Autorzy Archiwum Galeria Polecane Kontakt Ogłoszenia

2014-06-03 11:03:27

Neoprezbiterzy 2014

Być jak święty Jan Paweł II

neoprezbiterzy

Pytania dla neoprezbiterów
1. Tytuł pracy magisterskiej, pod czyim kierunkiem napisana, kierunek studiów.
2. Hasło na obrazku prymicyjnym i wyjaśnienie swojego wyboru.
3. Czy księża, których poznałeś przed wstąpieniem do seminarium mieli wpływ na Twoje powołanie? Komu jeszcze, po Panu Bogu oczywiście, zawdzięczasz najwięcej w swojej drodze ku kapłaństwu?
4. Święty Jan Paweł II, papież senior Benedykt XVI i obecny papież Franciszek: jaki wpływ mieli na Twoje życie, czego się od nich nauczyłeś i czego jeszcze pragniesz się nauczyć?
5. Czy każdy ksiądz powinien być od wszystkiego, czy jednak trzeba w czymś się wyspecjalizować? Osobiście na jakim odcinku duszpasterskim czujesz się najmocniej, w co przede wszystkim chciałbyś się zaangażować?
6. Czy nie obawiasz się trudnej atmosfery wokół Kościoła, a zwłaszcza wokół księży? Co napawa większym lękiem: ujawniające się tu i ówdzie silne prądy antychrześcijańskie i antykościelne, czy obojętność bardzo wielu katolików?
7. Jaka jest Twoja ulubiona modlitwa, dlaczego i w jakich sytuacjach się do niej uciekasz?
8. Jak widzisz kondycję katechezy w szkole?
9. Co pomaga ci w odpoczynku, co Cię relaksuje, jakie pasje będziesz rozwijał w kapłańskim życiu, a z jakich, być może, będziesz musiał zrezygnować?
10. Pytanie do wyboru.

ks. UbyszKs. Jakub Ubysz - Piasecki
Urodzony 15 IX 1989 r. w Ostrzeszowie, syn Zofii i Alojzego, parafia pw. św. Marcina Biskupa w Kępnie.

1. „Życie i dzieła księdza prałata Mariana Magnuszewskiego (1907 – 1985)”, promotor ks. dr hab. Michał Kieling, historia Kościoła. Od najmłodszych lat interesowałem się historią, choć bardziej „świecką“, a ks. Magnuszewski był wieloletnim proboszczem w Kępnie.

2. „Nie nam Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę” (Ps 115, 1). Werset ten poznałem już w dzieciństwie, jako motto templariuszy. Od początku wiedziałem, że będzie to moje prymicyjne hasło. Streszcza ono cel życia kapłana - oddawanie chwały Chrystusowi, zwłaszcza w liturgii, a nie zdobywanie jej dla siebie. Poza tym odniesienie do średniowiecznych mnichów - rycerzy przypomina mi, że bycie chrześcijaninem to ciągła walka.

3. W mojej parafii pracowało wielu wspaniałych księży, wielu kapłanów z niej pochodzi. Wspomnę tylko o moim emerytowanym proboszczu ks. kan. Krzysztofie Nawrockim. Jego serdeczność, troska i miłość do ludzi, a zwłaszcza świadectwo osobistej modlitwy, choć czasem skrywane pod pozorami surowości, były i są dla mnie cechami, które chciałbym naśladować. Ks. Nawrocki zawsze dbał o powołanych z naszej parafii, zawsze był dla nas ojcem. Ważną rolę w odkryciu mojej dojrzałej wiary odegrał również
ks. Rafał Lubryka i liczni opiekunowie ministrantów.

4. Św. Jan Paweł II był papieżem mojego dzieciństwa i początków powołania, do dziś pamiętam spotkanie z nim w Kaliszu (1997 r.). Ojciec Święty Franciszek uczy mnie natomiast serdeczności dla innych, chrześcijańskiej radości, ale i krytycznego spoglądania na siebie. Jednak bez wątpienia to Benedykt XVI wywarł na mnie największy wpływ. Jest wzorem pokory, mądrości i głębokiej wiary. Z zapartym tchem czytałem jego książki, słuchałem jego nauczania. „Duch liturgii” to jedna z najważniejszych książek, jakie przeczytałem w swoim życiu. Sposób celebrowania liturgii przez Benedykta XVI, jego poszanowanie tradycji i pokora wobec urzędu stanowią dla mnie niedościgły wzór.

5. Z jednej strony kapłan musi podejmować najróżniejsze zadania, ale nie można znać się na wszystkim. Warto wykorzystywać naturalne talenty i zdolności. Tu należy zdać się na charyzmat rządzenia, który posiadają nasi przełożeni. Ja sam najlepiej czuję się w tym, z czego sam wyrosłem. Ministranci, czy szerzej służba liturgiczna oraz ruch Światło - Życie to moje korzenie i sądzę, że w pracy z nimi czułbym się najlepiej.

6. Nikt z nas nie lubi słuchać wyzwisk, nikt nie lubi, gdy jest obrażany. Jednak z drugiej strony wiemy z historii, że to nic nowego. Kościół wzrastał najlepiej, gdy był prześladowany, o czym zawsze przypomina mi sławne zdanie Tertuliana. Osobiście uważam, że jawnie antykościelne prądy mogą być nam wręcz pomocne, natomiast dostrzegam wielki i nie rozwiązany problem w obojętności i indyferentyzmie religijnym.

7. Zdecydowanie moją ulubioną modlitwą jest liturgia godzin (brewiarz). Uczy mnie stałości, obowiązkowości i wytrwałości. Oprócz tego cenię Koronkę, wyznanie wiary, wezwania do świętych i osobistą adorację w ciszy.

8. Katecheza w szkole to trudny temat. Osobiście uważam, że nie jest z nią dobrze, choć widzę również jej wielkie zalety i owoce. Potrzebne są pewne zmiany jej funkcjonowania. Wiele zależy od konkretnych środowisk, a przede wszystkim powinienem zacząć od solidnego przygotowania samego siebie.

9. Jak wspomniałem pasjonuję się historią, dlatego odpoczywam czytając o różnych bitwach, dowódcach, okrętach, itp. Lubię również spotkania z przyjaciółmi. Z bardziej aktywnych form lubię spacery w parku lub lesie. Do czynnego uprawiania sportu mam raczej sceptyczne nastawienie.

10. Czy troska o patriotyzm to część kapłańskiego posłannictwa?
Sądzę, iż to bardzo ważna część kapłańskiego posłannictwa. Miłość do Ojczyzny jest związana z miłością do rodziców, z poprawnym funkcjonowaniem rodzin. Nasz stosunek do Ojczyzny jest związany z relacją do Boga. Tylko jeśli będziemy w Bogu widzieli prawdziwego i dobrego Ojca, będziemy mogli uniknąć ubóstwiania kraju czy narodu, albo pogardy do nich. Zostałem wychowany w duchu hasła: „Bóg, honor, Ojczyzna“ i uważam, że jako kapłan również powinienem innych tak formować.

ks. SlezakKs. Tomasz Ślęzak
Urodzony 23 VII 1989 r. w Wieluniu, syn Haliny i Zygmunta, parafia św. Apostołów Piotra i Pawła w Lututowie.

1. „Historia parafii pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Lututowie w latach 1945-2013”, promotor ks. dr hab. Michał Kieling, historia Kościoła. W życiu myślimy o swojej przyszłości, chcemy, aby wyglądała ona jak najlepiej. Jednak, aby tak było najpierw musimy poznać i zrozumieć swoją przeszłość, to z czego wyrośliśmy. Dlatego, że to co było, kształtuje w nas to, co będzie. Dlatego tak ważna w naszym życiu jest historia, również historia Kościoła i dlatego wybrałem tę dziedzinę.

2. „Kochajcie wasze kapłaństwo, bądźcie mu wierni aż do końca. Umiejcie dostrzec w nim ów ewangeliczny skarb, za który warto dać wszystko” (św. Jan Paweł II „Dar i Tajemnica”).Zostaję kapłanem w roku kanonizacji Jana Pawła II. Był to wielki człowiek, ale i wielki kapłan, w pełni zaangażowany w misję niesienia Chrystusa drugiemu człowiekowi. Pragnę kochać swoje kapłaństwo tak, jak On i traktować je jak wielki skarb, który został dany mi po to, abym jak najwięcej ludzi przyprowadził do Boga. Dlatego hasło to wybrałem na obrazek prymicyjny i pragnę, aby było ono hasłem całego mojego kapłańskiego życia.

3. Przed wstąpieniem do seminarium byłem ministrantem w swojej rodzinnej parafii, dlatego od księży, których tam wówczas spotykałem i przy których posługiwałem w kościele mogłem się wiele nauczyć. Niewątpliwie mieli oni wpływ na moje powołanie. Wiele zawdzięczam również swoim rodzicom, którzy uczyli mnie wierzyć i kochać, a także katolickiemu liceum, do którego uczęszczałem, a w którym moja wiara dojrzała. To tam podjąłem decyzję o wstąpieniu do seminarium.

4. Każdy z nich jest inny i każdy wniósł i wnosi do Kościoła wiele dobrego. Od papieża Franciszka pragnę uczyć się wrażliwości i otwartości na drugiego człowieka, szczególnie biednego i poranionego. Od papieża seniora Benedykta pokory i ufności wobec Boga. Myślę jednak, że najbliższy jest mi św. Jan Paweł II. Od niego pragnę na nowo każdego dnia uczyć się Tego, którego On najbardziej umiłował, a więc Boga w Eucharystii, modlitwie i drugim człowieku.

5. Tutaj przypominają mi się słowa św. Pawła: „być wszystkim dla wszystkich”. Kapłan powinien przede wszystkim głosić Chrystusa i zajmować się tym, czego wymaga to szeroko pojęte posłannictwo. Ma więc być od wszystkiego, bo Bóg powinien być dla nas wszystkim. Jednak patrząc na własne predyspozycje może on przede wszystkim głosić Chrystusa w sposób, jaki najlepiej potrafi, czyli zajmować się konkretnymi grupami duszpasterskimi. Ja chciałbym zajmować się przede wszystkim grupami modlitewnymi, formacją ministrantów i duszpasterstwem rodzin. Pragnę również być dobrym spowiednikiem, który będzie potrafił uświadomić penitentowi wielką miłość Boga do człowieka.

6. Kapłaństwo to nie jest wygodne życie. Nie polega ono tylko na odprawieniu Mszy św. i koniec. Kapłanem jest się nie dla siebie, ale dla innych, 24 godziny na dobę. Z takim podejściem nie straszna nam będzie żadna zła atmosfera wokół Kościoła. Trzeba po prostu robić swoje, głosić Dobrą Nowinę wszystkim, również tym, którzy mówią źle o Kościele.

7. Przez ostatni rok na diakonacie odbywałem praktykę w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Ostrowie Wlkp. Tam bliżej poznałem Koronkę do miłosierdzia Bożego, którą odmawia się w tej parafii codziennie o godz. 15. To jest moja ulubiona modlitwa, która zawsze mi pomaga. Każdy z nas powinien uwierzyć w wielką i nieskończoną moc miłosierdzia Bożego, którym Chrystus każdego pragnie codziennie obdarzać.

8.  Katecheza w szkole w obecnych czasach nie jest łatwa, ale nie można się zrażać. Należy walczyć o to, aby w młodych ludziach wzrastała wiara, prowadzić ich do Boga przede wszystkim poprzez świadectwo swojego życia.

9.  Pragnę, aby najważniejszą pasją w moim życiu było prowadzenie ludzi do Boga. Odpoczywać natomiast lubię w górach, wśród przyrody. Od zawsze interesowałem się geografią, podróżami i te zainteresowania chciałbym rozwijać w kapłańskim życiu.

10. Co chciałbyś odnaleźć w pierwszym proboszczu, z którym przyjdzie ci współpracować?
Moim proboszczem będzie ten, kogo Bóg postawi na mojej drodze. Byłoby to nie w porządku, gdybym jako nowicjusz miał jakiekolwiek wymagania. Chciałbym tylko, aby mój proboszcz był oddany w służbie Bogu i ludziom i zawsze mi mówił, co czynię źle, co mam poprawić.

ks. WawrzyniakKs. Rafał Wawrzyniak
Urodzony 20 I 1984 r. w Kaliszu, syn Marii i Władysława, parafia pw. Błogosławionego Bogumiła w Szczytnikach.

1.  „Modlitwa drogą do świętości. Analiza teologiczno-liturgiczna formularza mszalnego ze wspomnienia bł. Bogumiła z Mszału rzymskiego dla diecezji polskich”. Pracę magisterską napisałem z liturgiki pod kierunkiem ks. dra hab. Dariusza Kwiatkowskiego. Liturgia powinna być zawsze na pierwszym miejscu w życiu każdego kapłana. Wybrałem ten temat i tę dziedzinę teologii, ponieważ interesowała mnie postać patrona mojej parafii bł. Bogumiła. Poprzez rozkład tekstów euchologijnych mogłem jeszcze bardziej wnikać w liturgiczny aspekt modlitw, które przypadają na to wspomnienie obowiązkowe, obchodzone 10 czerwca.

2. „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4, 13). Człowiek nie może nic uczynić bez pomocy Boga. Bóg jest sprawcą wszystkiego. Duch Święty jest sprawcą naszego chcenia i działania. Wszystko powinno wypływać z miłości do Boga. Jeżeli człowiek odda się Bogu to wszystko może uczynić, bo On go umacnia i dodaje mu sił.

3. Największy wpływ na moje powołanie mieli rodzice ich codzienna modlitwa, w której często też uczestniczyłem. Podziwiam ich za taką piękną postawę. Jednak najwięcej zawdzięczam mojemu bratu ks. Danielowi, z którym wiele rozmawiałem i dużo podróżowałem, wspólnie modląc się i zwiedzając najpiękniejsze zakątki naszej Ojczyzny. Duże znaczenie miał też ks. proboszcz Marian, z którym spędziłem dużo czasu jako ministrant, uczestnicząc w wielu akcjach parafialnych. Jestem mu wdzięczny za wszystkie rajdy rowerowe, podczas których uczyłem się pokory życia, w codzienności przebywania z Bogiem. Codzienne Msze Święte, wspólne rozmowy i „normalność życia”. Również nie zapomnę katechety w szkole średniej ks. Janusza, który swoją postawą zadziwiał mnie, jak można być tak spokojnym i cierpliwym i za to jestem mu wdzięczny.

4. Żyjcie w czasach wielkiego pontyfikatu, jakim był pontyfikat papieża św. Jana Pawła II, to wielki dar. Podziwiałem jego umiłowanie liturgii, jego świętość, którą Kościół potwierdził w tym roku. Każdy papież był inny, ale wiele można było się od nich nauczyć i teraz trzeba to wcielić w swoje życie.

5. Jeżeli ktoś jest od wszystkiego, to znaczy, że jest od niczego. Ksiądz powinien, jak zaznaczył papież Benedykt XVI, być znawcą świata duchowego. W każdym dniu pragnę uczyć się takiej postawy. Coraz mocniej i głębiej wchodzić w świat duchowy, aby mieć swoje doświadczenie i pokazywać je innym. Bardzo lubię spotkania z młodzieżą i myślę, że ten grunt najbardziej mi odpowiada.

6. „Jeżeli mnie prześladowali, to i was będą prześladować” – tak powiedział Jezus. Słowa Chrystusa są konkretne. Ten świat trzeba zostawić nawet za cenę cierpienia, prześladowania. Jest to trudne, ale taka jest Ewangelia. Za to obietnica jest niesamowita – życie wieczne.

7. Ulubioną moją modlitwą jest Koronka do miłosierdzia Bożego i adoracja. Codziennie odmawiać koronkę prosząc o miłosierdzie dla siebie i wszystkich, których spotkałem na mojej drodze.

8. Szkoła to przede wszystkim miejsce spotkania młodzieży, którą nie zawsze możemy spotkać w kościele. Młodzież jest różna, ale poszukuje wartości: prawdy, miłości i nadziei. Trzeba do nich dotrzeć i przekazać im wiarę - zafascynować ich Jezusem Chrystusem, który jest sensem życia. Aczkolwiek nie jest to łatwe. Jest wiele wyzwań, ale to jest piękne, że każdy jest inny i jest świątynią Ducha Świętego. Po spotkaniu z „kimś” kto zniszczył swoją świątynię Ducha z różnych przyczyn, (mam tu na myśli uczniów, którzy się pogubili), rodzą się pytania, jak im pomóc. W tym trudzie jest jednak wiele nadziei.

9. Najlepszym sposobem na relaks jest dla mnie muzyka, sport  i spotkania z ciekawymi ludźmi. Pasje mam różne, np. zbieranie monet, podróże.

10. Jak byś wytłumaczył parafianom, o co chodzi w sporze pomiędzy księdzem Lemańskim a biskupem Hoserem?
Każdy spór w Kościele jest niestety bardzo trudny dla wiernych i duchownych. Pokora i posłuszeństwo. Dobro ludzi, a nie swoje. To są główne tezy i klucze zrozumienia sprawy. Módlmy się o jedność w Kościele.

ks. ZawidzkiKs. Łukasz Zawidzki
Urodzony 22 XI 1989 r. w Ostrowie Wielkopolskim, syn Natalii i Aleksandra, parafia pw. św. Antoniego Padewskiego i św. Jadwigi Śląskiej w Granowcu.

1. „Problematyka zła w filozofii dramatu Józefa Tischnera”, praca napisana pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Jana Grzeszczaka, filozofia chrześcijańska. Z filozofią ks. Józefa Tischnera zetknąłem się na drugim roku studiów teologicznych. Przeczytałem wtedy jedną z jego najważniejszych książek - „Filozofię dramatu”, w której autor zmagał się m.in. z odpowiedzią na pytanie o  istnienie zła, które pojawia się – jego zdaniem – niczym zjawa między ludźmi i niszczy ich wzajemne relacje. Zmaganie to było na tyle interesujące, że postanowiłem poświęcić temu zagadnieniu swoją pracę magisterską.

2. „Bez moich zasług raczył mnie uczynić swoim sługą”. Słowa te pochodzą z „Exsultetu” - radosnego orędzia śpiewanego w Kościele podczas Wigilii Paschalnej. Wyrażają one w skrócie historię mojego powołania i całą drogę ku kapłaństwu. Kiedy spoglądam na własne życie, na wszystkie jego wzloty i upadki, wtedy wyraźnie widzę, że powołanie do kapłaństwa jest w nim nie jakąś „nagrodą za dobre sprawowanie”, ale wspaniałym darem od Pana Boga, który posługuje się dla zbawienia świata nie osobami idealnymi, ale ludźmi „z krwi i kości”, pełnymi nie tylko cnót, ale i wad. To, że mogę być księdzem, wynika nie z moich zasług, ale z łaski i miłosierdzia Pana Boga.

3. Kapłani w historii mojego powołania mają swoje miejsce, ale nie jest to miejsce najważniejsze. Nie znalazłem się w seminarium zafascynowany postacią jakiegoś charyzmatycznego księdza. Nie oznacza to jednak, że świadectwo kapłańskiego życia było mi obojętne. Wiele zawdzięczam zwłaszcza księżom proboszczom mojej rodzinnej parafii. Pamiętam jeszcze Msze Święte sprawowane z wielką pobożnością przez śp. ks. Stefana Kuhna. Mojemu obecnemu proboszczowi, ks. Zdzisławowi Naglerowi, zawdzięczam z kolei doświadczenie kapłaństwa, które nie boi się pytań i wątpliwości drugiego człowieka. Te dwie osoby z pewnością miały wpływ na moją wizję kapłańskiego życia.

4. Z wymienionych powyżej papieży największy wpływ wywarł na mnie Benedykt XVI. Papież - emeryt uczył nas wszystkich odwagi bronienia chrześcijańskich wartości oraz szacunku wobec piękna liturgii. Był prawdziwym „ojcem rodziny”, który z wielowiekowego skarbca Kościoła „wydobywał rzeczy nowe i stare”. Moje związki ze św. Janem Pawłem II mają (podejrzewam, że jak większości Polaków) charakter emocjonalny. To był po prostu „nasz papież”. Papież Franciszek z kolei daje całemu Kościołowi  przykład pokory i miłości do drugiego człowieka, choćby nie wiadomo, jak poranionego w swoim życiu. Z pewnością jest dla każdego kapłana wspaniałym wzorem do naśladowania.

5. Jeżeli ktoś ma choć odrobinę autokrytyki w sobie, wie doskonale, że ekspertem od wszystkiego być nie można. Kapłan „od wszystkiego” może się ostatecznie okazać kapłanem „od niczego”, a może nawet (co gorsza) kapłanem „do niczego”. Myślę, że jak wskazywał papież Benedykt – powinniśmy być przede wszystkim specjalistami od kontaktu ludzi z Panem Bogiem. Wszystkich ludzi – dzieci, młodzieży, dorosłych, osób podeszłym wieku. Dla mnie osobiście ważna jest też praca w różnych wspólnotach, które gromadzą się przy parafiach. Od kilku lat jestem związany z ruchem Światło-Życie i po święceniach z pewnością chciałbym się zaangażować także w pracę dla tej wspólnoty.

6. Bardzo mnie irytuje narzekanie, jaka to „zła atmosfera” panuje wokół Kościoła. Tak naprawdę uczniowie Chrystusa zawsze mieli „pod górę”. Od początku ci, którzy stali się chrześcijanami, musieli mierzyć się z oczernianiem, kpinami, prześladowaniami. Sprawa jest jasna: wybierasz Chrystusa – licz się z tym, że świat nie będzie zachwycony z twego wyboru. Tym bardziej nie będzie zachwycony, kiedy ktoś decyduje się na podążanie za Jezusem drogą kapłańską.

7. Bardzo lubię modlitwę brewiarzową, a także medytację. W tych modlitwach spotykam się z żywym i skutecznym Słowem Boga – a takie spotkanie zawsze przynosi owoce.

8. Katecheza w szkołach ma duże znaczenie. Często jest to jedyna forma kontaktu młodego człowieka ze sprawami wiary. Podstawowym problemem katechezy w szkole nie są plany polityków, co do jej obecności, ale fakt, że dzieci i młodzież po wyjściu z takiej lekcji nie widzą jej przełożenia na codzienne życie. Nie ma się co łudzić: życie rodzinne, parafialne, a nawet i kapłańskie nierzadko odbiega od tego, co przekazuje się na katechezie. Młodzi ludzie ten kontrast bardzo głęboko przeżywają.
9. Wolne chwile poświęcam na górskie wędrówki, zwłaszcza po moich ukochanych Tatrach, a także na słuchanie muzyki i spotkania z przyjaciółmi.

10. Jak ogarnąć troską duszpasterską tych, którzy jej nie szukają, na przykład trwając w grzechu?
Tacy ludzie są poważnym wyzwaniem dla nas. Papież Franciszek wspominał o tym, żeby do tych właśnie osób wyjść z orędziem Dobrej Nowiny. To właściwy kierunek. Nierzadko trzeba właśnie pierwszemu wyciągnąć rękę, pokazać, że Pan Bóg potępia grzech, ale nie grzesznika. Ostatecznie, każdy ma prawo wyboru. Jeśli ktoś wybiera życie w stanie grzechu, to pozostaje nam jedynie modlitwa za takiego człowieka.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, prosimy o przepisanie wyrazów z obrazka. Wyrazy muszą być oddzielone spacją.

Artykuły

Pozostałe kategorie
komentarz redaktora
w słowie bożym
prawo kanoniczne
meandry czwartej wladzy
sacrum w muzyce
nauka spoleczna kosciola
okladka

Opiekun nr 21(508) od 8 października 2017

Zapytaj w parafii o nowego "Opiekuna", a w nim m.in. rozmowa z postulatorką służebnicy Bożej z diecezji kaliskiej s. Włodzimiry.

Zamów prenumeratę

 

kwartlanik

Kwartalnik "Opiekuna" -
Okno Wiary 2(10) 2017

w którym pragniemy rozmawiać z naszymi Czytelnikami o wierze, Kościele, rodzinie i historii.
W najnowszym numerze o św. Józefie

ARCHIWUM KWARTALNIKA

banner
Drewniane kościólki Jasna i ta druga strona 25 lat diecezji

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Więcej