Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-09-11 11:16:11

W cieniu św. Józefa

o.alberto

Święty Józef w poemacie z XVI wieku z Brazylii i w życiu codziennym Oblata św. Józefa.

Ojcze Alberto, na początek proszę się przedstawić Czytelnikom naszego czasopisma.
O. Alberto Antonio Santiago: Jestem z Brazylii, ale obecnie pracuję w Kurii Generalnej ojców oblatów św. Józefa w Rzymie, ponieważ należę do tego zgromadzenia.

Pierwsze pytanie jak zwykle dotyczy osobistej relacji i pobożności do św. Józefa: kiedy się to zaczęło i czym zaowocowało?
Wszystko zaczęło się w okresie mojego dzieciństwa. Urodziłem się w parafii prowadzonej przez oblatów św. Józefa, józefici pobłogosławili związek sakramentalny moich rodziców, ochrzcili mnie i całe moje dziecięce i młodzieńcze życie religijne było z nimi związane. Zresztą nie tylko chodzi tu o życie sakramentalne, ale również moja edukacja od szkoły podstawowej aż po studia odbyła się w szkołach prowadzonych przez oblatów. Następnie wstąpiłem do seminarium i potem już sam stałem się częścią zgromadzenia.

Nie myślał Ojciec, aby poznać również inną duchowość, albo wstąpić do seminarium diecezjalnego?
Nie. Co prawda miałem kontakty z innymi wspólnotami zakonnymi, poznałem również kleryków diecezjalnych, ale nigdy nie myślałem o innej drodze. U oblatów czułem się zawsze dobrze i na właściwym miejscu.

Co takiego było w tych ojcach oblatach i ich zgromadzeniu, że czuł się Ojciec tam tak dobrze? Co Ojca pociągało?
Przyznam się, że nie widziałem czegoś szczególnego. To jest jak w rodzinie, w której się wzrasta, nie ma w niej nic szczególnego, ale czujesz się u siebie. Nie stawiasz sobie pytań, czy rodzina może być inna. Więc na początku była to po prostu naturalna kolej rzeczy. W moim mieście były dwa kościoły: ten prowadzony przez oblatów św. Józefa położony bliżej naszego domu i katedra prowadzona przez księży diecezjalnych. Kościół józefitów był naszym kościołem i był też kościołem biednych, katedra pod tym względem była oddalona nie tylko w sensie odległości. Tak więc to wszystko przyszło zupełnie naturalnie i bez większych dylematów.

A obecnie na czym polega Ojca szczególna cześć do św. Józefa, poza tym oczywiście, co jest częścią charyzmatu zakonnego?
Ciężko jest mi przełożyć na słowa coś, co mam głęboko w moim wnętrzu. Czuję obecność św. Józefa w moim życiu, jest to obecność w modlitwie, ale też w sumieniu. Patrzę na moje życie i postępowanie, na moralność i religijność przez pryzmat św. Józefa. To właśnie tam na poziomie mojego sumienia i życia wewnętrznego najbardziej czuję jego obecność i nie zawsze jest łatwo przełożyć to na widzialne znaki. Ale to z kolei dokonuje się w życiu mojej wspólnoty zakonnej.

Czym zajmuje się Ojciec w Rzymie?
W Kurii Generalnej przede wszystkim zajmuję się krytyczną edycją dzieł naszego założyciela św. Józefa Marello, a oprócz tego jestem również postulatorem generalnym naszego zgromadzenia.

Kim był wasz założyciel?
Józef Marello pochodził z Turynu, gdzie urodził się 26 grudnia 1844 roku. Już jako kapłan był sekretarzem biskupa Asti i uczestniczył w Soborze Watykańskim I. Miał szczególne nabożeństwo do świętego Stanisława Kostki, a zwłaszcza do św. Józefa, swojego patrona, którego zapragnął kochać jak ojca i szerzyć jego kult. Jego dewiza brzmiała: „Kochaj pracę skromną, ukrytą, o którą nikt się nie troszczy, za którą nikt nie podziękuje, a która świeci blaskiem w tajemnicy przed spojrzeniem samego Boga”. 14 marca 1878 roku założył Zgromadzenie Oblatów Świętego Józefa w Asti koło Turynu, aby pomagać kapłanom w duszpasterstwie.

Czego dotyczył referat, który Ojciec przedstawił na sympozjum?
Moja relacja była interpretacją teologiczną postaci św. Józefa w poemacie De Beata Virgine Dei Matre Maria napisanego w 1563 roku w Brazylii przez bł. Giuseppe de Anchieta. Brazylia została odkryta w roku 1500 i oczywiście nie było tam żadnej kultury zachodniej, więc ten poemat napisany zaledwie pół wieku później klasyczną łaciną jest czymś nadzwyczajnym. Chciałem podkreślić obecność św. Józefa w tym poemacie poświęconym Maryi. De Anchietta, jezuita ukazuje wielokrotnie cechy św. Józefa, które czynią z niego Bożego męża zaufania, zaufanego człowieka Ojca Niebieskiego. Jego wierność i bezwarunkowe oddanie Maryi i Jezusowi, jego inteligentne posłuszeństwo woli Bożej sprawiają, że poeta nazywa go senex, ale kontekst wiersza i fakt że św. Józef kontempluje Dziecię, wskazuje na znaczenie tego słowa przywołujące figurę Socratesa, mędrca, a nie starca, jak się przyjęło myśleć o św. Józefie. Ciekawostką jest to, że autor poematu trzyma się ściśle źródeł ewangelicznych, pomijając apokryfy, do tego stopnia, że nie wspomina nawet o małżeństwie Józefa z Maryją, widząc w tej informacji zbyt wielką zależność od źródeł niekanonicznych. Niemniej z wielką czułością mówi o św. Józefie jako dziewiczym małżonku Maryi. Poemat z XVI w. z Brazylii pomaga nam zrozumieć, jak widziano wówczas rolę św. Józefa w Bożym planie zbawienia. 

Ojcze Alberto, jesteś młodym człowiekiem, w jaki sposób można zaproponować młodym św. Józefa, przyciągnąć ich do tej duchowości, która dla Ojca była  naturalna?
Postać św. Józefa na tyle przyciąga, na ile jest rozpoznana. Problem polega na tym, że choć jest to jeden z największych Świętych, pozostaje dla wielu nieznany. Mam na myśli osobę, a nie obraz. Kiedy człowiek zagłębia się w refleksję nad zachowaniem św. Józefa, nad jego życiowymi wyborami, zaczyna dostrzegać podobieństwa, a nawet wskazówki dla własnego życia, zwłaszcza w przypadku ludzi młodych, którzy stają wobec poważnych dylematów, bo po okresie dziecięcego entuzjazmu i zaufania przychodzą kryzysy dorastania i pierwsze poważne rozczarowania, problemy z relacjami, miłością. To jest najlepszy moment na odkrycie św. Józefa  i my formatorzy musimy być odpowiednio czujni i przygotowani, aby go młodym właściwie ukazać. 

rozmawiał ks. Andrzej Antoni Klimek

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka 22

Opiekun nr 22(509) od 22 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. o pracującej w Etiopii Magdalenie Fiec, która odkryła swoje misyjne powołanie podczas studiów na Politechnice Śląskiej.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
figazmakiem
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej