rękami.
Wyciąga ręce po kądziel,
jej palce chwytają wrzeciono.
Otwiera dłoń ubogiemu,
do nędzarza wyciąga swe ręce.
Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:
chwalić należy niewiastę, co boi się Pana.
Z owocu jej rąk jej dajcie, niech w bramie chwalą jej czyny.

Z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan
Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie jak zło­dziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo”, tak niespodziana przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brze­mienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteście synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi.

Z Ewangelii według Świętego Mateusza
Pomnażanie talentów
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana”. Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana”. Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność”. Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.

Odkopać talent
Ta przypowieść Jezusa mówi o naszym życiu. O wielkim obdarowaniu, ale jednocześnie o wielkim wyzwaniu. Jest moment, kiedy wszystko otrzymujemy, ale jest także moment, kiedy musimy z tego zdać sprawę. Obecnie jesteśmy w drodze, otrzymaliśmy życie, talenty, zdolności, umiejętności i w jakiś sposób je wykorzystujemy. Dobry czy zły, lepszy czy groszy, zgodnie z zamysłem Pana Boga, czy bardziej ze swoim? Chrystus poprzez przypowieść o talentach chce nam o tym wszystkim przypomnieć, jednocześnie zaprosić do refleksji. Co robimy z naszym życiem?
Życie, obdarowanie i ważne pytanie, które stawiamy: dlaczego nierówno? Dlaczego takie dysproporcje, ktoś otrzymuje pięć, a drugi tylko jeden talent? Jezus wyjaśnia, że każdy otrzymał proporcjonalnie do swych zdolności. Ale kiedy patrzymy w perspektywie naszego życia, pytamy dalej, dlaczego ktoś otrzymał mniej, a ktoś inny więcej zdolności? Przecież to też nie jest zależne od człowieka. W niejednym ludzkim, sercu rodzi się żal, czy nawet pretensje do Boga, dlaczego ja tego nie mam, nie potrafię? Potrzebne są takie pytania, ale jeszcze bardziej potrzebujemy odpowiedzi, wyjaśnienia tych kwestii. Bo jeżeli ich zabraknie, będziemy jak ów sługa, który otrzymał tylko (czy aż) jeden talent. Rozgoryczeni, zniechęceni, niezdolni, aby dobrze przeżyć swoje życie. Wówczas trudno zobaczyć, a tym bardziej być wdzięcznym za to, co otrzymaliśmy.
A Jezus przypomina, że: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą” (Łk 12, 48). Każdy jest inny i przed każdym stoją inne zadania. Ważne, aby przyjąć i realizować Boży plan, Boży zamysł dla mojego życia. Przede wszystkim jest to ważne w kwestii tak fundamentalnej, jak wybór życiowego powołania. Czy Bóg zaprasza mnie do kapłaństwa, życia zakonnego, czy też, co jest oczywiście najczęstsze, do życia małżeńskiego? Rozeznanie, podjęcie, i co bardzo ważne, wierne trwanie na tym miejscu, które jest moim zadaniem, powołaniem.
Otrzymujemy to, co jest nam niezbędne do realizacji swego życiowego powołania. Może się jednak zdarzyć, że zabraknie komuś odwagi, aby podjąć to zadanie. Jak słudze, który bojąc się poszedł i ukrył swój talent w ziemi. Dzisiaj jakby ta historia się powtarzała niestety coraz częściej możemy usłyszeć o ludziach, którzy boją się podjąć zobowiązania na całe życie. To zwłaszcza dotyczy decyzji o zawarciu sakramentu małżeństwa. Choć może także wiązać się z podjęciem powołania kapłańskiego, czy zakonnego.
Zakopane talenty, powołania. Może jeszcze nie jest za późno, aby odkopać swój talent, swoje powołanie? Nie musi być tak, jak w Ewangelii, że czekamy z tym do momentu powrotu tego, który dał ten talent. Bo jak słyszymy, wówczas jest już za późno, aby naprawić swój błąd. Jezus nam przypomina, że mamy jeszcze czas, aby nie być w swoim życiu, jak ów sługa - nieużytecznym. Inaczej można to nazwać grzechem zaniedbania. Sługa, który zakopał swój talent nie zrobił nic złego. Nie ukradł, nie oszukał, oddał tyle, ile otrzymał. Ale okazało się, że to za mało. Może trzeba o tym częściej przypominać, nie wystarczy powstrzymać się od zła. To bardzo wiele, ale jak słyszymy, za mało, aby wejść do radości swego Pana. Pan Bóg oczekuje dobra, które będzie naszym udziałem. Od jednych mniej, od innych więcej. To pozostaje do naszego osobistego rozeznania. Ważne, aby nie być biernym. Każdy z nas otrzymał życie, otrzymał bardzo wiele. Każde dobro uczynione w tym życiu otwiera nam drogę do pełni życia, do życia wiecznego.

Słowo Boże na każdy dzień

Niedziela, 16 listopada
Prz 31,10-13.19-20.30-31; Ps 128; 1 Tes 5,1-6; Mt 25,14-30
Poniedziałek, 17 listopada
Ap 1,1-4;2,1-5a; Ps 1; Łk 18,35-43
Wtorek, 18 listopada
Ap 3,1-6.14-22; Ps 15; Łk 19,1-10
Środa, 19 listopada
Ap 4,1-11; Ps 150; Łk 19,11-28
Czwartek, 20 listopada
Ap 5,1-10 Ps 149 Łk 19,41-44
Piątek, 21 listopada
Za 2, 14-17; Łk 1, 46-48. 49-50. 51-53. 54-55; Mt 12, 46-50
Sobota, 22 listopada
Ap 11,4-12; Ps 144; Łk 20,27-40

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 25

Opiekun nr 25(512) od 3 grudnia 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z kustoszem kaliskiego sanktuarium ks. prałatem Jackiem Plotą, który opowiedział o swojej osobistej relacji z Patriarchą z Nazaretu i o radościach posługi w sanktuarium.

Zamów prenumeratę

 

baner
banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej